Do niepokojącego incydentu doszło w lokalu gastronomicznym Punkt G. Jak relacjonuje właścicielka, Dorota Grychowska, mężczyzna, który pojawił się w środku, od początku zachowywał się podejrzanie.
– Kupił pół kurczaka z rożna i cały czas kręcił się przy kasie, jakby sprawdzał, czy ktoś patrzy – opowiada. W pewnym momencie, gdy pracownica Kasia odeszła, by pokroić zamówienie, klient wykorzystał sytuację. Sięgnął po litrową butelkę Pepsi, schował ją pod kurtkę i trzymał tam aż do wyjścia.
Po odebraniu kurczaka mężczyzna wyszedł z lokalu, udając, że nic się nie stało. Dopiero po około dziesięciu minutach pracownica zauważyła brak napoju. Pepsi nie było już w miejscu, gdzie wcześniej stała, co wzbudziło podejrzenia. Obsługa sprawdziła monitoring – nagranie jednoznacznie potwierdziło kradzież. Co więcej, do zdarzenia doszło tuż pod tabliczką informującą o monitoringu.
Ku zaskoczeniu obsługi, po kilkunastu minutach mężczyzna wrócił do lokalu. – Powiedziałam mu, żeby oddał to, co ukradł. Utrzymywał, że nic nie wziął. Gdy powiedziałam, że zadzwonię na policję, odparł: „to dzwoń” – relacjonuje właścicielka.
Sprawa odbiła się echem wśród przedsiębiorców przy ul. Warszawskiej. Po publikacji nagrania w mediach społecznościowych odezwała się m.in. właścicielka sklepu, dziękując za ostrzeżenie. Z kolei właścicielka straganu z warzywami przekazała, że ten sam mężczyzna miał wcześniej przychodzić i podkradać owoce i warzywa.
– Zwróciłam mu uwagę, że tak się nie robi – dodaje właścicielka Punktu G. Podczas konfrontacji mężczyzna był agresywny i używał wulgaryzmów, a w pewnym momencie ruszył w jej stronę. Sytuację opanował przypadkowy przechodzień – sąsiad, który zajechał mu drogę na rowerze.
Jak opisuje właścicielka, był to wysoki mężczyzna z podbitym okiem. Według nieoficjalnych informacji może być osobą, która niedawno opuściła zakład karny.
Przedsiębiorcy z okolicy apelują o czujność i wzajemne ostrzeganie się przed podobnymi sytuacjami.

11 2
A my mamy Policję we Wrześni? Czy tez to ich nie interesuje???
8 3
Już widzę jak policja będzie go szukać za butelkę coli... Dajcie se spokój z takimi niusami. Ukradł towar pewnie za 5zł, więc nikt tyłka nie ruszy ze stołka, bo za dużo papierologii.
6 0
Kradnij miliony to nikt cię nie ruszy.
2 2
Prowincjonalny pismak i baba z baru - łojejku larum grają - butelkę napoju ukradł to artykuł trzeba napisać. Żenada.
1 0
jest w laczkach, to być może wpadł na chwilę ze szpitala
2 0
jest w laczkach, to może wpadł na chwilę z pobliskiego szpitala
2 1
To we Wrześni mamy idiotę pismaka, który nie ma czym się zająć.
3 0
Gdyby tak zrobił w kraju ciapatych to łapę miałby już odrąbaną.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz