Zamknij

Porażka pod Jasną Górą. Nie wszystko stracone

20:00, 27.03.2021 | L.N
Skomentuj
REKLAMA

W przedostatniej kolejce I ligi nasi siatkarze polegli z Norwidem w Częstochowie. Ponieważ Zaksa Strzelce Opolskie nie dała rady Lechii w Tomaszowie Mazowieckim, a Olimpia Sulęcin przegrała z Gwardią Wrocław, to o spadku zadecydują środowe mecze.

Norwid walczy jeszcze o czwarte miejsce w ligowej tabeli, toteż w żadnym wypadku nie można było liczyć, że gospodarze ulgowo podejdą do meczu z pomarańczowymi.

W pierwszym secie wrześnianie postawili się częstochowianom, a drugim było już znacznie gorze.Spore emocje miały miejsce dopiero w trzeciej odsłonie. Trener Marian Kardas desygnował do niej od pierwszej piłki trzech siatkarzy, którzy rozpoczynali mecz z kwadratu. Rozgrywał Grzegorz Jacznik, przyjmował Jakub Czyżowski, a na środku siatki stanął Szymon Rakowski. Roszady przyniosły efekt.

Pomarańczowi słabo weszli w tę partię (3:6), ale szybko odrobili straty. Faza gry, gdy prowadzenie zmieniało się co kilka piłek, zakończyła się przy 17:17. Od tego momentu nasi siatkarze zdobyli cztery kolejne punkty, a potem już łatwo doprowadzili do wygranej.

Chciałoby się napisać, że był to przełomowy moment w meczu. Niestety, rzeczywistość nie była taka łaskawa. Co prawda po rewelacyjnej obronie pola Bartosza Dzierżyńskiego i kontrze Łukasza Kalinowskiego wrześnianie wyszli na prowadzenie 9:6 w czwartym secie, ale zaraz otrzymali cztery mocne ciosy od Norwida. Damian Kogut na lewym skrzydle, a Tomasz Kryński z pola zagrywki zdobyli ważne punkty, Norwid zaczął odjeżdżać i nadzieje na choć jeden punktów meczowy dla Krispolu trzeba było schować do kieszeni.

Kolejny dobry mecz zaliczył Kalinowski, ale brakowało zawodnika, który znacząco wspomógłby naszego przyjmującego w walce o punkty.

ZAKSA chciała z Lechią zdobyć punkt, co przy porażce Krispoli, dałoby jej już pewne utrzymanie. Nie udało się, choć do spełnienie planów brakowało ledwie dwóch piłek. Olimpia chciała wygrać za trzy z Gwardią Wrocław i też mogłaby świętować utrzymanie I ligi. Sulęcinianie prowadzili 2:1 w setach i w drugiej części czwartej partii. Także Olimpii szczęście nie dopisało. Wszystko skończyło się w szczęśliwy dla pomarańczowych sposób. W najbliższą środę wrześnianie mogą się jeszcze utrzymać. Trzeba wygrać za trzy z Siedlcami i liczyć, że ZAKSA nie zdobędzie punktu we Wrocławiu lub Olimpia przegra w Kluczborku. Cały ten układ jest bardzo prawdopodobny. Oj, będzie nerwowo!

Norwid Częstochowa – Krispol Września 3:1 (22, 19, -20, 19)

Krispol: Krawiecki (1 pkt), Linda (14), Brzóstowicz (7), Narowski (0), Kalinowski (17), Pizuński (4) i Dzierżyński (libero) oraz Iglewski (1), Jacznik (3), Rakowski (3), Czyżowski (6)

(L.N)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

LeonidasLeonidas

1 0

Powiem tak: hmm... 14:46, 28.03.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%