Krew jest lekiem, którego nie da się wyprodukować. Choć każdego dnia ratuje życie pacjentów po wypadkach, operacjach czy w trakcie leczenia nowotworów, jej zapasy zależą wyłącznie od ludzi dobrej woli. O tym, dlaczego warto zostać honorowym dawcą krwi, jakie mity wciąż krążą wokół krwiodawstwa i jak wygląda sytuacja we Wrześni, rozmawiamy z Michałem Sokołowskim, kierownikiem Działu Marketingu Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu.
„WW”: Dlaczego oddawanie krwi jest dziś tak ważne?
MICHAŁ SOKOŁOWSKI: – Krwi nie da się wyprodukować w żadnym laboratorium. Jedynym źródłem jest drugi człowiek. To bezcenny lek, którego nie zastąpimy żadnym syntetykiem. Bez regularnych dawców współczesna medycyna po prostu nie mogłaby funkcjonować.
Czy zdarzają się sytuacje, gdy krwi brakuje?
– Niestety tak. Szczególnie w okresie wakacyjnym, kiedy liczba dawców spada, a zapotrzebowanie szpitali rośnie. W takich momentach najczęściej brakuje grup krwi Rh– oraz grup 0+ i A+. Dlatego regularnie apelujemy do mieszkańców o zgłaszanie się do punktów krwiodawstwa.
Wiele osób chciałoby oddać krew, ale nie wie, jak wygląda cały proces.
– To naprawdę bardzo proste i bezpieczne. Wystarczy zabrać ze sobą dokument tożsamości. Najpierw odbywa się rejestracja i wypełnienie ankiety zdrowotnej. Następnie sprawdzany jest poziom hemoglobiny, a później dawca rozmawia z osobą kwalifikującą. Jeśli nie ma przeciwwskazań, można oddać krew. Sama donacja trwa zaledwie kilka minut.
Kto może zostać dawcą?
– W zasadzie każda zdrowa, pełnoletnia osoba, która nie cierpi na poważne choroby przewlekłe. Każdy przypadek jest jednak oceniany indywidualnie. Ostateczną decyzję zawsze podejmuje osoba kwalifikująca w dniu zgłoszenia.
Jedną z największych barier jest strach przed igłą.
– To prawda. Wielu nowych dawców obawia się bólu czy złego samopoczucia. Tymczasem bardzo szybko okazuje się, że strach był znacznie większy niż samo ukłucie. Nasz personel dba o komfort i spokojną atmosferę, a dawcy często już po pierwszej wizycie wracają do nas regularnie.
Czy oddawanie krwi jest bezpieczne?
– W stu procentach. Korzystamy wyłącznie z jednorazowego, sterylnego sprzętu przeznaczonego dla jednej osoby. Nie ma możliwości zakażenia się podczas oddawania krwi. Wszystkie procedury są rygorystycznie przestrzegane.
Jak wygląda zainteresowanie krwiodawstwem we Wrześni?
– Bardzo dobrze. Terenowy Oddział we Wrześni cieszy się dużą popularnością. Średnio odwiedza nas około 650 osób miesięcznie. Jesteśmy ogromnie wdzięczni mieszkańcom Wrześni i okolic za ich zaangażowanie oraz gotowość do niesienia pomocy.
Czy szkoły, firmy i instytucje mogą organizować akcje poboru krwi?
– Oczywiście. Co miesiąc organizujemy od 60 do 80 akcji wyjazdowych. Każda szkoła, firma, parafia czy instytucja może się do nas zgłosić. Chętnie pomagamy w organizacji takich wydarzeń od początku do końca.
Jakie mity na temat krwiodawstwa wciąż pokutują?
– Chyba najpopularniejszy mówi o tym, że jeśli ktoś raz odda krew, będzie musiał robić to już zawsze. To całkowita nieprawda. Organizm sam reguluje produkcję krwi i nie ma żadnych negatywnych skutków związanych z zaprzestaniem oddawania. Oczywiście zachęcamy do regularności, ale jest to wyłącznie dobrowolna decyzja dawcy.
Czy honorowi dawcy mogą liczyć na jakieś przywileje?
– Tak. Otrzymują posiłek regeneracyjny, dwa dni wolne od pracy lub nauki, dostęp do wyników badań oraz zwrot kosztów dojazdu do najbliższego punktu krwiodawstwa. Po oddaniu określonej ilości krwi można również otrzymać odznaczenia państwowe. W wielu miastach honorowi dawcy korzystają także z dodatkowych ulg i zniżek.
Coraz częściej w mediach społecznościowych pojawiają się apele o oddawanie krwi dla konkretnej osoby. To działa?
– Zdecydowanie tak. Kiedy mieszkańcy widzą twarz i nazwisko osoby potrzebującej pomocy, łatwiej utożsamiają się z jej sytuacją. Nagle okazuje się, że pomoc nie trafia do anonimowego pacjenta, ale do sąsiada, kolegi z pracy czy rodzica dziecka z tej samej szkoły. Takie apele potrafią bardzo skutecznie mobilizować lokalną społeczność.
Co powiedziałby pan osobom, które wciąż się wahają?
– Nie ma na świecie piękniejszego uczucia niż świadomość, że uratowało się komuś życie. Dla dawcy to chwila poświęconego czasu i kilka minut spędzonych na fotelu. Dla drugiego człowieka może to być szansa na przeżycie, powrót do zdrowia albo możliwość zobaczenia kolejnego dnia. Taka świadomość zostaje z człowiekiem na zawsze.
Rozmawiała Monika Kubicka
Twój nick 11:36, 18.06.2026
A może tak przykład z *góry*?
Lokalna śmietanka odda, natychmiast przybiegnę! 🤣🤣🤣🤣🤣🤣
***** **12:13, 18.06.2026
A czy we Wrześni też mamy Oddział Specjalny, w którym od ręki obsługuje się wybitnych *członków* i ich rodziny? Jak to ma aktualnie miejsce w całej POlsce?
Każdego dnia dowiadujemy się o nowych! 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Krwiodawca 13:41, 18.06.2026
Może się ktoś zainteresuje personelem Wrzesińskim w tym miejscu, pracują chyba za karę. Przejście by oddać krew graniczy z ogromnym szczęściem u PANI doktor, która lubi nie przepuszczać dalej i wymyśla. Kolejka ale na kolejny fotel nie wezmą mimo pustych miejsc. Przy pobieraniu krwi na hemoglobinę drugi raz uglabano mi krwią z placa odzież bez słowa przepraszam. Nie polecam najgorsze miejsce by oddać krew już nie mówię o osoczu. Mniej ludzi więcej ściemy
Uśmiechnięta Polska 16:29, 18.06.2026
Widocznie personel za mało zarobią. Niech ich Trzaskowski zatrudni w Szpitalu Południowym.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz