W minioną sobotę siatkarze Krishome ulegli w wyjazdowym pojedynku Tarnovii Tarnowo Podgórne. Piąta porażka Wrześnian z rzędu spowodowała ich spadek w tabeli na 8. miejsce.

Mecz w Tarnowie Podgórnych zafundował kibicom obu drużyn wiele emocji. Sporo emocji był też na boisku i ławkach rezerwowych. W drugim secie żółte kartki ujrzeli trenerzy obu drużyn, a Marcin Iglewski ujrzał nawet czerwoną kartkę.
Pierwszego seta bardzo dobrze rozegrali gospodarze. Tarnovia rozpoczęła mecz od prowadzenia 4:0. Wrześnianom w następnym fragmencie gry udało się odrobić straty na 6:8, ale już po chwili miejscowi prowadzili 12:8. Tej przewagi gospodarze już nie roztrwonili. W końcówce partii siatkarze miejscowych od stanu 21:15 zdobyli cztery kolejne punkty, zamykając seta wysoką wygraną 25:15.

W drugiej partii prowadzenie co chwilę się zmieniało. Wrześnianie najwyżej prowadzili 11:8. Po chwili przegrywali już jednak 13:14. Potem po pojedynczym bloku Iglewskiego gracze Krishome prowadzili 15:14. W tym momencie przegrali jednak trzy akcje z rzędu i w lepszej sytuacji znaleźli się gospodarze, którzy potem odskoczyli nawet na 20:17. Wrześnianie odrobili jednak straty wychodząc na prowadzenie 22:21, po skutecznym podwójnym bloku Iglewskiego i Adama Józefczaka. Po ataku Michała Malczewskiego gracze Krishome wyszli na prowadzenie 24:23 mając piłkę setową. Można powiedzieć, że tradycyjnie już nie udźwignęli ciężaru sytuacji i partę przegrali 24:26.

Trzeciego seta Wrześnianie zaczęli źle. Po asowej zagrywce Michał Torzewskiego doprowadzili jednak do stanu 8:8. Po chwili prowadzili już 13:10, a po kolejnej chwili było 14:14. W tym momencie trener Krishome Marian Kardas zdecydował się na wzięcie czasu i to pomogło jego drużynie. Wrześnianie odskoczyli na 16:14 i uzyskanej przewagi już nie stracili, a nawet ją powiększyli. Ostatecznie partię wygrali 25:22.
Czwarty set meczu okazał się ostatnim. Gospodarze rozpoczęli go od prowadzenia 4:1. Po asowej zagrywce Szymona Adamskiego i kontrze Malczewskiego Wrześnianie odrobili straty na 10:10. Niestety od tego mementu zaczęli popełniać zbyt dużo błędów własnych, co pozwoliło miejscowym kontrolować przebieg gry. Ostatnim bliskim kontaktem punktowym był stan 22:21 na korzyść Tarnovii. Niestety w tym momencie gracze Krishome nie potrafili wykorzystać szansy na przedłużenie pojedynku do tajbreka. Przegrali seta 22:25, a cały mecz 1:3.
Kolejne spotkanie siatkarze Krishome rozegrają znowu na wyjeździe. W sobotę, 28 lutego o godzinie 17. 00 zmierzą się w Gdańsku z Energą Trefl II.
II liga – Gr. 1, Tarnovia Volleyball Tarnowo Podgórne – Krishome Września 3:1 (25:15, 26:24, 22:25, 25:22)
Fot. Łukasz Radziejewski
0 0
Grają jak chłopcy na wfie. Jak chodziłem do liceum mieli wyższy poziom.
0 0
No poziom bardzo niski... Miesiąc bez zwycięstwa...
0 0
Ciekawe kiedy włodarzy naszej gminy oświeci że są większe potrzeby w naszym mieście niż zwiewnie godziwego życia Kardasowi graniem bez celu do emerytury?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz