Zamknij
REKLAMA

Arcypopulistyczne disco polo – rozmowa z prof. Waldemarem Kuligowskim

10.11, 04.11.2022 . Aktualizacja: 12.51, 04.11.2022
Skomentuj
REKLAMA

Rozmowa z profesorem Waldemarem Kuligowskim, antropologiem kultury z Uniwersytetu im. Adam Mickiewicza w Poznaniu na temat fenomenu disco polo. 

28 października w Kołaczkowie prof. Waldemar Kuligowski wygłosił wykład zatytułowany „Disco polo jako fenomen kulturowy”. Naukowiec pojawił się w Kołaczkowie na zaproszenie Gminnego Ośrodka Kultury. 

„WW”: Podczas wykładu mówił pan o wschodnich i zachodnich źródłach pochodzenia disco polo. I nasunęła mi się taka myśl, że ten gatunek muzyki jest typowo polski. Ma to chyba także związek z geopolityką, bo w Polsce zawsze krzyżowały się wpływy Wschodu i Zachodu. Szlachta ubierała się w stylu wschodnim, ale kształciła się na Zachodzie – w Padwie czy Genui. Może źródła tkwią gdzieś głęboko w naszej kulturze? 

PROF. WALDEMAR KULIGOWSKI: – Sugestia jest słuszna, ponieważ jak się spojrzy na polską kuchnię, to wpływy są zewsząd – z Bałkanów, z Niemiec – i to wszystko dzisiaj nazywamy kuchnią narodową. Tylko że w uzusie społecznym, a także przez samych artystów, disco polo jest przedstawiane jako coś rdzennie polskiego, coś, co wywodzi się z dawnych tradycji i przyśpiewek ludowych. A to jest nieprawda. To znaczy, muzyka ludowa grana przez dawnych wiejskich muzyków, np. oberki, mazurki, to jest kompletnie inna rytmika, melodie i teksty.  Zupełnie inny estetyczny wszechświat od tego, co oferują wykonawcy etykietowani jako disco polo. To jest trochę oszustwo, bo marketing mówi nam co innego, a rzeczywistość dalece od tego odbiega. Discopolowcy najbardziej zapatrzeni byli z jednej strony w europejskie disco, zwłaszcza w wydaniu niemieckim i włoskim – San Remo, C.C. Catch, Modern Talking, Blue System – a z drugiej strony pełnymi garściami i bez skrępowania korzystali z melodii wschodnich, głównie ukraińskich, białoruskich i czasem pochodzących z Bałkanów. Mamy setki przykładów, że melodie kopiowane są jeden do jednego, tylko teksty śpiewane są w języku polskim. A więc jest to konglomerat wywodzący się z różnych tradycji i określenie „polo” jest w związku z tym umowne. 

Podał pan także dokładny termin pojawienia się nazwy „disco polo”. Miało to miejsce w 1993 roku w wytwórni fonograficznej Blue Star Sławomira Skręty.  Rozwój disco polo miał związek z pojawieniem się nowych technologii w Polsce, komputerów z oprogramowaniem do tworzenia muzyki. 

– To było na pewno ważne. Disco polo, jakie znamy dzisiaj, w ogóle nie wykorzystuje instrumentów akustycznych. Muzyka, która w latach 80. była określana jako biesiadna, chodnikowa, popularna – to tam pojawiały się akordeony, saksofon zestrojony tak, żeby ludzie mogli się bawić na zabawie czy dancingu. W końcówce lat 80. i na początku lat 90. pojawia się coraz więcej tanich syntezatorów, które pozwalają bardzo łatwo uzyskać efekt perkusyjny. Łatwo jest skomponować melodię, jeśli ktoś jest półanalfabetą muzycznym. No i mamy rok 1993, kiedy Sławomir Skręta, szef gigantycznej discopolowej wytwórni, wymyśla ten termin, wprowadza go do obiegu i wszystko od tego momentu nabiera innego wymiaru i znaczenia. Rewolucja technologiczna z całą pewnością jest ważna, bez nowoczesnej technologi, bez syntezatorów disco polo by nie istniało. 

Ciekawi mnie kategoryzacja pojęcia disco polo. Czy są to tylko zespoły z Podlasia, które tworzyły ten rodzaj muzyki? Do jakiej kategorii zaliczyć takie zespoły jak Ich Troje czy Stachursky? 

