Wiadomości z regionu

Zamknij

Sparaliżowane Gniezno przykładem i przestrogą dla innych miast

ID 13:30, 05.08.2024 Aktualizacja: 21:43, 24.10.2025
5 Sparaliżowane Gniezno przykładem i przestrogą dla innych miast

Poniedziałek 20 maja 2024 roku okazał się sądnym dniem dla wielkopolskiego Gniezna. W ciągu godziny niemal całe miasto zostało sparaliżowane z powodu nawałnicy, gradobicia i powodzi błyskawicznej. Z dystansu paru miesięcy podsumowujemy to zdarzenie, które przez zmiany klimatyczne może się powtórzyć właściwie wszędzie i w każdym momencie.

Burza zaczęła się około południa. Wcześniej pojawiały się zapowiedzi i ostrzeżenia, ale nikt nie spodziewał się aż takiego pokazu od matki natury. Najpierw zaczął padać ulewny deszcz, który po pewnym czasie zamienił się w grad. Gwałtowne opady trwały godzinę. Jak poinformował później Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, w Gnieźnie spadło 39 litrów wody na metr kwadratowy. Punktowo sumy opadów mogły sięgnąć nawet 80-100 l/mkw., czyli tyle, ile powinno spaść przez ponad miesiąc.

Najbardziej ucierpiało ścisłe centrum miasta. Mieszanka gradu, liści i gałęzi pozatykała większość studzienek kanalizacyjnych, co powiększyło skalę powodzi. Woda zalała wiele ulic i wdarła się do wielu budynków, w tym do szpitala, komendy policji, muzeum, archidiecezji i szkół. Praktycznie wszystkie gnieźnieńskie placówki oświatowe zostały zalane w mniejszym lub większym stopniu. Pod wodą znalazły się piwnice, mieszkania, lokale usługowe i samochody. W kilku miejscach silny wiatr zerwał dachy.

Na ulicznych nagraniach, które – niczym sama powódź – szybko zalały media społecznościowe, widać jak jeszcze podczas ulewy kompletnie zaskoczeni ludzie chowają się gdzie popadnie; pod wszelkimi dostępnymi daszkami, w bramach czy wejściach do sklepów. Wielu chwyciło telefony w ręce, żeby nagrywać swój udział w czymś, co przypominało film katastroficzny na żywo.

Większość mieszkańców miała już wtedy na sobie letnie ubrania, krótkie koszulki, sukienki i spodenki. Co bardziej pomysłowi podwijali nogawki spodni i zakładali sobie torby foliowe na buty, żeby ich kompletnie nie przemoczyć i nie zabrudzić. Niektórzy mężczyźni, przedzierając się przez wodę i zwały białego gradu, nosili kobiety na plecach. Wszędzie wyły alarmy i syreny służb ratunkowych. Woda bluzgała z zalanych studzienek odpływowych, a wozy strażackie, które przejeżdżały przez uliczne „rzeki”, wywoływały fale podmywające zaparkowane auta.

Do najgroźniejszej sytuacji doszło na ulicy Pod Trzema Mostami leżącej w zagłębieniu terenu. W wodzie utknęły tam trzy samochody, które stopniowo znikały pod zbierającą się wodą, co zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu. Kierowcy dwóch pojazdów zdążyli się wydostać, ale w jednym z nich została przerażona mieszkanka. Jej auto było przechylone przodem w stronę najgłębszego miejsca, nad wodę wystawał już tylko bagażnik i właśnie w nim schroniła się kobieta. Na pomoc pospieszyli jej przypadkowi świadkowie. Jednym z odważnych był Krzysztof Frankowski, właściciel pobliskiego warsztatu samochodowego.

– Trzeba było pomóc – relacjonował poźniej pan Krzysztof w rozmowie z dziennikarzami TVN24. – Popłynąłem do auta razem z kolegą. Otworzyliśmy tylną klapę, kobieta wypłynęła i uratowaliśmy ją. Za parę minut auto było już całe zalane. Pytałem się tej pani, czy ktoś jest jeszcze w środku. Bałem się, że mogły być w środku dzieci albo ktoś inny zapięty w pasach. Na szczęście nikogo tam więcej nie było – raportował pan Krzysztof. Początkowo chciał przepłynąć z kobietą w bezpieczne miejsce, jednak ona była zbyt spanikowana. 

– Wziąłem ją z powrotem do samochodu, stanęliśmy na tylnym pasie nadwozia i czekaliśmy, aż straż podpłynie – wspominał K. Frankowski. Strażacy zwodowali łódź ratunkową i zabrali na pokład oboje mieszkańców. Pechowe auto było już wtedy kompletnie zalane i niewidoczne.

Do akcji ratowniczych i zabezpieczających zadysponowano kilkadziesiąt strażackich jednostek z całego powiatu gnieźnieńskiego oraz ościennych powiatów. Do późnych godzin popołudniowych w mieście odnotowano prawie 300 interwencji. Władze Gniezna szybko powołały sztab kryzysowy. Jeszcze tego samego dnia odbyła się konferencja prasowa na ulicach zalanego miasta.

– Niemal całe miasto zostało sparaliżowane, ale wszystko skumulowało się w samym centrum, gdzie infrastruktura odbioru wód opadowych jest najmniej wydajna – wyjaśniał Michał Powałowski, prezydent Gniezna.

Wypompowywanie wody z zalanych budynków i udrażnianie zapchanych studzienek trwało całą noc i jeszcze kolejny dzień. Na pomoc przybyli żołnierze z Wojsk Obrony Terytorialnej oraz harcerze. Przejazd ul. Pod Trzema Mostami został zamknięty. W jednym z miejskich przedszkoli odwołano zajęcia, ponieważ przemoczone podwieszane sufity mogłyby spaść na dzieci. Zamknięty został zalany park miejski. Wizyty na cmentarzach zostały ograniczone do niezbędnego minimum. Władze apelowały, by mieszkańcy „zachowali szczególną ostrożność przy ponownym uruchamianiu prądu, szczególnie w miejscach, gdzie nastąpiło zalanie skrzynek elektrycznych”. Wyznaczono miejsce odbioru pozrywanych tablic rejestracyjnych zalanych samochodów.

Dzień po powodzi ruszyło także szacowanie strat. Zajęła się tym specjalnie powołana komisja. Po miesiącu od nawałnicy ogłoszono wyniki jej pracy.

– Komisja ustaliła łączną wysokość strat na kwotę 8,1 mln zł. W tym starty w szkołach podstawowych na terenie miasta zostały wycenione na ponad 3,3 mln zł. Miejski Ośrodek Kultury został poszkodowany na kwotę 2,5 mln zł. Straty w miejskim zasobie lokali mieszkalnych i użytkowych oscylują w granicach 300 tys. zł. Właściwie na wszystkich ulicach w centrum miasta, a nawet poza nim konieczny jest remont i udrożnienie infrastruktury drogowej. Konieczna będą także naprawy kanalizacji deszczowej, terenów zielonych oraz obiektów sporotowo-rekreacyjnych; basenu miejskiego, obu hal sportowych, stadionu hokejowego, Centrum Sportu i Rekreacji, stadionu żużlowego, stadionu piłkarskiego, basenów letnich czy placów zabaw. Mieszkańcom, którzy ucierpieli podczas nawałnicy była udzielana pomoc w formie zapomóg – czytamy w komunikacie gnieźnieńskiego urzędu.

Wydarzenia z Gniezna to tzw. powódź błyskawiczna. Jest to coraz częstsze zjawisko, które wynika z postępujących zmian klimatycznych.

– Wzrost temperatur, któremu nie da się już zaprzeczyć, jest ściśle powiązany z występowaniem gwałtownych burz – stwierdza Paweł Pałasz ze specjalistycznego portalu Ekoetos.pl.

– Na komórki burzowe, ich rozwój, przemieszczanie oraz powiązane zjawiska opadowe, wpływ mają także tzw. miejskie wyspy ciepła. Na zwiększanie się częstotliwości powodzi błyskawicznych wpływają zatem zmiany klimatyczne i coraz większa betonoza miast, ale także pozostały negatywny wpływ człowieka na środowisko. Oznacza to, że podobne sytuacje, jak ta w Gnieźnie, będą się regularnie powtarzać w polskich miastach – przestrzega P. Pałasz.

Dziennikarz nie poprzestaje jednak na samych ostrzeżeniach i podaje główne sposoby przeciwdziałania takim zdarzeniom.

– Zminimalizować ryzyko gwałtownych opadów oraz błyskawicznych powodzi można poprzez przywrócenie w miastach zieleni. Należy także poprawić wydajność i usprawnić istniejące systemy odprowadzania wód odpadowych – radzi ekspert.

Fot. Urząd Miejski w Gnieźnie, KPP Gniezno, KP PSP Gniezno

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5479"}

(ID)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

dobrze wam takdobrze wam tak

4 6

Jaka władza takie miasto

16:13, 05.08.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

BetonozaBetonoza

11 0

Jeszcze więcej bruku, parkingów, drzew na paletach i donic, a na pewno będzie lepiej. :) Dotyczy również Wrześni.

21:34, 05.08.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Szosa WitkowskaSzosa Witkowska

6 0

A w naszym mieście jak skończyli remont szosy i woda stoi koło wjazdu do kościoła i bloków, to starostwo tłumaczyło, że przy koncy gwarancji to zgłoszą i poprawią. Jakoś latka lecą, a Szosa jak tonie po deszczu, tak tonie..

21:46, 05.08.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Edekk Edekk

6 5

A wy dalej o zmianach klimatu... jpd

04:47, 06.08.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OysterOyster

3 0

Z tego, co słyszałem od Glinek idzie kanał do stawków w Parku Hrabiny. Czy nie należałoby tego sprawdzić w starych mapach i ewentualnie naprawić? Zwłaszcza w okolicach remontowanej ulicy Kościuszki? Dodatkowo - jak już o remoncie - uważam, że należy postawić dodatkowe światła przy SSP2 przed skrzyżowaniem z ulicą Słowian jadąc od WOK-u. Gdy się pali zielone światło dla pieszych to jadący od WOK-u blokują wyjazd ze Słowian.

07:19, 06.08.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%