Gracze Victorii po meczu, w którym w każdej z połów kibice mogli mieć skrajne odczucia pokonali na wyjeździe Błękitnych Stargard. Bohaterem w szeregach Wrześnian był Arkadiusz Wolniewicz, który zaliczył klasycznego hattricka wchodząc na boisko dopiero na początku drugiej połowy.

W tej chwili Wrześnianom brakuje jeszcze tylko trzech punktów, żeby uciec ze strefy spodkowej. Aby to zrobić trzeba przeskoczyć w tabeli dwie spośród trzech drużyn: Pogoń Nowe Skalmierzyce, Pogoń II Szczecin, Unia Swarzędz. Z walki o utrzymanie nie zrezygnowali jeszcze gracze Tłuchovii Tłuchowo, którzy do Victorii mają stratę tylko trzech punktów.

Mecz w Stargardzie miał dwa oblicza. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do gospodarzy, którzy mogli już w tym momencie przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść, a zdobyli tylko dwa gole. W drugiej części gry sytuacja kompletnie się odwróciła i to gracze Victorii ostatecznie mogli schodzić zwycięsko z boiska. Błękitni wynik meczu otworzyli już w 6. min. Po zamieszaniu w polu karnym Victorii piłka trafiła pod nogi Jakuba Dudy, który po uderzeniu z 18. metrów posłał ją do bramki Wrześnian. Chwilę po tym do remisu mógł doprowadzić Ivan Sukhenko, ale futbolówka uderzona przez niego głową przeszła nieznacznie obok słupka bramki Błękitnych. W okolicach 14. min miejscowi nie wykorzystali dwóch znakomitych okazji strzeleckich. Okres przewagi udokumentowali natomiast w 18. min. Po złym podaniu Sukhenki w strefie środkowej boiska Błękitni wyprowadzili kontrę, po której w sytuacji sam na sam z Sebastianem Lorkiem drugiego gola zdobył Duda. Strzelec dwóch bramek dla gospodarzy w następnym fragmencie gry mógł pokusić się co najmniej o hattricka. Po trafieniu na 2:0 miejscowi mieli kilka okazji na podwyższenie wyniku. W najlepszej z nich Victorię w 24. min przed utratą gola uratowała ofiarna interwencja Adama Boruckiego. Ostatnim akcentem pierwszej połowy była szansa bramkowa Błękitnych w 45. min. Znakomicie w tym momencie zachował się jednak bramkarz Wrześnian.

W czasie przerwy trenerzy Victorii zdecydowali się na przeprowadzenie aż trzech zmian. Można powiedzieć, że decyzja ta przyczyniła się do odwrócenia losów pojedynku. Wpuszczony po przerwie na boisko Arkadiusz Wolniewicz już po trzech minutach zdobył dla Wrześnian kontaktowego gola. Po długim podaniu z własnej połowy Wolniewicz zdołał przyjąć piłkę na klatkę piersiową i uderzeniem z dystansu umieścić ją w bramce Błękitnych. Wrześnianom gra zaczęła się układać coraz lepiej, a efektem tego było doprowadzenie do remisu w 64. min. Piłkę z rzutu wolnego z ponad 30. metrów uderzył Jakub Giełda. Bramkarz miejscowych futbolówkę odbił przed siebie, a Wolniewicz popisał się dobitką z bliska. Po zdobyciu gola dającego remis gracze Victorii nie zamierzali się tym zadowalać. Cały czas parli do przodu. W 74. min mieli doskonałą okazję strzelecką. W polu karnym w ostatniej chwili zablokowany przez obrońcę Błękitnych został jednak Aleksander Theus. Gol przesądzający o zwycięstwie Wrześnian padł w 84. min. Ponownie bohaterem okazał się Wolniewicz, który po przyjęciu piłki na 25. metrze wykonał rajd w trakcie, którego zaczął mijać obrońców gospodarzy jak tyczki, by w końcu skutecznie uderzyć piłkę z obrębu pola karnego. W końcówce meczu nie było dramatycznych scen związanych z obroną własnej bramki przez Wrześnian. Wręcz przeciwnie. Piłkarze Victorii większość czasu spędzali na połowie przeciwnika, uniemożliwiając Błękitnym stworzenie jakiejkolwiek okazji strzeleckiej.

Victoria Września zagrała w składzie: Lorek, Pawłowski (46. Mazur), Borucki, Bartkowiak, Theus – Dylewski (46. Chałupniczak), Dałek, Giełda, Walkowiak, Goliński – Sukhenko (46. Wolniewicz)
III liga – gr. 2, Błękitni Stargard – Victoria Września 2:3 (2:0)
1 1
Tylko ten Pan ,,Orange" ehhhh
1 5
Z czego oni tak się cieszą na górnym zdjęciu?
Że przez przypadek się udało?
🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz