Zamknij
REKLAMA

Firmy ocenione na dwa z plusem w kontekście zdrowia psychicznego

15:19, 06.10.2021 | W.K
Skomentuj
REKLAMA

O 58% wzrosła liczba dni, w trakcie których pracownicy przebywali na zwolnieniach z powodów problemów psychicznych – tak wynika z opublikowanego przez Mindy raportu „Wellbeing mentalny pracowników w Polsce”. Dla 46% Polaków życie zawodowe wpływa negatywnie na stan kondycji mentalnej – 60% badanych jest zestresowana, a połowa ma problem z wypaleniem zawodowym. Przez pogorszony nastrój biznes traci aż 36 dni pracy jednego pracownika w roku. Dlatego kluczowe jest, aby nie tylko leczyć, ale inwestować w wellbeing mentalny, wspierający ważne aktywo, jakim jest umysł, przykładowo przez coraz popularniejszy mindfulness.

Miesiąc wyjęty z kalendarza

Jak wynika z najnowszych danych, pogorszony nastrój w znacznym stopniu odbija się na wydajności pracowników. Średnio 5 godzin i 43 minuty pracy tracą oni tygodniowo z tego powodu, co w skali roku daje aż 36 dni. Statystyki udostępnione przez sieć Medicover na potrzeby raportu potwierdzają skalę tego problemu. Tylko w 2020 roku liczba konsultacji w zakresie zdrowia psychicznego wzrosła o ok. 50% w porównaniu z rokiem poprzedzającym. Skok ten był wyraźniej dostrzegalny w przypadku kobiet (60%) niż mężczyzn (47%).

– Atmosfera w firmach odbija się na stanie mentalnym pracowników. Polskie społeczeństwo ma skłonność do przekornej zaradności. Świadomość tego, że zdrowie jest ważne wzrasta, jednak o tym, jak dbać o zdrowie, wciąż wiemy niewiele, a coroczne badania wykonuje zaledwie kilka procent Polaków. Świadomość to jedna sprawa, a gotowość podejmowania działań w oparciu o zrozumienie to kolejny próg – komentuje psycholog i psychoterapeuta Jacek Santorski.

Pracownicy mają dużo różnych problemów w sferze dobrostanu mentalnego, jednakże niewiele robią, by poprawić swój stan. Na brak koncentracji skarży się 48% badanych, ale tylko co drugi z nich angażuje się w rozwiązanie tego problemu, a tylko połowa osób, która wskazuje, że nie radzi sobie w pracy ze stresem, stara się temu przeciwdziałać. Co więcej, ponad jedna trzecia pracowników śpi mniej niż zalecane 7-9 godzin.

– Jeżeli miałbym wskazać jeden, najważniejszy czynnik, od którego zależy wszystko: stan ducha, odporność, wydajność i przytomność w pracy, byłaby to higiena snu – dodaje Jacek Santorski.

Co trzeci respondent (33%) deklaruje, że głównym powodem niepodejmowania aktywności mających poprawić swoją kondycję mentalną jest brak czasu, a 1 na 10 osób (11%) nie wie z kolei, jak rozpocząć tego typu działania.

Wypalenie zawodowe jak grypa

Z badania przeprowadzonego przez Mindy wynika, że aż połowa pracowników miała w ciągu ostatniego roku problem z wypaleniem zawodowym. Co ważne, półtora raza częściej zjawisko to występowało wśród młodszych osób (25-35 lat) niż w grupie 46-55 lat. Warto pamiętać, że bez względu na pokolenie stres jest czymś stałym, a jego odczuwanie zmienia się na różnych etapach życia. Kluczem do sukcesu jest jednak umiejętność odpowiedniego radzenia sobie z nim, a odpowiednia profilaktyka łagodzi skutki wypalenia.

Dolegliwości psychiczne związane z kwestiami zawodowymi ostatecznie skutkujące wypaleniem zawodowym zostały uznane przez Światową Organizację Zdrowia jako problem medyczny oraz wpisany do międzynarodowej klasyfikacji chorób. W związku z tym, od 1 stycznia 2022 roku lekarze będą mogli na podstawie jego rozpoznania wystawić pacjentowi zwolnienie z pracy.

Czy pracodawcy tylko wymagają?

Istotną rolę odgrywa wspieranie kondycji mentalnej zespołu, tym bardziej, że aż 85% badanych twierdzi, że pracownicy boją się zgłosić swojemu szefowi potrzebę wsparcia w leczeniu zdrowia psychicznego. Niewiele mniej, bo 81% twierdzi, że mają także obawy, by poprosić o wsparcie w obszarze profilaktyki. Możliwość zwrócenia się o pomoc czy otrzymanie „regeneracyjnego” dnia mogłyby zminimalizować czas przebywania przez zespół na zwolnieniach lekarskich.

Nie dziwi więc, że do jednej z przyczyn problemu związanego ze wzrostem liczby dni, w których trakcie pracownicy przebywają „na zwolnieniu” jest konieczność samodzielnego radzenia sobie z wpływem pracy na samopoczucie i poziom stresu. Prawie połowa pracowników nie zaobserwowała zwiększenia u pracodawcy działań i rozwiązań wspierających dobrostan mentalny ze względu na pandemię COVID-19. Kolejne 24% pracowników nie potrafi tego określić, a tylko 27% odpowiada twierdząco.

– Rozpoczęła się nisza – wellness w biznesie. Nikt wcześniej nie interesował się tym, czy pracownik dobrze się czuje. Dziś to głównie szef HR jest odpowiedzialny za wellbeing pracowników. Już niedługo standardem będzie członkostwo w aplikacji dbającej o komfort psychiczny, a rozwiązania z obszaru dobrostanu mentalnego na stałe wpiszą się w planowany budżet HR – mówi Jowita Michalska prezeska Digital University.

Jak na razie pracownicy oceniają zaangażowanie swoich firm w sferze kondycji mentalnej średnio na 2,48 w skali od 1 do 5. Pracodawcy o zasięgu globalnym są oceniani lepiej od tych działających tylko w Polsce lub regionie. Tylko co piąta firma udostępnia narzędzia wspierające koncentrację, radzenie sobie ze stresem czy poprawę jakości snu.

– Według badania Mindy 76% pracowników jest zainteresowanych benefitami w obszarze wellbeingu mentalnego, a 42% wskazuje na aplikację typu mindfulness, z którą można trenować swój umysł w uważności, poprawiać sen, efektywnie relaksować się czy poznawać swoje myśli, emocje i działanie mózgu. Podobnie jak uprawiamy sport dla lepszego zdrowia, tak możemy też rozwijać się w obszarze mentalnym. Wtedy łatwiej nam jest np. uspokoić głowę czy radzić sobie ze stresem.  – mówi Igor Pielas, CEO Activy & Mindy.

Większa uwaga na uważność

Jednym ze sposobów profilaktyki zdrowia mentalnego jest trening uważności. Działania mindfulness w firmach to jeszcze nowość, która może pomóc wyróżnić się pracodawcy. Aż 72% pracowników chciałoby z nich skorzystać, a ta potrzeba rośnie znacząco wśród osób zestresowanych. Co więcej, wpływa to na ocenę miejsca pracy – pracownicy, którzy posiadają dostęp do narzędzi treningu uważności 10-krotnie częściej oceniają pozytywnie zaangażowanie swojego pracodawcy w obszarze kondycji mentalnej (65% dobrych ocen w porównaniu do 6% dobrych ocen w grupie bez dostępu do takich narzędzi).

Treningi uważności nie są lekiem na całe zło, ale jego efekty zmieniają jakość życia prywatnego i zawodowego. Aż dwie trzecie spośród badanych, którzy praktykują mindfulness, przypisuje mu oddziaływanie na lepsze samopoczucie. Dzięki praktyce 63% z nich odczuwa niższy poziom stresu, ponad połowa łatwiej się koncentruje, a 48% odczuwa u siebie wzrost empatii i życzliwości. 62% uważa z kolei, że inwestycja w mindfulness buduje kulturę organizacji.

Wraz z okolicznościami, zmieniają się oczekiwania pracowników w zakresie otrzymywanych benefitów. Wakacje pod gruszą? Tak, ale typu retreat – z medytacją i jogą. Aż 78% pozytywnie ocenia pomysł dofinansowania przez pracodawcę wyjazdów jogowych, medytacyjnych, retreatów. Taki benefit wydaje się idealny dla millenialsów i nowych generacji pracowników – to oni oceniają ten pomysł wyżej niż starsi koledzy i koleżanki. W tym przypadku wynik wśród kobiet jest o 13 punktów procentowych większy niż u mężczyzn.

O badaniu: badanie dotyczące dobrostanu mentalnego w firmach w Polsce zostało przeprowadzone przez zespół Activy i Mindy metodą CAWI. Udział wzięło w nim ponad 2000 respondentów – zarówno pracowników, jak i pracodawców. Wyniki wraz z komentarzami ekspertów zostały opublikowane w raporcie “Wellbeing mentalny pracowników w Polsce”, dostępnym do pobrania za darmo na stronie mindyapp.com.

(W.K)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (9)

Lep CzyńskiLep Czyński

3 1

A jak wygląda sytuacja we wrzesińskich "firmach"? 🤣🤣🤣🤣 15:52, 06.10.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

łeonłeon

2 0

bardzo dobrze bardzo dobrze 16:53, 06.10.2021


najczęścielnajczęściel

3 0

jest mylone nygustwo z depresją 17:42, 06.10.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

bleble

4 1

Pracowałem z dunczykami w Dani. Praca była przyjemnością do czasu kiedy zatrudnili następnego polaka.lizusostwo i cwaniactwo. Pracowałem w Anglii z rodowitymi anglikami. Spokój, dokładność i autentyczna współpraca i wzajemny szacunek. Mówcie co chcecie, ale w Polsce tego brak. Polski szef to z reguły zwykły cham poza nielicznymi wyjątkami a polski pracownik to też często zwykły wiejski cwaniaczek, lizodup i kapuś, też z nielicznymi wyjątkami. W Polsce my polacy, staramy się wzajemnie przechytrzyć, wycykać i wycwanić. Z pozdrowieniami do nielicznych przypadków ludzi o zwkłym ludzkim podejściu do drugiego człowieka.
06:19, 07.10.2021

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

LionLion

2 0

"a polski pracownik to też często zwykły wiejski cwaniaczek, lizodup i kapuś,"; we Wrzesince to standardzik 🤣🤣🤣 07:26, 07.10.2021


To typowa To typowa

2 0

spuścizna prlu 09:26, 07.10.2021


OjkofobiaOjkofobia

2 1

Ojkofobia bije z powyższego komentarza 20:59, 07.10.2021


ciekawyciekawy

3 1

jestem jak mają dbać, jak rząd polskie firmy zarzyna jak tylko się da. Może niech przykład pójdzie z góry? 😡 09:27, 07.10.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZbychuZbychu

4 0

Od tych angielskich nazw i skrótów stosowanych w mowie i piśmie, patrz artykuł, też można jo.la dostać. 19:16, 07.10.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%