materiały partnera
Urządzanie własnego kąta – czy to pierwszego mieszkania, czy domu po remoncie – to zazwyczaj wielka radość, ale też spory stres logistyczny. Na szczęście, w ostatnich latach nasze nawyki zakupowe przeszły prawdziwą rewolucję. Dziś coraz rzadziej tracimy weekendy na bieganie po sklepach stacjonarnych. Dlaczego? Bo odkryliśmy, że meble też można kupować kliknięciem myszki. I wychodzi nam to na dobre.
Największym problemem stacjonarnych salonów meblowych – nawet tych największych – jest ograniczona powierzchnia. Na ekspozycji zmieści się tylko ułamek oferty producenta. Często widzimy jeden model kanapy w szarym kolorze i musimy sobie wyobrazić, jak wyglądałaby w butelkowej zieleni.
W sieci ten problem znika. Internet nie ma ścian. Przeglądając oferty online, masz dostęp do tysięcy wariantów, kolorów i konfiguracji, których żaden lokalny sklep nie byłby w stanie pokazać na żywo. Możesz w kilka minut porównać meble kuchenne w stylu skandynawskim z tymi w stylu glamour, nie robiąc przy tym ani jednego kroku.
Co więcej, dobry internetowy sklep meblowy oferuje dziś prezentacje produktów, które niewiele odbiegają od oglądania ich na żywo. Wysokiej jakości zdjęcia, zbliżenia na fakturę tkaniny, dokładne rysunki techniczne z wymiarami co do milimetra – to wszystko sprawia, że zakup jest przemyślany i bezpieczny. A jeśli wciąż masz wątpliwości? Wielu sprzedawców bez problemu wysyła próbki materiałów obiciowych pocztą, żebyś mógł przyłożyć je do ściany w swoim salonie.
Nie ma co ukrywać – przy remoncie budżet zazwyczaj dopina się „na styk”. I tu zakupy online wygrywają przez nokaut. Dlaczego w sieci jest taniej? To prosta ekonomia. Sklep internetowy nie musi utrzymywac drogich salonów wystawienniczych w centrach miast, nie płaci gigantycznych rachunków za oświetlenie hali i nie zatrudnia armii sprzedawców.
Te niższe koszty stałe przekładają się bezpośrednio na cenę końcową dla klienta. Często okazuje się, że ten sam (lub bardzo podobny jakościowo) narożnik czy zestaw mebli kuchennych kupiony bezpośrednio u polskiego dystrybutora online kosztuje 20-30% mniej niż w znanej sieciówce. Zaoszczędzoną kwotę można przeznaczyć na lepsze dodatki, oświetlenie albo po prostu – na przyjemności.
„A jak ja to wniosę?” – to pytanie, które spędza sen z powiek wielu kupującym. Wielkogabarytowe paczki to wyzwanie. Kupując stacjonarnie, często jesteśmy skazani na własny transport (kto nigdy nie wiózł materaca na dachu, niech pierwszy rzuci kamieniem!) lub drogie usługi przewozowe sklepu.
W przypadku zakupów online, standardem jest dostawa kurierska pod wskazany adres. Profesjonalne firmy logistyczne są przygotowane do przewozu ciężkich palet z meblami czy długich paczek z elementami szafy. Ty zamawiasz, płacisz i czekasz na kuriera. To wygoda, którą doceniają szczególnie osoby mieszkające w mniejszych miejscowościach, gdzie dostęp do dużych salonów meblowych jest utrudniony.
Warto pamiętać o jeszcze jednym przywileju kupującego w sieci. Prawo konsumenckie stoi po Twojej stronie. Masz 14 dni na zwrot towaru bez podania przyczyny. Oznacza to, że jeśli zamówiony fotel jednak nie pasuje do odcienia dywanu, możesz go oddać. W sklepach stacjonarnych zwrot pełnowartościowego towaru jest często tylko dobrą wolą sprzedawcy, a nie obowiązkiem. W internecie – to standard gwarantowany ustawą.
Polacy w sieci kupują już wszystko. Od drobnych szafek nocnych, przez materace (które przyjeżdżają sprytnie zrolowane), aż po kompletne kuchnie modułowe i duże szafy przesuwne. Przełamaliśmy barierę strachu. Zrozumieliśmy, że kupowanie mebli online to nie ryzyko, ale sprytny sposób na urządzenie modnego i wygodnego domu, bez przepłacania i tracenia czasu w korkach.
Więc jeśli planujesz wiosenne odświeżenie wnętrza, usiądź wygodnie w fotelu, weź laptopa na kolana i zobacz, co mają do zaoferowania rodzime sklepy internetowe. Możesz być bardzo pozytywnie zaskoczony.