Zamknij

Niechlubny rekord Krispolu. Aż strach się bać!

20.03, 21.01.2023 . Aktualizacja: 20.22, 21.01.2023
Skomentuj
REKLAMA

W sobotni wieczór siatkarze Krispolu boleśnie polegli w wyjazdowym meczu z Mickiewiczem Kluczbork. Polegli też z rąk byłych pomarańczowych.

Rywal wrześnian był z wyższej półki. Przed meczem Mickiewicz zajmował drugie miejsce w tabeli I ligi, a w trzech ostatnich swoich pojedynkach zgarnął komplet punktów. Dotąd oba zespoły mierzyły się dziewięciokrotnie i to wrześnianie mieli o jedno zwycięstwo więcej. Był i dodatkowy smaczek sobotniej konfrontacji. Połowa wyjściowej szóstki naszych przeciwników w różnych okresach grała w pomarańczowych barwach. Arkadiusz Olczyk i Artur Pasiński występowali u nas tylko przez jeden sezon, ale Mateusz Linda aż w trzech. Teraz stanowią o sile czołowej ekipy I ligi. Co ciekawe, mają następujące po sobie numery i… grają obok siebie na boisku.

Do meczu na pozycji przyjmujących trener Marian Kardas rzucił Jakuba Olszewskiego i Jakuba Buczka. Dotąd etatowy przyjmujący Ernest Kaciczak też wystąpił, ale na... ataku!

W mecz pomarańczowi weszli słabo. Po pierwszych sześciu piłkach przegrywali już 1:5. Szybko co prawda zmniejszyli straty do jednego oczka, ale przy 7:11 wrzesiński szkoleniowiec próbował ratować wynik czasem. Na niewiele to się zdało. Przy 8:16 wiadomo było, że seta nie da się uratować, choć trener musiał wierzyć i wziął drugi czas. Bez skutku.

Kaciczak w pierwszym secie faktycznie był pierwszym atakującym. Dostał dokładnie połowę piłek całego zespołu do ataku, ale na siedem prób tylko dwie przyniosły wymierny efekt. Taktyka zaskoczenia rywali spaliła na panewce. Atak był najsłabszym naszym elementem w pierwszym secie, bo jak tłumaczyć zaledwie 28 procent skuteczności całego zespołu?

Kaciczak został w drugiej odsłonie na boisku, ale zmienił pozycję na przyjmującego. Na atak wszedł z kwadratu Maciej Tupta. Na początku objęliśmy pierwsze w tym meczu prowadzenie 3:2. Nie na długo. Przy 8:11 trener Kardas poprosił o przerwę. Po zagrywce Piotra Lipińskiego jeden punkt udało się odrobić, ale od wyniku 14:15 gospodarze zdobyli pięć kolejnych piłek i tym samym zapewnili sobie bezpieczną przewagę.

Kaciczak zmienił pozycję, ale nie przełożyło się to na jego większą skuteczność. Ponownie z siedmiu ataków skończył dwa. Średnia skuteczność Krispolu nieznacznie jednak wzrosła, ale za sprawą naszych środkowych. Na skrzydłach nie potrafiliśmy się przybić, a ze środka atakowaliśmy mało, bo brakowało przyjęcia. Bartosz Zieliński nie pogubił jeszcze wówczas żadnego odbioru, ale skuteczność na poziomie 25 proc. to dla libero bardzo słaba wizytówka.

Trzeci set rozpoczęliśmy jak poprzedni od prowadzenie 3:2. I jak w poprzednim od tego momentu rywale zdobyli pięć szybkich piłek i znowu trzeba było grać z pozycji goniącego. Szkopuł w tym, że brakowało argumentu by gonić. Choćby jednego. Przy 6:11 trener Kardas musiał prosić już o drugi czas. Jeżeli nawet ktoś miał wcześniej jakieś złudzenia co do wyniku, to przy 8:16 musiał się ich wyzbyć.

A kibice wrzesińscy w sile kilkunastu gardeł byli w Kluczborku. Dobrze wyjazdu wspominać nie będą.

Wrześnianie przegrali zdobywając w całym meczu jedynie 43 piłki. To niechlubny rekord Krispolu nie tylko tego sezonu, ale też dziesięciu lat na poziomie I ligi. Siatkarze pobili go – ktoś złośliwy powiedziałby „z ułańską fantazją” – aż o 8 punktów!

Były problemy z tradycyjnym wytypowaniem najlepszego zawodnika drużyny pokonanej. Ostatecznie został nim środkowy Oskar Laskowski, który zdobył 4 punkty. Warto wrócić jeszcze do wymienionej trójki byłych krispolowców. Choć żaden z nich nie zagrał jakiegoś rewelacyjnego meczu, to i tak w sumie zdobyli 25 oczek, tyle co było potrzeba do wygrania jednego z trzech setów.

I liga: Mickiewicz Kluczbork – Krispol Września 3:0 (25:14, 25:17, 25:12)

Krispol: Lipiński (1), Kaciczak (6), Olszewski (1), Buczek (2), Rudnicki (3), Laskowski (4), Zieliński (libero) oraz Tupta (6), Polczyk (3), Ziółkowski (0), Cichosz-Dzyga (0), Ratajewski (0)

Przed 18. kolejką Krispol miał cztery punkty straty do bezpiecznej strefy w ligowej tabeli. Po kolejce strata do 13. miejsca, które gwarantuje pozostanie w I lidze urosła do rekordowych sześciu oczek. Co prawda wrześnianie mieli na początku rundy rewanżowej wyjątkowo trudny dystans, ale liczba meczów do końca sezonu się kurczy. Czy starczy czasu, by cokolwiek zmienić?

(.)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (13)

Kibic 88Kibic 88

8 0

To było pewne że przegrają.2 liga pewna klub beż ambicji mógł wziasc wolnych zawodników żeby się utrzymać ale po co.Powiedziec o tym klubie prawdę to zaraz obraza.Szans na utrzymanie nie ma żadnych chyba że znowu znajdzie się kartka z innym regulaminem. 20:24, 21.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

pytekpytek

3 1

Jeżeli Zieliński tak cieniuje, to czemu nie gra Ligocki? 20:24, 21.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kibol wrzesnia Kibol wrzesnia

4 1

Jeśli trener ma jeszcze honor to mógłby się podać do dymisji i w tym stanie przestać się kompromitować trzeba sobie jasno powodzić upadek siatkówki we Wrześni jest faktem tylko szkoda że brakuje też odważnych mediów żeby rozliczyć panów od siatkówki za ten stan rzeczy 20:37, 21.01.2023

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

płochliwe mediapłochliwe media

3 0

Rolą mediów nie jest rozliczanie, ale opisywanie sytuacji taką jaką jest. Rozliczanie to zadanie innych organów i nie chodzi tu o organy ścigania :) 21:00, 21.01.2023


pytekpytek

5 0

Czy Kardas jest winien? A może tak krawiec kraje, jak mu materii staje? 21:01, 21.01.2023

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

musikmusik

2 0

Ktoś tych chłopaków wybierał. Nie trener? Pewnie że w ramach małego budżetu, ale jakoś nie słyszałem przed sezonem że się buntował 15:51, 22.01.2023


Miłosław Miłosław

3 0

Przecież to jest tyło Września, co chcielibyście Ligę Mistrzów a Kardas jak by miał honor to by sam się poddał tylko kto go weźmie 08:58, 22.01.2023

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

kasakasa

3 0

Honor honorem, ale za coś trzeba żyć :) 11:29, 22.01.2023


Kibol Kibol

2 0

Masz rację tylko taki trener chyba przed sezon wiedział że ma ogórki nawet nie z czołówki 2 ligi a puszył się jak cholera 18:38, 22.01.2023


anorektykanorektyk

2 1

Smutne to. Może czas na nowe otwarcie prezesie? 11:17, 22.01.2023

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

sitosito

0 3

Co, mówisz by prezesa wymienić ? przecież to społecznik kto to by chciał za friko się trudzić. 09:45, 23.01.2023


anorektykanorektyk

3 0

Sito, społecznik powiadasz? Popytaj trochę to zmienisz zdanie. Społecznikiem to był Daniel Więcej, ale go wysiudali 13:28, 23.01.2023


AsiorAsior

2 0

Jutro ze Spałą. Jeśli nie będzie trzech punktów to trzeba będzie tym cyrkiem wstrząsnąć 09:25, 24.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%