Zamknij

Amerykański sen spełnia się i nad Wrześnicą

06:41, 04.08.2022 | .
Skomentuj
REKLAMA

Roksana Dębicka i Klara Domachowska wystąpiły w międzynarodowym turnieju juniorskim nad Jeziorem Como. Wpadły w oko amerykańskim szkoleniowcom. Italy Lacrosse Cup zapisze się w ich pamięci.

Do Włoch mógł lecieć cały zespół Lax-Warriors Września. Zaproszenie było w garści, na przeszkodzie stanął prozaiczny problem – pieniądze! Z tych samy powodów nie mogła zagrać reprezentacja Polski. Ostatecznie do samolotu lecącego do Bergamo wsiadły tylko dwie zawodniczki. Miały wzmocnić zespół Irlandii. Już na miejscu okazało się, że nie tylko.

I tu kilka słów wyjaśnienia. Formuła towarzyskich turniejów lacrosse pozwala brać w nich udział „wolnym strzelcom”, zawodniczkom bez drużyny. Jeżeli jest ich dużo, to tworzą wspólną, odrębną ekipę, jeżeli mniej: zostają przygarnięte do którejś z drużyn. Naszymi siedemnastolatkami zainteresowana była Irlandia. I właśnie w barwach Eire przez pierwsze dwa dni turnieju U-19 występowały obie na nasze dziewczyny.

Z siedmiu grających drużyn zawodniczki z Zielonej Wyspy były najsłabsze. Tylko dzięki Roksanie i Klarze nie poprzegrywały bardzo wysoko. To wrześnianki trzymały wynik, zdobywały 70 procent wszystkich bramek i - mimo praktykowanym w lacrosse „hokejowym” zmianom - właściwie nie schodziły z boiska. W meczu z reprezentacją Włoch doprowadziły do dogrywki, choć i tak przegranej. Licealistki zbierały wiele pochwał, między innymi od amerykańskiego trenera Włoch, ale sportowa duma została podrażniona.

- Najgorsze w tym wszystkim jest to, że gdybyśmy przyleciały tutaj z Lax-Warrirors, to pewnie przegrałybyśmy tylko jeden mecz, ten z Amerykankami – żaliła się jeszcze w sobotę Roksana. - Mamy silną drużynę, w której gra dokładnie polowa reprezentacji Polski.

W niedzielę humory znacznie poprawiły się dziewczynom, bo wpadły one w oko właśnie amerykańskiej trenerce Rainey Whitworth. Ostatni dzień trzydniowych zmagań kończył się pojedynkami o miejsca. Ponieważ Irlandia zajęła ostatnią, siódmą pozycję po rundzie „każdy z każdym”, w niedzielę - nie mając już rywala - dostała wolne. „Bezrobotne” wrześnianki zapragnęła wypróbować w swojej drużynie szkoleniowiec kadry amerykańskiej juniorek, a na co dzień trenerka Southern Virginia University. Klara z Roksaną przywdziały narodowy trykot USA (już trzeci w swoim krótkim życiu, po polskim i irlandzkim) i wybiegły na mecz z Niemkami. Zaznaczyły swoją obecność kilkoma gola, a USA wygrało 12:5.

- Świetnie się nam grało w tym meczu. Strzeliłam trzy bramki i zaliczyłam trzy asysty. Roksana dołożyła dwa gole. O taki występ nam chodziło – relacjonowała zaraz po zakończeniu turnieju Klara.

Rainey Whitworth rozmawiała z wrześniankami po meczu, stwierdziła, że obie mają miejsce w jej zespole akademickim. Jeżeli zechcą tylko studiować na północno-amerykańskim kontynencie, to mają dzwonić, a ona zacznie działać. Klara z Roksaną zechciały urealnić we Włoszech swój american dream i wiele wskazuje na to, że ich droga na Igrzyska Olimpijskie 2028 w Los Angeles będzie właśnie wiodła przez amerykańskie uczelnie. Liga akademicka w USA jest niezwykle silna i bierze w niej udział kilkadziesiąt uczelni podzielonych na konferencje i dywizje. Ciągle wierzymy, że Klara i Roksana nie będą jednymi z Wrześni, bo jeszcze kilka innych dziewczyn Lax-Warriros, licealistek z Witkowskiej, ma olbrzymi potencjał i mierzy wysoko. Tak przynajmniej utrzymują wrzesińscy trenerzy. Najbliższy rok, zakończony dla większości maturami i mistrzostwami Europy w Pradze, będzie decydujący dla ich karier.

 

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (6)

OnOn

3 0

Gratulacje! Trzymam kciuki, żeby udało się Wam stad wyjechać! 09:30, 05.08.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

diukdiuk

4 0

Szkoda że nie mógł do Włoch wyjechać cały zespół. Wrześni nie jest potrzebna promocja? 13:58, 05.08.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

komentarzkomentarz

1 1

proszę czytać uważnie, niestety nie ma na tyle środków, by umożliwić wyjazd całej drużynie 16:40, 05.08.2022


Joe BidonJoe Bidon

5 0

„Amerykański sen spełnia się i nad Wrześnicą”; na szczęście bez lokalnych celebrytów, włodarzy, bez „patronatu” lokalnej prasy! Wielkie brawa dla dziewczyn 👍👍 10:20, 06.08.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

tenistenis

1 1

Musi starczyć na wycieczki bezradnych 11:30, 07.08.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

shrekshrek

0 1

a jaśniej 15:29, 07.08.2022


REKLAMA
0%