– Roman? No to natychmiast wracaj do domu. I ten cyrk zakończ tam, ale to już! – strofowała męża generałowa Marta Abrahamowa w rozmowie podsłuchanej przez Służbę Bezpieczeństwa w grudniu 1975.
Był to czas (lata 1975–1976), gdy 85-letni gen. Roman Abraham zintensyfikował swoją działalność patriotyczną. Związał się też z opozycją demokratyczną, co zaniepokoiło jego żonę, o czym świadczy przytoczona rozmowa.
SZLAK TABLICOWY
W tym okresie generał ufundował tablicę Orląt Lwowskich w katedrze warszawskiej, którą poświęcił Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. Był pomysłodawcą odsłonięcia tablicy poświęconej gen. Wacławowi Stachiewiczowi, szefowi sztabu generalnego w 1939, w kościele św. Krzyża w Warszawie. Prywatnie był to szwagier Abrahama.
Swoistą demonstracją polityczną była uroczystość Królowej Korony Polskiej na Jasnej Górze, podczas której gen. Roman Abraham i gen. Mieczysław Boruta-Spiechowicz odznaczyli swoim krzyżami Virtuti Militari obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Na Jasnej Górze odsłonięto kolejną tablicę poświęconą Orlętom Lwowskim. Abraham przywracał pamięć o Józefie Piłsudskim, organizował msze święte w rocznicę śmierci marszałka.
Ożywione kontakty z prymasem oraz gen. Borutą-Spiechowiczem (podpisał List 14 przeciwko represjom wobec uczestników protestów w czerwcu 1976) i Leszkiem Moczulskim spowodowały zainteresowanie Służby Bezpieczeństwa. Wroga działalność generała była dokumentowana w ramach kwestionariusza ewidencyjnego o kryptonimie „Dziadek".

ORLĘTA LWOWSKIE
W 1971 sowieckie czołgi rozjechały cmentarz Orląt Lwowskich. Zniszczony został Pomnik Ofiar i Chwały Żołnierzy, kolumnada, a także stratowano groby poległych żołnierzy. Rozbito katakumby, z których wyrzucono szczątki obrońców Lwowa. Te wydarzenia do głębi poruszyły Romana Abrahama, rodowitego Lwowiaka i obrońcę miasta z listopada 1918 w sektorze tzw. Góry Straceńców. Napisał w tej sprawie list do Leonida Breżniewa, I sekretarza KC KPZR. Odpowiedzi nie otrzymał. Dlatego sprawę próbował umiędzynarodowić. Na cmentarzu pochowani byli również amerykańscy lotnicy z eskadry kościuszkowskiej oraz żołnierze francuscy i kanadyjscy. W 1975 Abraham i gen. Boruta-Spiechowicz wysłali list w tej sprawie do prezydentów USA i Francji oraz ambasady Szwajcarii, przez którą chcieli dotrzeć do ONZ-etu.

