Pożar jest ugaszony, straż pożarna odjechała, dym opada. Mieszkanie stoi — ściany są, sufit jest, część mebli ocalała. Pojawia się naturalne pytanie: czy można zostać? Wielu ludzi odpowiada sobie na nie twierdząco, bo lokal wydaje się w miarę nienaruszony, a perspektywa hotelowego pokoju lub kąta u rodziny nie jest kusząca. To jeden z najpoważniejszych błędów, jakie można popełnić po pożarze. Zagrożenia, które zostają w mieszkaniu po ugaszeniu ognia, są równie realne jak płomienie — i znacznie trudniejsze do zauważenia.