To było tydzień po brutalnym rozpędzeniu przez „aktyw robotniczy” wiecu studentów na Uniwersytecie Warszawskim przeciwko cenzurze i relegowaniu z uczelni Adama Michnika i Henryka Szlajfera. 15 marca o godz. 22.01 Stanisław Biały, zaopatrzeniowiec z Zakładów Aparatury Laboratoryjnej i Pomiarowej, wyjechał w delegację z Warszawy do Wrześni. W Tonsilu miał kupić 100 transformatorów typu Tg 1,5.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
CO SŁYCHAĆ W WARSZAWIE?
Na stacji kolejowej we Wrześni wysiadł już 16 marca o godz. 2.00 w nocy. Było więc za wcześnie, aby cokolwiek w Tonsilu załatwić. Sprawdził rozkład jazdy i wszedł do restauracji dworcowej.
– Jest u was jakiś hotel? – zapytał bufetową.
– Jest, ale teraz nie ma tam wolnych miejsc – odparła kobieta.
– To zupę poproszę.
Przed Warszawianinem pojawiła się wizja spędzenia nocy na dworcu. Po wychlipaniu zupy zamówił jeszcze kawę. Dla zabicia czasu zaczął szukać towarzystwa. Przy jednym ze stolików siedzieli cywil (mieszkaniec ul. 22 Stycznia, dzisiaj Fabryczna) i kolejarz. Obaj byli dziabnięci, choć później jeden z nich zeznawał, że pili tylko oranżadę. Rozmowa została nawiązana. Wrześnianin w pewnym momencie zapytał:
– Jak to tam było w Warszawie?
– Nic takiego nie było. Studenci wystąpili, a potem chuligani – odparł gość z Warszawy.
Z portfela wyciągnął 100 zł, aby uregulować rachunek. Wysunął też kartkę z odręcznym pismem.
REZOLUCJA
Bufetowa później zeznała, że podróżny zaczął czytać z kartki rezolucję o „jakichś wydarzeniach w Warszawie”:
– My studenci zebrani w dniu 11 marca 1968 w Audytorium Maximum UW poruszeni i wstrząśnięci wydarzeniami, które ostatnio miały miejsce na terenie warszawskich uczelni i ulicach naszego miasta powodowani obywatelską troską […]. Żądamy:
1. Przywrócenia pełnych praw studenckich Adamowi Michnikowi i Henrykowi Szlajferowi oraz umorzenia kroków represyjnych wszczętych z powodów politycznych przez komisje dyscyplinarne wyższych uczelni. […]
Apel wzbudził rejwach na spokojnej stacyjce. Nietrzeźwi klienci zaczęli drzeć mordy. Szefowa lokalu zdenerwowała się. Wezwała starszego sierżanta Stanisława Gałązkę, który patrolował perony. Milicjant wylegitymował dżentelmenów. Na posterunku SOK zatrzymał tylko Stanisława Białego ze studenckim uniwersałem. Zawiadomił o zdarzeniu Komendę Miejską MO i wypuścił gościa z Warszawy.
PODARŁ NA ICH OCZACH
Nad ranem Stanisław Biały, jak gdyby nigdy nic, poszedł do Tonsilu załatwiać swoje sprawy. W trakcie do zakładu wkroczyli oficerowie z referatu bezpieczeństwa, Mieczysław Chęciński i Lechosław Chudziński, i zatrzymali przybysza. Na komendzie zażądali, aby pokazał wspomnianą rezolucję oraz inne papiery, które posiada przy sobie.
– W trakcie wyjmowania przedmiotów Biały Stanisław wyjął między innymi z lewej wewnętrznej kieszeni marynarki kartkę papieru, którą w naszej obecności szybko podarł. Podarte skrawki ppor. Chęciński odebrał od wymienionego i przeliczył. Było ich 19 sztuk – raportował Lechosław Chudziński.
Materiał ten został przesłany do laboratorium kryminalistycznego. Były to odręczne notatki Białego z tego, co usłyszał w Radiu Wolna Europa. Ponadto esbecy odebrali mu pięć innych kartek o „wrogiej treści antypaństwowej”, które miał w aktówce i marynarce.
ZAMACHOWIEC
Sprawę przejął Wydział Śledczy Komendy Wojewódzkiej MO w Poznaniu. Śledztwo prowadzono w kierunku art 23. małego Kodeksu karnego, czyli zamachu na władzę państwową. Stanisław Biały trafił do aresztu na trzy miesiące. Esbecy przeszukali jego warszawskie mieszkanie, w którym odnaleźli kolejne zapiski z Wolnej Europy, m.in. ośmieszające Władysława Gomułkę, Mieczysława Moczara i Józefa Cyrankiewicza.
W trakcie śledztwa okazało się, że 38-letni wówczas Stanisław Biały był zaocznym studentem IV roku ekonomiki przemysłu w Szkolnej Głównej Planowania i Statystyki. To podczas jednego ze spotkań studentów tej uczelni miał odpisać rezolucję studencką z 11 marca 1968 roku. Nigdy nie zdradził, od kogo zrobił ten odpis. Nie przyznał się również do stawianych zarzutów. Twierdził, że notatki i odpisy robił do użytku własnego.
REPRESJE
19 czerwca 1968 roku Sąd Powiatowy we Wrześni skazał go na trzy miesiące aresztu, zaliczając mu na poczet kary tymczasowe aresztowanie. Ukarał go także 750-złotową grzywną. Co ciekawe, zmieniona została kwalifikacja prawna na art. 170 Kodeksu karnego z 1932 roku, dotyczący rozpowszechniania fałszywych wiadomości, mogących wywołać niepokój publiczny.
Biały złożył apelację. Wyjaśniał w niej:
– Zostałem wyrzucony z pracy, odebrano mi chleb i możność życia. I pytanie, co zostało robić, chyba się powiesić! Zostałem skreślony z listy studentów, kończyłem studia, przeszło 4-letnie, wysiłku pełne wyrzeczeń, podeptano – pisał do sądu. Bezskutecznie.
SPRAWIEDLIWOŚĆ PO LATACH
Warszawianin doczekał się sprawiedliwości dopiero po 40 latach. W grudniu 2007 roku Prokurator Generalny złożył kasację od wyroku wrzesińskiego sądu. 20 lutego 2008 roku Sąd Najwyższy uniewinnił Stanisława Białego. Najwyższa instancja uznała, że pierwotne orzeczenie wydano z rażącym naruszeniem wspomnianego art. 170 Kodeksu karnego z 1932 roku.
Stanisław Biały zmarł w 2010 roku.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Fotografia główna: Zdjęcia Adama Michnika po zatrzymaniu w związku z protestami studenckimi w Warszawie w marcu 1968. Fot. IPN
3 5
Bardzo ciekawe… jak to dobrze, że tamte czasy to już przeszłość
5 1
Wcale nie przeszłość. Historia już dzisiaj się powtarza.
5 2
Teraz też *władza* szybko dopada *nieprawomyślnych*! Bardzo szybko!
A Śliwczyński albo żyje pod kamieniem, albo udaje, że nie widzi!
Prawda Śliwczyński? 🤣🤣🤣🤣🤣
0 3
A dokładnie to co/kogo masz na myśli?
4 2
Najprawdziwsza prawda. Gazeta Wyborcza Michnika cały czas ludziom wodę z mózgu robi. Wyborcy platformy cały czas żyją pod kamieniem albo udają że nie widzą.
3 1
Gazeta Wyborcza już dawno przestała być opiniotwórczą; dzisiaj rządzi TikTok.
7 1
Panie Biernat, chętnie poznałbym dalsze losy tych esbeków. Kiedy jakiś artykuł?
6 2
esbecy aktualnie rządzą Polską
3 4
Twierdzenie, że esbecy dzisiaj rządzą Polską jest absurdalne.
5 1
Większości z nich już nie ma!
Potomkowie raczej powyjeżdżali z miasta.
Choć trzech widuję *na mieście*! 😭😭😭
1 0
Kolejny interesujący i cenny materiał do historii naszej małej ojczyzny.
1 0
Rządzą dzieci resortowe.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz