W meczu 1/16 wojewódzkiego Pucharu Polski piłkarze Victorii pokonali Lipno Stęszew, swojego przeciwnika z ligowych rozgrywek. Wrześnianie wygrali zasłużenie, a zaprezentowana przez nich forma budzi nadzieje na dobre wyniki w meczach ligowych.

Mecz 1/16 Pucharu Polski na poziomie województwa rozegrany został w sobotę, 21 lutego na boisku w Dobrzycy. Pojedynek dla graczy Victorii rozpoczął się fatalnie. Już w 3. min Lipno objęło prowadzenie. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska strzegący bramki Wrześnian Sebastian Lorek popełnił błąd wypuszczając piłkę pod nogi gracza ze Stęszewa, który nie miał problemu z trafieniem do siatki z bliska. W dalszej części gry piłkarze Victorii byli stroną nadającą ton grze. Wrześnianie pomiędzy 25., a 35. min stworzyli sobie przynajmniej cztery znakomite szanse do doprowadzenia do wyrównania. Zawodziła u nich jednak skuteczność. Natomiast w 42. min Lipno mogło podwyższyć na 2:0. Pojedynek sam na sam z graczem Stęszewa wygrał jednak Lorek.


Po przerwie Wrześnianie zagrali jeszcze lepiej niż miało to miejsce w pierwszej połowie. Efektem tego było zdobycie dwóch bramek dających zwycięstwo w meczu. W 60. min Victoria doprowadziła do wyrównania. Na strzał z dość ostrego kąta zdecydował się Sebastian Kamiński. Bramkarz Lipna sparował futbolówkę przed siebie, ale w tym momencie skuteczną dobitką popisał się Jakub Lutostański. Trzy minuty później padł gol na wagę meczu. Futbolówkę z prawej strony boiska na krótki słupek dograł Witold Walkowiak, a tam Kamiński popisał się trafieniem do bramki z pierwszej piłki.

- Cieszy to, że pomimo sytuacji, w której szybko straciliśmy bramkę po pewnej niefrasobliwości drużyna z 0:1 podniosła się i dążyła do tego, żeby wygrać to spotkanie. W pierwszej połowie mieliśmy około 5-6 sytuacji strzeleckich, ale to Lipno Stęszew mogło podwyższyć też wynik na 2:0, mogło nas bardzo pokarać to. To, że posiadasz przewagę optyczną, że stwarzasz więcej sytuacji strzeleckich nie świadczy o wyniku spotkania. Dla mnie jako trenera jest pozytywne to, że był to pierwszy mecz o coś. Żeby grać dalej po 10 sparingach w końcu zagraliśmy o coś. Wiemy doskonale jakie wyniki padały, kiedy Września rywalizowała z Lipnem jeszcze na poziomie czwartej ligi. Przegraliśmy z nimi ostatni mecz ligowy 0:1, a dzisiaj to my wygrywamy 2:1. Jeżeli spojrzymy na to szerzej, to jest progres w tym temacie i miejmy nadzieję, że on będzie widoczny przede wszystkim w ligowej tabeli – oceniał min. w pomeczowym wywiadzie trener Victorii Łukasz Bandosz.

W piątek, 27 lutego o godzinie 16.00 gracze Victorii rozegrają swój pierwszy mecz o ligowe punkty z Wybrzeżem Rewalskim Rewal. Pojedynek ten zostanie stoczony na boisku w Pobierowie.

Victoria zagrała w składzie: Lorek – Pawłowski, Bartkowski, Węcławek (46. Mazur), Theus – Sukhenko (46. Kamiński), Dałek, Walkowiak, Borucki, Goliński (68. Witkowski) – Lutostański (65. Dylewski)
Puchar Polski 1/16 województwa, Victoria Września – Lipno Stęszew 2:1 (0:1)
Fot. Arch. klubowe Victorii Września
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz