W ciągu kilkunastu ostatnich dni piłkarze Victorii dokonali niemożliwego. Wygrali trzy pojedynki z rzędu i opuścili w tabeli strefę spadkową. W środowym pojedynku pewnie pokonali Cartusię Kartuzy na jej boisku. Ponownie błyszczał Arkadiusz Wolniewicz.
Na mecz do Kartuz gracze Victorii już raz pojechali. Wówczas z powodu zmrożonego boiska do pojedynku nie doszło. Władze Wrzesińskiego klubu żądały ukarania walkowerem Cartusię za nieprzygotowanie boiska do gry, ale PZPN zadecydował, że mecz zostanie powtórzony. W środę, 1 kwietnia piłkarze Victorii w drugim podejściu rozegrali znakomite spotkanie. Wygrali wysoko, pewnie i w pełni zasłużenie. Do przerwy Wrześnianie prowadzili 1:0. Gola w 11. min w kuriozalnych okolicznościach zdobył Wolniewicz. Obrońca Cartusii rozpoczynający grę z linii piątego metra postanowił podać futbolówkę wzdłuż bramki do własnego golkipera. Piłkę przejął jednak napastnik wrześnian i umieścił ją z bliska w siatce.
Ten sam zawodnik w 66. min podwyższył na 2:0. Piłkę za linię obrony Cartusii podał Michał Goliński, a Wolniewicz wślizgiem, w sytuacji sam na sam z bramkarzem, skierował ją do siatki. Wynik z rzutu karnego na 3:0 w 86. min przypieczętował Jakub Bartkowski. Jedenastka została przyznana Victorii po faulu na Kamilu Kaniorze.
0 0
Brawo V!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz