– Te kwoty są dużo mniejsze niż w poprzednich latach, ale też wtedy były dofinansowania z Polskiego Ładu. Teraz one się skończyły i przyjdzie nam funkcjonować w innej rzeczywistości – wyjaśnia Marta Zielińska, skarbniczka gminy.
Elżbieta Ratajczyk, przewodnicząca komisji budżetowo-finansowej, określa budżet mianem kubaturowego. Nie bez powodu – największe inwestycje będą bowiem dotyczyć budynków.
– Najbardziej cieszy mnie sprzedaż budynku po szkole we Wrąbczynkowskich Holendrach. Mówię to jako radna, ale też ktoś, kto w nim pracował. Cieszę się, że za chwilę dostanie drugie życie, a mieszkańcy w ramach rewanżu nową świetlicę – nie kryje satysfakcji przewodnicząca.
Równie optymistycznie Elżbieta Ratajczyk patrzy na termomodernizację urzędu miejskiego i odnowienie elewacji dworku w Ratajach. Jej zdaniem dzięki tym pracom oba obiekty odzyskają dawny blask.
Burmistrz Przemysław Dębski jest zadowolony z budżetu i twierdzi, że mieszkańcy gminy też powinni.
– Życie pokazuje, że to, co przyjmujemy na sesji budżetowej, jest takim planem minimum, zwłaszcza jeśli chodzi o wydatki majątkowe. One z reguły w trakcie roku rosną. Mam nadzieję, że i tym razem będzie podobnie – wyraża przekonanie włodarz gminy.
Dębski zauważa jedną istotną różnicę: w poprzednim roku przeważały inwestycje drogowe i wodno-kanalizacyjne, w tym będzie ich dużo mniej.
– Inwestycji będzie dużo mniej, ale też zostaliśmy pozbawieni kroplówki rządowej pod nazwą Polski Ład. Mimo wszystko nie ma powodów do zmartwień. Robimy tyle, na ile nas stać. To nie tylko duże zadania, ale cały szereg pomniejszych. Wszystkie długo by wymieniać – mówi burmistrz.
Projekt budżetu gminy został uchwalony podczas przedświątecznej sesji (22 grudnia). Za jego przyjęciem byli wszyscy radni.
Inwestycje TOP 10 2026 roku
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz