W tym roku przypada 155. rocznica urodzin Róży Luksemburg – ikony feminizmu, działaczki polskiej i niemieckiej socjaldemokracji na początku XX wieku. Dzisiaj jest wyklęta. Instytut Pamięci Narodowej zablokował odsłonięcie pamiątkowej tablicy poświęconej propagatorce proletariackiej rewolucji w jej rodzinnym Zamościu. W 1901 roku Czerwona Róża umiędzynarodowiła sprawę Strajku Dzieci Wrzesińskich.
PROFETYCZNA BROSZURA
W 1900 roku Róża Luksemburg wydała w Poznaniu broszurę W obronie narodowości. To w niej autorka, występując jako Polka, poddała druzgocącej krytyce rozporządzenia ministra oświaty Konrada Studta. Nazwała ten dokument próbą wychowywania „duchowych kalek”. Trafnie przewidziała, że państwo pruskie posunie się do przemocy fizycznej i psychicznej, byle tylko osiągnąć pełną unifikację ideologiczną.
– Pod sztandar Socjaldemokracji, tej jedynej ucieczki wolności i sprawiedliwości, musi zaciągnąć się polski lud pracujący. Tam znajdzie obronę swego [...] życia rodzinnego, swych praw obywatelskich i swej mowy ojczystej. [...] Przez sojusz z niemieckim ludem roboczym przeciw wyzyskowi niemieckich i polskich klas panujących i przeciw uciskowi rządu – oto nasze hasło – apelowała Róża Luksemburg.
KULAWA ŻYDÓWKA
Odwaga rewolucjonistki miała swoją cenę. 21 września 1901 roku stanęła przed sądem w Poznaniu wspólnie z Marcinem Kasprzakiem, nieudanym kandydatem socjaldemokracji do Reichstagu. Zostali oskarżeni o obrazę ministra oświaty. Skazano ich na grzywnę, co uczyniło ich pierwszymi ofiarami walki o polską mowę.
Poznańskie media prezentowały jej sylwetkę osobliwie, co – wydaje się – pokutuje do dzisiaj:
– Róża Luksemburg jest kobietą wzrostu niskiego, wysmukła i na pozór nie ma w sobie nic a nic żydowskiego. Głosem pewnym, lecz w sposób skromny odpowiada przewodniczącemu. […] Luksemburg odpowiada, że ukończywszy gimnazjalne studia w Warszawie, studiowała w Zurychu, tamże uzyskała doktorat. Przyznaje się do narodowości polskiej – donosił z sądowej sali korespondent „Dziennika Poznańskiego”.
Rozprawa z Czerwoną Różą była preludium do represji wobec obrońców polskiej mowy. W listopadzie 1901 roku w Gnieźnie odbył się proces rodziców z Wrześni po wydarzeniach majowych. Tutaj zapadły już kary bezwzględnego więzienia.
MOJE NIEMIASZKI
Kiedy we Wrześni zaczęto bić dzieci za odmowę modlitwy po niemiecku, Róża Luksemburg dostrzegła w tym potężne narzędzie polityczne. Jako przeciwniczka polskiej niepodległości z obawą patrzyła na działania Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS). Bała się, że narodowa tragedia stanie się paliwem dla dążeń niepodległościowych. W liście do Cezaryny Wojnarowskiej bez ogródek wyjaśniała swój plan:
– Obawiać się należy, że oni [PPS] wrzesińską historię wyzyskać zechcą dla jakiej rezolucji na korzyść Niepodległej. Ale ja im to krzyżuję w ten sposób, że moich Niemiaszków naciągam, aby oni złapali ryby przed niewodem.
BRUKSELSKA DYPLOMACJA
Zamiast pozwolić polskim patriotom na zdominowanie przekazu, skłoniła liderów niemieckiej socjaldemokracji, aby to oni potępili pruski rząd. Dzięki jej staraniom 30 grudnia 1901 roku Międzynarodowe Biuro Socjalistyczne w Brukseli przyjęło rezolucję potępiającą germanizację. Choć oficjalnie zgłosili ją Paul Singer i Karol Kautsky, to jej faktyczną autorką była Luksemburg.
Ostatecznie zaangażowała się w pisanie odezw dla Wielkopolski, jednak przyznała z rozbrajającą szczerością: „odmówić Poznańczykom nie mogłam, boby sobie to fałszywie tłumaczyli”.
W polskiej pamięci Strajk Dzieci Wrzesińskich to Rota i Maria Konopnicka. Zresztą poetka ma monumentalny pomnik we Wrześni. Jednak w cieniu narodowej legendy kryje się postać, która odegrała kluczową rolę w umiędzynarodowieniu tego skandalu – Róża Luksemburg. Dzisiaj pomijana i wyklęta ze względów politycznych.
6 2
Komunistyczny hołd bierecika z okazji 1 mają.
5 3
Tusk mówi, że w Polsce wszystko ok. Nawet w służbie zdrowia.
5 3
A miliardy na znów na TVP zamiast na onkologię dzieci. Miało być inaczej i lepiej niż za PiS. A jest jeszcze gorzej. Propaganda najważniejsza.
1 3
Weź Biernat trochę się doucz a potem pisz. Róża Luksemburg była hiper komunistką.
1 2
Pomnik jej zróbcie jak Konopnickiej! Niech stoi baba na rynku zamiast fontanny, u jej stóp Śliwczyński - ojciec wrzesińskiego relatywizmu i malutki Koszałek - Opałek obok z twarzą Biernata - kronikarza wrzesińskiej mizerii.
1 0
Rózia była uosobieniem leninizmu w najczystszej postaci! Najwięksi bolszewicy się jej bali!
Ale we Wrześni ma mieć ulicę?
Napisz jeszcze o jej wyczynach seksualmych Biernat, będzie ciekawie 🤣🤣🤣
No ale cóż? WW 🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz