Zamknij

Walczyć do zwycięstwa. Wrześnianie na ścieżce braci Grace

10:02, 17.07.2021 | J.G
Skomentuj
REKLAMA

Krzysztof i Marcin Maliszewscy z sukcesami trenują brazylijską sztukę walki, która wywodzi się z wiedzy japońskich mistrzów.

Jiu-jitsu brazylijskie to połączenie tradycyjnego jiu-jitsu, zapasów i judo. Starcie przeciwników koncentruje się na walce w parterze. Technika opiera się na chwytach, rzutach ze stójki i umiejętnym zastosowaniu dźwigni. Sztuka walki powstała na początku XX wieku w Brazylii.

– Wielu Japończyków emigrowało wtedy „za chlebem”. Docierali m.in. do Brazylii, przywożąc ze sobą starożytną technikę walki stosowaną przez samurajów. Osiedlił się tam też mistrz Maeda Mitsuyo, który trafił na dwóch braci z rodziny Grace – Heliosa i Carlosa. To właśnie oni zaadaptowali japońską sztukę na własny użytek, tworząc brazylijskie jiu-jitsu. Stamtąd technika rozprzestrzeniła się na cały świat – tłumaczy Marcin, starszy z braci Maliszewskich.

Wrześnianie na ścieżkę braci Grace weszli kilka lat temu.

– Mieliśmy grupę capoeiry. Szukaliśmy miejsca i trafiliśmy na siłownię, gdzie prowadzone były treningi jiu-jitsu brazylijskiego. Kiedyś za namową kolegów poszedłem na jeden z nich. Z marszu, nie sprawdzając na czym to polega. Wkręciłem się od razu. Już od czterech lat ćwiczę i rozwijam swoje umiejętności – opowiada Krzysztof Maliszewski, brat Marcina.

Obecnie Krzysztof ćwiczy w siłowni Dexter Gym & Fitness przy ul. Czerniejewskiej. Działa tam grupa Ozaru Gold Team trenująca jiu-jitsu brazylijskie. Trenerami są Michał Goździewicz i Marcin Maćkowiak.

Zawodnicy z Wrześni mają niemałe osiągnięcia. W czerwcu Krzysztof Maliszewski zdobył trzy złote medale. Jeden na Pucharze Polski, dwa kolejne na Akademickich Mistrzostwach Polski. Zawody odbywały się w Luboniu.

– W mojej kategorii wagowej było 30 osób. Walki rozgrywa się systemem drabinkowym. Osoba, która wygrywa, przechodzi dalej, przegrany odpada z turnieju. Stoczyłem pięć walk. Jedną wygrałem na punkty, cztery przez poddanie się przeciwnika przed czasem. Stres był największy przed pierwszą walką, później powoli schodził – wspomina Krzysztof.

Na czerwcowych mistrzostwach wraz z Krzysztofem startował Dominik Pruchnik z Wrześni. Także zdobył złoto w swojej kategorii wagowej. Srebrny medal wywalczył natomiast Marcin Maliszewski.

Krzysztof, podobnie jak jego starszy brat, jest medalistą Mistrzostw Europy. W listopadzie 2020 roku na turnieju w Luboniu zdobył srebro.

Bracia chcą dalej rozwijać swojej umiejętności i odnosić coraz lepsze wyniki. Co jest ich marzeniem?

– Dostać się na światowy poziom i mieć szansę wystartować z najlepszymi. Nawet nie wygrać, ale po prostu wziąć udział – mówi Marcin, dodając, że najbardziej prestiżowe turnieje rozgrywane są w USA, które obecnie jest światowym centrum brazylijskiego jiu-jitsu.

Zawodnicy z Wrześni podkreślają, że ten sport to nie tylko sztuka walki.

– To także droga samorozwoju. Co ciekawe, wachlarz dostępnych technik jest nieograniczony. Ludzie, ćwicząc, cały czas odkrywają swoje możliwości – stwierdza Krzysztof.

– Jiu-jitsu brazylijskie to nie tylko technika, ale też rozwijanie osobowości. To, co robię w sporcie, wpływa na podejmowane przeze mnie decyzje – dodaje Marcin.

Fot. Archiwum prywatne

(J.G)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

DeLaFDeLaF

0 0

Chłopaki tajne techniki znają więc wymiataja, elooo #paluch 11:10, 23.07.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%