Wystawa lokalnych twórców w Galerii Farnej pokazała, jak wielu utalentowanych ludzi mieszka we Wrześni oraz jej okolicach. Zapraszamy do poznania ich sylwetek – to opowieść o pasji, potrzebie serca i niezwykłej wyobraźni lokalnych artystów.
Karolina Przybylska jest studentką czwartego roku grafiki artystycznej. Jedną ze swoich prac, łączącą haft, druk i grafikę, zaprezentowała na kwietniowej wystawie lokalnych twórców w Galerii Farnej, która ukazała artystyczną wrażliwość mieszkańców Wrześni i okolic.
POCZĄTEK DROGI
Jej przygoda ze sztuką rozpoczęła się w momencie przygotowań na studia. Zdawała na architekturę, uczyła się rysunku i poznawała środowisko artystyczne. Jak podkreśla, świadoma twórczość pojawiła się w jej życiu trzy–cztery lata później.
Ostatecznie zdecydowała się zmienić kierunek studiów, ponieważ architektura okazała się dla niej zbyt techniczna. Grafika artystyczna pozwoliła jej skupić się na wyrazie artystycznym.
Na razie wciąż jest na etapie poszukiwań, ale fascynują ją druk artystyczny i tkanina.
– Tworzę instalacje artystyczne, a tkanina bardzo mocno ze mną rezonuje. Daje mi pełniejszy obraz tego, co chcę przedstawić. Działanie obiektem wykraczającym poza 2D i płaski obraz pozwala mi łatwiej wyrazić to, co mam w głowie – mówi Karolina.
LUKI PAMIĘCI
W jej pracach często pojawia się motyw pamięci.
– To dla mnie bardzo szerokie zagadnienie. Poruszam ten temat w różnych kategoriach: pamięć osoby starszej, pamięć współczesności, relacje z tradycją. Interesują mnie obecności i nieobecności, ślady pamięci po osobach zmarłych – mówi młoda artystka.
Karolina często sięga po osobiste, rodzinne historie.
– Przełomową dla mnie pracą była tkanina artystyczna zatytułowana Luki pamięci. Pokazała mi, że jestem w stanie tworzyć większe rzeczy, ale też otworzyła mnie na pracę z tkaniną. Ta praca mówi o pamięci mojej babci, która z racji wieku ma z nią problemy. Dotyczy zrozumienia i bycia przy osobie, która z jednej strony jest obecna, a z drugiej staje się nieobecna – opowiada Karolina.
W jej pracach często pojawia się tekst, który artystka uznaje za integralną część dzieła. Nie jest on dokładnym wyjaśnieniem tego, co miała w głowie tworząc pracę, ale nadaniem pewnego kontekstu. Nie narzuca odbiorcy interpretacji, a raczej prowadzi go na kolejny poziom.

DOTKNĄĆ SZTUKI
Instalacje tworzone przez Karolinę są pracochłonne i często powstają przez kilka miesięcy. Pracy z tkaniną nie da się jednak przyspieszyć. Wrześnianka mówi, że dla niej jest to proces medytacyjny i uspokajający.
Pytam młodą artystkę, czy nie obawia się, że w świecie sztucznej inteligencji taka sztuka przegra z obrazami generowanymi w kilka chwil.
– Myślę, że sztuczna inteligencja jest narzędziem, do którego wszyscy przywykniemy. Jednak to narzędzie nigdy nie zyska duszy. Może pomagać w zadaniach technicznych czy czasochłonnych, ale nie zastąpi konceptu ani wrażliwości artysty. Bardziej niepokoi mnie tempo współczesnego świata i oczekiwanie natychmiastowych efektów. To, że powszechne użycie sztucznej inteligencji wymusi na nas jeszcze większą presję – stwierdza Karolina.
Chciałaby, aby jej prace angażowały odbiorców, „pochłaniały” ich.
– Zależy mi na tym, aby widz mógł wejść w relację z moją pracą, czasem także poprzez dotyk – podkreśla.
Tego nie jest w stanie dać sztuczna inteligencja.

INNE SPOJRZENIE
Karolina, studiując, poznaje style i prace wielu artystów. Mówi, że bardziej niż konkretne nurty interesuje ją splot doświadczeń.
– Nie mam jednego konkretnego artysty, którego uznałabym za największą inspirację. Jeśli jednak miałabym wskazać kogoś pod względem rozmachu myślenia o sztuce, byłby to James Turrell i jego projekt związany z wulkanem w Arizonie. To niesamowite przedsięwzięcie, pokazujące, jak wielkie rzeczy można tworzyć w sztuce – mówi.
Jej marzeniem jest żyć ze sztuki. Wie, że nie jest to łatwa droga, ale czuje, że podąża we właściwym kierunku.
– Sztuka dała mi możliwość patrzenia na rzeczywistość w sposób, na który wcześniej nie zwracałabym uwagi. Uwrażliwiła mnie, otworzyła na ważne sprawy i daje mi spełnienie. Dzięki niej mogę mówić o istotnych tematach, często bliskich wielu osobom, w unikalny sposób – tłumaczy wrzesińska artystka.

Joanna Lewandowska
0 0
To za takich artystów będę płacił ZUS?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz