Najpierw wygrana w jednym z odcinków teleturnieju TVP Gra słów. Krzyżówka, a później zwycięstwo w wielkim finale. Emil Haller z Wrześni udowodnił, że czasem warto po prostu spróbować, nawet bez wielkich oczekiwań.
Sukces w teleturnieju może sugerować solidne przygotowania, ale w tym przypadku było zupełnie inaczej. Na co dzień 37-letni Emil Haller pracuje jako kierowca autobusu, poza krzyżówkami jego pasją jest piłka nożna. Porozmawialiśmy z nim po emisji obu odcinków z jego udziałem.
„WW”: Jakie emocje towarzyszyły ci tuż po ogłoszeniu wygranej?
EMIL HALLER: – Przede wszystkim niedowierzanie i szok, a później już tylko radość.
Spodziewałeś się, że zajdziesz aż tak daleko?
– W życiu! Szczerze mówiąc, jechałem tam z nastawieniem na fajną przygodę i nowe doświadczenie. Nie stawiałem sobie żadnego celu. Przed wyjazdem uznałem, że będzie dobrze, jeśli chociaż zwrócą mi się koszty podróży. Lepiej się miło zaskoczyć niż rozczarować.
Jak wyglądały przygotowania do nagrania?
– Odbierała nas bardzo miła pani Lilka, zaprowadzała do salki, gdzie pomagano dobrać ubiór. Potem była charakteryzacja i na końcu zakładanie mikrofonów.
Coś cię zaskoczyło za kulisami?
– Tak, pies prowadzącego, pana Radka Brzózki, który towarzyszył podczas nagrania.
A atmosfera na planie?
– Świetna! Dużo żartów i humoru, nie tylko ze strony prowadzącego, ale i całej ekipy. Było bardzo miło, choć stres do końca nie odpuszczał.
Skąd u ciebie taka dobra znajomość słów i krzyżówek?
– Jakoś tak przez lata same wpadły do głowy.
Przygotowywałeś się specjalnie do programu?
– Nie, jedynie oglądałem Krzyżówkę w telewizji.
Masz jakieś sposoby na trudne hasła?
– Logiczne myślenie i kombinowanie z literkami.
Jak zareagowali bliscy na twój sukces?
– O udziale wiedziała tylko jedna osoba, reszta dowiedziała się dopiero po występie. Byli zaskoczeni i bardzo się cieszyli.
Ktoś cię szczególnie motywował?
– Tak, pewna bliska mi kobieta.
Jaka była wysokość wygranej?
– Wygrana nie jest duża, 7900 zł minus podatek, czyli około 7000 zł. I jest to wygrana za obydwa odcinki.
Myślisz o kolejnych teleturniejach?
– Jeśli się dostanę, to tak.
Gdybyś miał wybrać jedno hasło krzyżówkowe na opisanie tej przygody, co by to było?
– Radość.
Może jakaś rada dla innych?
– Nie zastanawiać się, tylko wysyłać zgłoszenia i spełniać marzenia. Naprawdę warto!

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz