Zamknij

Płomień nadal zaskakuje. Neklanie wygrywają z wyżej notowanym Zrywem Dąbie

16:48, 24.03.2019 Aktualizacja: 10:33, 26.10.2025
Skomentuj Płomień nadal zaskakuje. Neklanie wygrywają z wyżej notowanym Zrywem Dąbie

W drugim meczu wiosny piłkarze Płomienia ponownie mile zaskoczyli swoich kibiców. Neklanie zasłużenie zdobyli komplet punktów z zajmującym trzecie miejsce w tabeli Zrywem Dąbie.

Mecz rozgrywany był na bocznym boisku neklan. Stan nawierzchni sprawiał piłkarzom obu drużyn sporo kłopotu. Po każdym podaniu po ziemi trzeba było być bardzo uważnym, aby dobrze przyjąć skaczącą piłkę. W pierwszej połowie gospodarze zaprezentowali się o wiele gorzej niż to miało miejsce po przerwie. Gracze Zrywu pozostawili neklanom całą ich połowę do rozgrywania piłki. Sami postanowili czekać na własnej. W 9. min goście, którzy ani razu nie zagrozili bramce Płomienia do przerwy objęli prowadzenie. Padła kuriozalna bramka samobójcza. Artur Grzegorczyk podał do swojego golkipera – Krystiana Dzwoniarkiewicza, który skiksował nie trafiając w piłkę, co pozwoliło jej wtoczyć się do bramki. W 15. min Dzwoniarkiewicz ponownie mógł przyprawić swoich kolegów o ból głowy. Futbolówka uderzona z rzutu wolnego szczęśliwie się jednak od niego odbiła. Pierwszy niecelny strzał na bramkę Dąbia graczom Płomienia udało się oddać dopiero w 21. min. Chwilę później bramkarz neklan zamiast do swojego kolegi podał piłkę do zawodnika przyjezdnych. Na szczęście naprawił swój błąd broniąc futbolówkę uderzoną z 20. metrów. Szanse na wyrównanie neklanie mieli dopiero w 45. min. Piłka po strzale Dawida Walkowiaka z dystansu przeszła jednak minimalnie obok słupka bramki Zrywu.

Po przerwie gracze Płomienia zaprezentowali się już zdecydowanie lepiej doprowadzając do wyrównania już w 47. min. Bramkę z rzutu karnego przyznanego za faul na Patryku Maciejewskim zdobył Bartłomiej Figas. W 60. min znakomitą akcję prawą stroną boiska przeprowadził Maciejewski, co pozwoliło Płomieniowi objąć prowadzenie. Wyłożoną przez Maciejewskiego piłkę z bliska do pustej bramki skierował Adrian Matysiak. Dwie minuty później strzelec gola mógł zaliczyć kolejne trafienie, ale spudłował uderzając futbolówkę z 10. metrów. Bardzo dobrze przeprowadzona kontra przez graczy Zrywu w 67. min pozwoliła im zdobyć gola na 2:2. Neklanie nie zamierzali rezygnować z walki o zwycięstwo. W 70. min po podaniu Koguta wzdłuż bramki gola nie udało się zdobyć Matysiakowi. Bramka przesądzająca o zwycięstwie neklan padła w 77. min. Po dośrodkowaniu Matysiaka z rzutu rożnego futbolówkę do siatki Zrywu głową skierował Kogut.

Płomień Nekla zagrał w składzie: Dzwoniarkiewicz – Domżalski, Figas, Grzegorczyk, Stróżyna – Szklarz (87. Głuszak), D. Walkowiak (90. Szalaty), M. Walkowiak, Maciejewski (80. Tonder) – Kogut – Matysiak (83. Wojciński)

Klasa okręgowa, Płomień Nekla – Zryw Dąbie 3:2 (0:1)


Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%