Zamknij
REKLAMA

Nie obyło się bez wzruszeń wśród mieszkańców Czerniejewa

13:13, 13.04.2022 | WP
Skomentuj
REKLAMA

Film pt.Widokówka” zrobił ogromne wrażenie na mieszkańcach Czerniejewa. Wyjątkowa historia wychowanka domu dziecka w czerniejewskim pałacu doprowadziła widzów do łez. 

11 kwietnia 2022 roku odbyła się projekcja filmu pt.„Widokówka”. Przedstawia on historię wyjątkowego człowieka, Antoniego Lacha. Urodził się on na, polskiej wówczas, Ukrainie i w czasie wojny, za sprawą Rady Głównej Opiekuńczej (RGO) i za zgodą Niemców, trafił wraz z grupą innych dzieci do Pieskowej Skały, a tuż po zakończeniu wojny do pałacu w Czerniejewie, gdzie urządzono Dom Dziecka. 

Śp. Szczepan Kropaczewski przedstawił opowieść o Lachu Krzysztofowi Chomiczowi, który również był wychowankiem czerniejewskiego domu dziecka, ale ze znacznie młodszego rocznika. Chomicz tak się zaciekawił tą historią, że udało mu zainteresować tym tematem również reżyserkę, Małgorzatę Gwiazdę–Elmerych. Tym właśnie sposobem powstała „Widokówka". 

Czerniejewskie Stowarzyszenie Kulturalne „Pokolenia” oraz Gmina Czerniejewo zaprosili z tego powodu mieszkańców miasta na projekcję filmu. wywiad z reżyserem, rozmowę z Janem Kulpińskim, ostatnim kierownikiem Domu Dziecka, specjalnie przygotowany wywiad z Lachem oraz wystawę obrazów Aliny Piskorz, która działa w Klubie Plastyka w gnieźnieńskim MOK–u. 

Ku radości organizatorów frekwencja dopisała, a sala była wypełniona po brzegi. Na zakończenie całej uroczystości zabrał głos Krzysztof Chomicz, jednak wzruszenie i łzy odebrały mu głos. Łez nie zabrakło też w oczach Jana Kulpińskiego, którego, dorośli już, wychowankowie tak dobrze wspominają. 

Okazało się również, że wśród gości na sali sesyjnej Gminy, zjawiło się więcej osób, które spędziły dzieciństwo w Domu Dziecka w czerniejewskim pałacu. Wszyscy zgromadzeni na sali poczuli wyjątkowość tej chwili i niejedna osoba miała zaszklone oczy. 

Goście, którzy przybyli z Poznania, przyznali, że była to chwila możliwa tylko w mniejszej społeczności, ponieważ tylko w takiej ludzie się znają i pamiętają z dawnych czasów oraz wciąż utrzymują kontakt lub przynajmniej pielęgnują pamięć o przeszłości. 

W związku z trudną sytuacją na Ukrainie, w głowach organizatorów pojawiła się myśl, że nie jest to dobry moment na wspominanie rzezi wołyńskiej i losów osieroconych dzieci, ale zaraz za nią przyszła następna: – Historia stosunków polsko-ukraińskich jest bardzo długa i skomplikowana. Jeden i drugi naród mógłby trwać w niezgodzie, wspominając różne rzeczy. Stwierdziliśmy, że nie zapominając o bolesnej przeszłości, pokażemy, że przecież dziś Polacy otworzyli serca i domy, zdali najwyższy egzamin z człowieczeństwa. Ostatecznie zaś przekonał nas Antoni Lach, który w rozmowie ze swoją córką powiedział słowa, które zacytowaliśmy na początku:,,Wybaczyłem, ale zapomnieć nie sposób”. Uczymy więc historii kolejne pokolenia, aby nie zapomniały ale nauczyły się wybaczać – mówią organizatorzy. 

– Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim osobom, które zechciały przyjąć zaproszenie. Gminie za otwartość i ogromną pomoc w realizacji całości. Janowi Kulpińskiemu za wspomnienia i wsparcie. Małgorzacie, która przyjechała do nas, pokonując niebagatelne 300 kilometrów za obecność i wywiad,  przede wszystkim zaś Antoniemu Lachowi, który zechciał nagrać dla nas wszystkich pozdrowienia (zrewanżowaliśmy się nagraniem pozdrowień od publiczności) za wszystko i czerniejewianom, za to, że są – dodaje Marta Grześkowiak, jedna z organizatorek. 

 

(WP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

Boguś Boguś

3 0

Czerniejewo Tyż🤣🤣🤣🤣 22:43, 13.04.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%