– Każdy rodzaj muzyki ma swoje pogranicza. To też znamienne, że dzisiaj wielu wykonawców discopolowych trochę chce od tej nazwy uciekać, np. mówią o muzyce dance albo o „polskim dance”. Rzeczywiście Stachursky czy Ich Troje są bardzo blisko spokrewnieni estetycznie z disco polo, choć może grają trochę głośniej, trochę ostrzej. Łatwiej pokazać, co disco polo nie jest – na pewno idiom rockowy, hiphopowy, jazz to są zupełnie inne muzyczne światy. Ale musimy też zauważyć, że disco polo się zmienia. Jest coraz głośniejsze, szybsze, trochę zmieniają się teksty, pojawiają się wulgaryzmy, których kiedyś nie było, pojawia się półświatek. Generalnie to nadal jest prosta, rytmiczna muzyka, która ma przynosić radość, która nie mówi o skomplikowanym świecie, tylko o świecie miłości, uczucia, trzymania się za rękę. O tym jest nadal disco polo i to się nie zmieni. 

Artyści disco polo angażowali się także w politykę. W trakcie wykładu obejrzeliśmy teledysk grupy Top One nagrany we wrzesińskim amfiteatrze. Jak mocno disco polo tkwiło w polityce? Przypominam sobie związki Ich Troje z Samoobroną czy Bayer Full z PSL-em. 

– Szczytowym momentem zaangażowania disco polo w politykę był rok 1995 i kampania prezydencka. Top One nagrało utwór Ole, Olek, który miał wspomagać Aleksandra Kwaśniewskiego – i badania wskazują, że popularność tego utworu zwiększyła wynik tego kandydata aż o 9 punktów procentowych. Można powiedzieć, że disco polo zmieniło historię polityczną współczesnej Polski. Później były także przymiarki, z pewnością ludowcy próbowali coś takiego robić, także Samoobrona, ponieważ elektoraty tych partii jakoś się pokrywały. Żaden z utworów nie przyniósł już takiej popularności tym partiom. Sami wykonawcy dość nieufnie do tego podchodzili, myśląc słusznie, że kiedyś ta koniunktura polityczna się skończy i mogą pozostać z łatką zespołu Samoobrony albo PSL-u. 

Obecny reżim PiS-u, były już prezes TVP Jacek Kurski, także chyba wykorzystuje disco polo do celów politycznych. To coś w rodzaju bratania się z ludem. 

– Populistyczna partia popiera to, co jest populistyczne. Takim na wskroś, arcypopulistycznym gatunkiem jest właśnie disco polo. Nie bez powodu Jacek Kurski, będąc szefem telewizji, zwracał się do Zenka Martyniuka per ekscelencjo. Nie bez powodu discopolowcy uświetniają partyjne uroczystości. To oni grają na Jasnej Górze dla pielgrzymów, którzy tam przychodzą z całej Polski. Mamy zatem z jednej strony bunt mas, a z drugiej strony pokazywanie elitom, gdzie jest ich miejsce. Ale to nie może się skończyć dobrze. Z całą pewnością ta koniunktura minie, z powodu tego, że zmieni się polityka. Myślę sobie, że nastąpi zmęczenie, tak jak to miało miejsce z tym pierwszym złotym okresem disco polo, gdzieś w okolicach 2000 roku. Jesteśmy bliżej tego momentu załamania, niż nam się wydaje. 

Jaka jest przyszłość tej muzyki? 

– Ona wróci tam, skąd przyszła, czyli do niewielkich, lokalnych, gminnych ośrodków. Niech tam będzie i niech rozbrzmiewa w piątki i soboty wieczorem. Ludzie się przy tym bawią i tańczą. Ale naprawdę to nie jest sztuka. To nie jest muzyka wymagająca. To nie jest muzyka, która daje coś więcej niż tylko krótkotrwałe oderwanie od rzeczywistości. Ta rzeczywistość i tak do nas powróci. 

Czy lubisz disco polo?

Ankieta zakończona, dziękujemy za oddane głosy. Wyniki głosowania są widoczne poniżej:
tak 41%
nie 59%

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (17)

Artykulik żenujący;Artykulik żenujący;

10 4

Redaktor ma receptę na sukces, prostą jak młot, tępą jak sierp 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 12:23, 04.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Boguś Boguś

11 1

Proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka. Jak słuchałem w latach 90 disco polo to nie było PiS. 🙄 14:29, 04.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ResumeResume

9 2

Podsumowanie profesorka na poziomie tej gazeciny 🤣🤣🤣🤣🤣🤣 16:55, 04.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Prof. b. zw.Prof. b. zw.

9 2

On chyba nie wie, o czym mówi; Ona wróci tam, skąd przyszła, czyli do... 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 Proponuję zgłębić temat, ale chyba się nie uda! Disco Polowcy organizują festiwale z takim rozmachem, o jakim mogą pomarzyć gwiazdy rocka! Ale NIE; nikt nie słucha Disco Polo! Obłuda! 😠😠😠😠😠😠😠😠 18:03, 04.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WerdyktWerdykt

8 3

Nie wiem po co ten wykład? Nikt nie twierdzi że Disco Polo to jakaś wysublimowana sztuka. Wiadomo że to przyjemna muzyka rozrywkowa i tak zawsze należało ją traktować. I nie ma co się napinać że jest obecna w publicznych mediach. Przypomnę Martynuk we Wrześni na rynku przyciągnął większe tłumy niż niejeden artysta popowy goszczący tutaj 18:39, 04.11.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

DreadDread

9 1

Na redaktorkach tytuły naukowe robią wrażenie 🤣🤣🤣 Jeśli tak powiedział prof. to tak musi być! Bezkrytycznie 🤣🤣🤣🤣🤣 10:31, 05.11.2022


Zwykły mgrZwykły mgr

8 1

Dawno temu uczono tolerancji dla każdej twórczości artystycznej. Jak widać profesorek lubi poniżać, wyśmiewać, dyskryminować? Tak zaczynał w latach 30tych ubiegłego wieku pewien gentelman z wąsikiem! No i lokalny, lewoskrętny periodyk, który opublikował te przemyślenia! Nikt inny nie chciał? Szczyty żenady! 14:00, 05.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

nadnad

6 1

amebami też prowadzą badania, podobny temat to napiszcie 17:16, 05.11.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Zwykły mgrZwykły mgr

5 0

Ameby nie da się wyśmiać, obrazić, poniżać 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 Gdyby nawet ktoś to zrobił, to chyba ameby będą miały to gdzieś 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 18:11, 05.11.2022


Werdykt2Werdykt2

6 1

Akurat na disco polo trochę się znam i czuję tu i niedosyt i krzywdę robioną tej muzyce. Praktycznie ani słowa o tym że disco polo już w latach 90 mocno ewoluowało w kierunku muzyki euro dance. Proszę posłuchać sobie takich wykonawców jak Kasia Lesing czy La Strada. Tam nie było już się czego wstydzić. Bity i horeografia, oraz klipy jak w utworach dance z UK z tamtych lat. "Wielki Błękit" nawet dzisiaj robi wrażenie, mimo że ma już swoje lata. Brak też totalnie info o programie Disco Relax z Polsatu. Jest za to dużo nawiązań do polityki, czego zresztą się spodziewałem ... Bo to chwytliwy temat dla pismaków żeby napędzić guanostorm.. 19:39, 05.11.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Zwykły mgrZwykły mgr

6 1

👍👍👍👍👍👍👍👍👍👍👍👍 21:23, 05.11.2022


OysterOyster

5 0

A czego Wy się spodziewacie po UAM? Tam nawet kierunek GROZNAWSTWO powstał. Będzie produkować magistrów krupierstwa i doktorów wymiany żetonów w salonach gier. Nie technologia materiałowa nie chemia, biologia, fizyka tylko debaty nad disco polo. Z całą pewnością dzięki temu podniesie się nasze PKB. 22:42, 05.11.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Zwykły mgrZwykły mgr

5 3

Tego redaktory niestety nie potrafią zrozumieć! Podniecają się, bo byle obywatel profesor jedzie po aktualnej władzy, co podoba się w periodyku! Poziom poniżej dna; w redakcji i u profesora 💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩 ps. yebać lewactwo 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 11:26, 06.11.2022


VintagemanVintageman

5 1

Mieszka we Wrześni tyle ciekawych osób! Można zapełnić ten portal po brzegi! Ale jakoś nie widzę ich tutaj? Tylko jacyś cyrkowcy ze stolikami! Bokser wagi półpiórkowej, czy ci, mniej lub więcej wlani 🤣 11:46, 06.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KrytykKrytyk

7 0

Kluczowe dzieło profesora; Jak skutecznie kłamać. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
11:52, 06.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SłuchaczSłuchacz

7 0

Autorytet moralny? Ja prdę! 14:52, 06.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WidzWidz

7 0

Wszyscy krytykują,a przy disco polo się bawią. Patrz wesela, koncerty itd. Nie będzie PiS, a disco polo pozostanie i to na lata. 16:51, 06.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%