Kultura

Zamknij

Malując skrawki duszy. Artystyczny świat Doroty Budzyń

. 21:27, 16.06.2026 Aktualizacja: 14:49, 16.06.2026
1 Malując skrawki duszy. Artystyczny świat Doroty Budzyń

Każdy z nas ma w sobie rzeczy niewypowiedziane. Chowamy je głęboko – ze strachu, bólu, wstydu. Twórczość pozwala je wydobyć i zamienić w coś pięknego. Dorota Budzyń wierzy w terapeutyczną moc sztuki. Sama jej doświadczyła.

Obrazy to moje horkruksy – mówiła pani Dorota podczas kwietniowego wernisażu lokalnych twórców w Galerii Farnej, który pokazał, jak wielu wrażliwych artystycznie ludzi żyje tuż obok nas.

KAWAŁKI DUSZY

Horkruksy to magiczne przedmioty z powieści o Harrym Potterze, w których ukryte były części duszy potężnego czarnoksiężnika Voldemorta. Aby rozszczepić swoją duszę i stworzyć horkruksa, trzeba było dokonać aktu największego zła – uśmiercić drugiego człowieka.

Obrazy pani Doroty są częściami jej duszy, ale tymi, które zostały zranione przez innych.

– W moim przypadku nie chodzi o zabijanie kogoś, żeby podzielić duszę na części. Mam poczucie, że sama dostałam w życiu wiele ciosów i te obrazy są fragmentami mnie, które po tych zderzeniach zostały albo się stworzyły. To są nadal części mnie. Dzięki sztuce mam szansę wydobyć je i zmienić. Nie wszystko, co złe, pozostaje złe do końca. Czasem z trudnych rzeczy rodzi się coś dobrego. Tak właśnie się budujemy – mówi malarka.

ROZMOWA ZE SOBĄ

Z zawodu jest florystką i mechanikiem maszyn przemysłowych.

– Zajmuję się kwiatami, a w przeszłości pracowałam też przy wiertarkach i piaskarkach, z młotkiem w ręku. Bardzo to lubiłam. Już jako dziecko znosiłam ze spacerów kamienie i je rozbijałam. Zawsze musiałam coś tworzyć albo budować – wspomina z uśmiechem. 

Lubiła malować w dzieciństwie, choć jej prace nie zawsze były doceniane na lekcjach plastyki. Na obrazkach przedstawiała to, co miała w głowie. Nie potrafiła malować „na temat”, a to nie zawsze podobało się nauczycielom.

Jeszcze wcześniej w dzieciństwie, kiedy robiła laurki np. dla dziadków, słyszała: „pewnie to odrysowałaś”. Być może dorośli chcieli wyrazić w ten sposób podziw, powiedzieć komplement, ale małej Dorocie skutecznie podcinało to skrzydła.

Rysowała i szkicowała w samotności, w ukryciu. To było jak rozmowa z samą sobą. Na kartce mogła bezpiecznie pokazać, co czuje. Do malowania wróciła na dobre w 2012 roku, po życiowych zmianach. Zyskała więcej czasu i przestrzeni. Nikt jej nie oceniał, więc zaczęła robić to, co sprawiało jej przyjemność.

DZIEDZICTWO KOBIET

Kiedy maluje, potrafi zapomnieć o świecie.

– Czasami pędzle są moczone w kawie, bo czas przy malowaniu tak szybko ucieka, że dopiero kiedy spojrzę na zegarek, orientuję się, że mój pies jeszcze nie jadł albo że sama nic nie jadłam. Ale to są właśnie takie dni tylko dla mnie. Najlepiej tworzy mi się w samotności, chociaż muszę powiedzieć, że mąż bardzo mnie wspiera. Motywuje, fotografuje moje prace – mówi pani Dorota.

Maluje przede wszystkim akrylami. Lubi nakładanie farby szpachlą, zacieranie, rozcieranie kolorów, nawet malowanie rękami albo używanie do tego przedmiotów codziennego użytku. Mówi, że wszystko dzieje się spontanicznie.

Na jej obrazach pojawiają się mroczne krajobrazy wewnętrzne, surrealistyczne wizje jakby ze snu, czasem postaci. Bliski jest jej styl Rafała Olbińskiego oraz Zdzisława Beksińskiego.

– Często słyszę, że mogłabym malować coś bardziej optymistycznego. Nawet gdybym próbowała, to nie do końca leży to w mojej naturze. Chyba bliżej mi do tych trudniejszych emocji i tematów. Czasem czuję, jakby w momencie malowania coś siedziało ze mną w pokoju. To jest we mnie i muszę to z siebie wyrzucić, bo inaczej się uduszę. Z tych emocji wychodzą budynki, twarze, różne formy – opowiada.


Na wielu jej obrazach widać kobiete, która ma rysy i sylwetkę jej córki. Macierzyństwo jest dla niej bardzo ważnym tematem. Obraz, który uznaje za najważniejszy w swoim życiu, nazywa się Ponad wszystko i pokazuje siłę miłości do dzieci.

Kobieta na jej obrazach ma jednak bardziej symboliczne znaczenie: 

– To taki symbol wszystkich kobiet z naszego rodu, które musiały być silne, nawet jeżeli tego nie chciały. To było przekazywane z pokolenie na pokolenie. Mam nadzieję, że moje dzieci nie będą musiały już dźwigać tego ciężaru. Chciałabym właśnie po to zmieniać swoje życie: żeby kolejne pokolenia nie musiały nieść historii starszych kobiet z naszej rodziny.

WYSIADAM I MALUJĘ

Bardzo się cieszy, że mogła pokazać swoje prace w Galerii Farnej, którą uznaje za miejsce o niezwykłym klimacie. Miała też wystawy w Witkowie, gdzie obecnie mieszka. Września zajmuje jednak szczególne miejsce w jej sercu, bo tu się wychowała i spędziła większość życia.

Przyznaje, że wiele jej prac znalazło już nowe domy, choć z każdą trudno jej się rozstawać. Jest ich jednak tyle, że przestają mieścić się w mieszkaniu.
Chciałaby rozwijać swoją pasję. Myśli o kursie, który pozwoliłby jej doskonalić umiejętności techniczne. Interesuje ją też arteterapia.

– Malowanie intuicyjne naprawdę działa. Kiedy puszcza się muzykę, przestaje mówić i zaczyna po prostu czuć, obrazy same wychodzą spod ręki. Ludzie, którzy twierdzą, że nie potrafią malować, też tworzą i często odnajdują w swoich pracach rzeczy bardzo głęboko ukryte – mówi pani Dorota.

Jej samej tworzenie pozwala odnaleźć wewnętrzny balans.
– Malowanie jest moim przystankiem, bo na co dzień wszyscy pędzimy. Kiedy wszystko dzieje się za szybko i robi się za głośno, wtedy wysiadam i maluję. 

Joanna Lewandowska
 

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

H boschH bosch

0 0

Dobrze, że ta artystka prawdopodobnie płaci sama za siebie zus.

21:45, 16.06.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%