LIST DO JARUZELSKIEGO
Generałowi nie podobało się to, w jaki sposób w mediach prezentowany był obraz Wojny Obronnej 1939.
– Literatura i film zohydzały naszą największą chwałę żołnierską – samotną, długotrwałą i śmiertelną walkę w obronie Ojczyzny – twierdził w 1973 w „Raporcie o działalności telewizji", który wysłał do Wojciecha Jaruzelskiego, ówczesnego Ministra Obrony Narodowej.
Roman Abraham szczególnie uruchamiał się na hasło „Wólka Węglowa". Filmowi Profesor Michał Bylina zarzucił zniekształcanie faktów i nieprawdziwe komentarze na temat naczelnego dowództwa. Warto przypomnieć, że Abraham w tej fazie wojny dowodził już dwiema brygadami kawalerii – wielkopolską i podolską – które otworzyły odwrót Armii Poznań na Warszawę. Szczególna była szarża (niczym spod Somosierry) 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich pod wspomnianą Wólką Węglową. Abraham opowiada o tym w innym filmie pt. Puszcza w reżyserii Krzysztofa Wojciechowskiego [zobacz film]. Dzisiaj działanie obu brygad pod Warszawą jest uznawane za największy sukces operacyjny Wojska Polskiego w Wojnie Obronnej 1939.
WĄTEK MIŁOSŁAWSKI
Generał Roman Abraham zabiegał o odbudowę pomnika 15. Pułku Ułanów w Poznaniu, który zniszczyli Niemcy w czasie okupacji. Jednostka wchodziła w skład Wielkopolskiej Brygady Kawalerii, którą dowodził gen. Roman Abraham podczas Wojny Obronnej 1939.
Podczas pobytu generała w sanatorium w Ciechocinku Służba Bezpieczeństwa przechwyciła list od Witolda Sękowskiego ze środowiska 15. Pułku Ułanów:
Melduję panu generałowi, że grób pierwszego poległego ułana w dniu 5 września 1939 spoczywającego przy kościele w Miłosławiu był przez tamtejszą ludność pielęgnowany, ale brak było nazwiska (chodzi o Waleriana Zielińskiego – przyp. red) i pułku do którego należał.
Nagrobek wysiłkiem członków Związku Bojowników o Wolność i Demokrację został odnowiony w 37. rocznicę śmierci kawalerzysty (1976). Opiekę nad grobem przejęła drużyna harcerska im. Wiewiórowskiego w Miłosławiu.
PROWOKACJA BEZPIEKI
Wspomniany wyjazd generała z żoną do Ciechocinka był prowokacją bezpieki. Funkcjonariusze chcieli zamontować podsłuch w jego mieszkaniu, które znajdowało się w 18-piętrowym wieżowcu przy ul. Przechodniej 2 w Warszawie. W związku z tym, że Abrahamowie rzadko wyjeżdżali, chciano pozbyć się ich z mieszkania na czas montażu urządzeń podsłuchowych. Przedstawiciel ZBOWiD-u zaproponował generałowi turnus w sanatorium w Ciechocinku. Małżeństwo chętnie wyjechało na 24-dniowe leczenie na przełomie lipca i sierpnia 1976. Jednakże był to daremny trud, gdyż gen. Roman Abraham zmarł na atak serca kilka dni po powrocie z wywczasów – 26 sierpnia, w pobliżu domu, podczas spotkania z działaczem opozycyjnym Wojciechem Ziembińskim.
POGRZEB BEZ WŁADZ
Uroczystości pogrzebowe trwały dwa dni. 31 sierpnia w katedrze św. Jana w Warszawie odbyło się nabożeństwo, które odprawił biskup Zbigniew Kraszewski. Pogrzeb odbył się dzień później (1 września) na cmentarzu parafialnym we Wrześni. Generał chciał być pochowany obok swojej matki. W ostatnim pożegnaniu uczestniczył Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. Kondukt żałobny przeszedł ulicami miasta. Nieobecne były władze miejskie i partyjne, uprzedzone przez bezpiekę. Być może wpływ na to miała obecność gen. Boruty-Spiechowicza, który po wydarzeniach czerwca 1976 podpisał List 14 w obronie prześladowanych robotników.

Zachowały się zdjęcia z tych uroczystości prof. Gabriela Brzęka, byłego żołnierza AK.


Obserwacja poczynań generała została zamknięta 8 września 1976.
– Wykorzystanie w sprawie osobowych źródeł informacji oraz stosowanie kombinacji operacyjnych w poważnym stopniu wpłynęło na ograniczenie różnego rodzaju zamierzeń figuranta w jego negatywnej działalności – czytamy we wnioskach kwestionariusza ewidencyjnego „Dziadek".
Zdjęcie główne: Generał Roman Abraham z kadru filmu „Puszcza” z 1973 roku
W środku: Roman Abraham w czasie odsłonięcia tablicy Orląt Lwowskich w katedrze warszawskiej w 1975 roku.
Pogrzeb Romana Abraham 1 września 1976 roku we Wrześni. Na pierwszym planie generał Mieczysław Boruta-Spiechowicz prowadzi wdowę Martę Abrahamową
Zdjęcia uczestników pogrzebu z kolekcji Gabriela Brzęka
Czytaj także: Roman Abraham we Wrześni i Cieślach Małych. Z cyklu Romana Nowaczyka - Stańczyka
3 0
Cześć i chwała bohaterowi!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz