Zamknij

Zmiany w parafiach. Proboszcz Kulpiński odchodzi z Orzechowa

12.34, 17.06.2022 LUK
Skomentuj
REKLAMA

Nowi wikariusze i proboszczowie pojawią się w różnych parafiach na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej. Jakie roszady nastąpiły w parafiach wchodzących w skład powiatu wrzesińskiego?

Najważniejszą i wyczekiwaną przez wiele osób zmianą jest odwołanie z funkcji proboszcza parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Orzechowie ks. Jarosława Kulpińskiego (na zdjęciu głównym). Decyzją Prymasa Polski duchowny z początkiem lipca obejmie parafią pw. św. Jakuba Apostoła w Dobrosołowie.

Parafią w Orzechowie kierować zaś będzie ks. Michał Hinz. Duchowny został tym samym zwolniony z obowiązków wikariusza w parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Nowej Wsi Wielkiej..

Przypomnijmy, że opuszczenie orzechowskiej parafii przez ks. Jarosława Kulpińskiego ma związek z pochówkiem śp. Jerzego Dominika z Pięczkowa (artykuł publikujemy pod tekstem o zmianach personalnych w parafiach).

Kolejne zmiany dotyczące naszego regionu to: 

Ks. Waldemar Czarnecki zwolniony z obowiązków wikariusza w parafii pw. MB Częstochowskiej w Orzechowie i mianowany wikariuszem w parafii pw. św. Jadwigi Królowej w Inowrocławiu.

Ks. Waldemar Kobyliński zwolniony z obowiązków wikariusza w parafii pw. św. Józefa w Inowrocławiu i mianowany wikariuszem w parafii pw. św. Andrzeja Apostoła w Nekli.

Ks. Krzysztof Pecyna zwolniony z obowiązków wikariusza w parafii pw. bł. Bogumiła w Gnieźnie i mianowany wikariuszem w parafii pw. Świętego Ducha we Wrześni.

Ks. Michał Szalaty zwolniony z obowiązków wikariusza w parafii pw. Wniebowzięcia NMP i św. Stanisława (fara) we Wrześni i mianowany wikariuszem w parafii pw. MB Nieustającej Pomocy w Mogilnie.

Ks. Ryszard Trzaskawka zwolniony z obowiązków wikariusza w parafii pw. św. Andrzeja Apostoła w Nekli i mianowany wikariuszem w parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Nowej Wsi Wielkiej.

"Kłótnia nad grobem" 

Przepychanki pomiędzy proboszczem a żałobnikami doprowadziły do zamieszania wokół pogrzebu zasłużonego obywatela. Zainteresowane strony są zniesmaczone, ale zarówno rodzina zmarłego, jaki ksiądz bronią swoich racji.

Jerzy Dominik zmarł 25 grudnia 2021 roku. Był wzorem społecznika, oddanego sprawom swojej miejscowości. Pięczkowo to wieś leżąca w powiecie średzkim, ale podlega pod parafię pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Orzechowie, której proboszczem jest ksiądz Jarosław Kulpiński.

To głównie dzięki panu Jerzemu w Pięczkowie przy ul. Wrzesińskiej powstał plac zabaw. Pod koniec lat 80. społecznik włączył się aktywnie w budowę kaplicy na cmentarzu w Pięczkowie. Przyczynił się też do tego, że na nekropolii pojawił się dzwon, który rozbrzmiewa m.in. na pogrzebach. Pan Jerzy działał także w miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Jego oddanie i zaangażowanie w pracę społeczną spowodowały, że w marcu 2021 roku został uhonorowany nagrodą „Zasłużony dla Gminy Krzykosy”.

OSTATNIA WOLA A KSIĘŻA

Śmierć Jerzego Dominika odbiła się szerokim echem w całej okolicy, w tym również w Orzechowie. Nie tylko dlatego, że odszedł wspaniały człowiek. Mieszkańcami wstrząsnęły okoliczności związane z jego pochówkiem.

– Wolą ojca było, aby nie chował go proboszcz z naszej parafii, tylko inny ksiądz lub jego przyjaciel ksiądz Bogdan Skowroński (z kościoła polskokatolickiego, który nie uznaje władzy Watykanu – przyp. red.) – powiedziała dziennikarce „GPŚ” córka zmarłego, pani Magdalena.

Ostatnia wola pana Jerzego spowodowana była tym, że on i ks. Jarosław Kulpiński nie dogadywali się.

Najbliżsi zmarłego chcieli, aby mszę świętą pogrzebową sprawował ks. Mirosław Stawicki, proboszcz parafii w Czeszewie. Ten jednak odmówił. Z kolei ks. Kazimierz Tomalik, proboszcz parafii z Solca Wielkopolskiego, zgodził się na odprawienie mszy w Witowie. Duchowny poprosił jednak rodzinę zmarłego, aby o wszystkim powiadomiono proboszcza parafii w Orzechowie. Tak się stało. Po jakimś czasie ks. Tomalik powiadomił telefonicznie rodzinę, że nie będzie możliwości sprawowania mszy w Witowie. Miał przy tym zaznaczyć, że nie kontaktował się z nim ks. Jarosław Kulpiński.

OBURZENIE I ZAKAZY

Rodzina zmarłego nawiązała telefoniczny kontakt z proboszczem parafii w Orzechowie. Chcieli, aby zgodził się na sprawowanie mszy pogrzebowej przez innego księdza rzymskokatolickiego. Jak relacjonują, usłyszeli od ks. Jarosława, że nie ma takiej możliwości, ponieważ na jego wniosek została wystosowana prośba do biskupa o wykreślenie śp. Jerzego ze wspólnoty wiernych. Mimo to duchowny miał też namawiać rodzinę, aby zrezygnowali z wypełnienia woli zmarłego, a tym samym aby to on mógł sprawować nabożeństwo.

Ks. Kulpiński miał oburzyć się również tym, że życzeniem śp. Jerzego Dominika było, aby żałobnicy i uczestnicy pogrzebu nie przeznaczali pieniędzy na intencje mszalne i wiązanki kwiatów.

Zmarły chciał, aby pieniądze na ten cel wrzucono do specjalnej puszki, a jej zawartość miałaby zostać przekazana Hospicjum im. Piotra Króla w Środzie Wielkopolskiej. Ks. Kulpiński miał to odczytać jako odmowę modlitwy za duszę zmarłego. Ostatecznie odmówił pogrzebu.

Rodzinie odmówiono też dostępu do kaplicy komunalnej w Pięczkowie, której zarządcą jest gmina Krzykosy.

– Przyszli do nas przedstawiciele Rady Cmentarnej (która sprawuje opiekę nad kaplicą – przyp. red.). Myśleliśmy, że będziemy omawiać, jak ma wyglądać pogrzeb, ale oni nas poinformowali, że ksiądz proboszcz zakazał odmawiania różańca w intencji zmarłego oraz że wymówienie jego nazwiska, wystawienie prochów czy wejście do kościoła księdza polskokatolickiego doprowadzi do zbezczeszczenia świątyni i tym samym nie będzie można więcej z niej korzystać – mówi córka zmarłego.

Ostatecznie najbliżsi pana Jerzego zdecydowali się na pochówek na cmentarzu w Pięczkowie. Odbył się 30 grudnia. Drzwi kaplicy pilnowało dwóch mężczyzn. Nikt nie mógł wejść do środka. Z kolei bramę cmentarną otwarto dopiero chwilę przed rozpoczęciem ceremonii pogrzebowej. Żałobnicy musieli też wypożyczyć nagłośnienie, bo tego z kaplicy im nie użyczono. Krzyża również.

– Tak nie może być. Dzisiaj Andrzej (tak do zmarłego zwracali się znajomi – przyp. red.), jutro wy. Gdyby chodziło o kogokolwiek z was, żeby was tak potraktowano, Andrzej by na to nie pozwolił! Nie może być tak, że jeden ksiądz decyduje o wszystkim. Każdy ma prawo, żeby jego ostatnia wola była spełniona – mówił ks. Bogdan Skowroński podczas pogrzebu. Po jego słowach rozbrzmiały brawa.

„GPŚ” opublikował też wypowiedź burmistrza Środy Wielkopolskiej Piotra Mielocha, który był jednym z uczestników pogrzebu.

– Pochówek kogokolwiek nie powinien tak wyglądać, tym bardziej takiego społecznika. To jest cmentarz komunalny, poza jurysdykcją jeśli chodzi o władztwo kościelne. Wiem, że miały miejsce ja- kieś dziwne sytuacje przed kaplicą. Myślę, że ksiądz Skowroński trafnie podsumował te wszystkie wydarzenia – oświadczył włodarz.

Dodajmy, że uczestnicy pogrzebu przekazali na średzkie hospicjum blisko 4200 zł.

NIEUDANE PRÓBY

Na niedzielnej mszy 2 stycznia ks. Jarosław Kulpiński miał wyjaśniać sytuację mieszkańcom Pięczkowa.

– Moja teściowa, 83-letnia siostra pana Jerzego, wstała i głośno powiedziała, że ksiądz nie mówi prawdy – cytuje wypowiedź Renaty Ławniczak „GPŚ”. Kobieta była obecna przy wszystkich rozmowach rodziny z duchownym.

– Chcieliśmy doprowadzić do deeskalacji tego problemu, poprzez rozdzielenie pogrzebu na dwie ceremonie. Jedna, w obrządku rzymskokatolickim, miałaby mieć miejsce w kościele, co było ważne głównie dla sióstr ojca. Druga byłaby na cmentarzu, zgodna z ostatnią wolą i wcześniejszymi informacjami od dzieci, że takie msze święte mają miejsce (msze ekumeniczne), co także potwierdzili liczni kapłani zarówno rzymskokatoliccy, jak i polskokatoliccy. Nie udało się – mówi Marek Dominik, syn pana Jerzego. – Mam pytanie do ks. Kulpińskiego: czy osoba, która była inicjatorem budowy kaplicy, postawiła bramę i dzwon, dbała o cmentarz i była osobą wierzącą, zasługuje na takie traktowanie? – dodaje rozgoryczony.

„NIE WIDZĘ PRZESZKÓD”

Ks. Jarosław Kulpiński odmówił redakcji „GPŚ” zabrania głosu. Zaznaczył, że lepiej byłoby tę sprawę wyciszyć. Chcąc nie chcąc, sam jednak ją nagłośnił, bo na facebookowym profilu parafii Orzechowo jeszcze w 2021 roku zamieścił obszerny wpis. Co prawda dość szybko został on usunięty, ale nasza redakcja weszła w jego posiadanie.

– Wielu parafian, zasmuconych wydarzeniami związanymi z ostatnim pogrzebem na cmentarzu w Pięczkowie, wręcz wymogła na mnie, bym przedstawił fakty, o których do tej pory publicznie nikt nie wspomniał. Oto one.

– O śmieci śp. Jerzego dowiedziałem się od osób trzecich w niedzielę, 26 grudnia przed mszą świętą południową. Pierwszy kontakt od rodziny zmarłego był we wtorek wieczorem, był to telefon od córki zmarłego. Nie dotyczył jednak formalnego zgłoszenia faktu śmierci, ani też prośby o sprawowanie obrzędu pogrzebowego. Rozmowa sprowadziła się zasadniczo do żądania o wydanie zgody na sprawowanie pogrzebu przez inne- go kapłana, bez wskazania jego imienia i nazwiska. Brak tych danych (celowo zatajonych) skutkował niemożnością wydania takiej zgody – napisał proboszcz.

Przekonywał też, że gdy dowiedział się, że mszę pogrzebową w kaplicy ma odprawić przedstawiciel kościoła polskokatolickiego, powiadomił o wszystkim Prymasa.

– Pragnę podkreślić, że wobec rodziny zmarłego, a także wobec innych moich przełożonych, wielokrotnie podkreślałem, że nie widzę żadnych przeszkód w odprawieniu tego pogrzebu i mogę zapewnić, że uczyniłbym to z szacunkiem dla zmarłego, z całym zaangażowaniem i starannością. Przyznam szczerze, że po podjętych mediacjach we wtorek przez osoby trzecie do końca w to wierzyłem – napisał.

Orzechowski kapłan dodał, że nie czuje się adresatem oszczerczych słów, które „nomen omen nad grobem zmarłego wypowiedział przedstawiciel kościoła polskokatolickiego”. Zapewnił, że jest mu przykro, że w społeczności znanej z przywiązania do katolickiej wiary i tradycji miały miejsce takie zasmucające wydarzenia.

SZUKAĆ TEGO, CO ŁĄCZY

Redakcja „Gazety Powiatu Średzkiego” zapytała gnieźnieńską ku- rię m.in. o to, czy ks. Kulpiński rzeczywiście wystąpił do biskupa o ekskomunikę zmarłego. Okazało się, że nie miało to miejsca.

– Jesteśmy dziećmi jednego Boga, powinniśmy szukać tego, co nas łączy, a nie dzieli. Kościół ma służyć wiernym. Człowiek to nie miotła do zamiatania i ma swoją godność. Czuję się zniesmaczony zachowaniem tego człowieka przed kaplicą i zachowaniem proboszcza. Brak szacunku dla ostatniej woli zmarłego, nietolerancja wobec innego odłamu i interes finansowy wywołały ten konflikt – odniósł się do całej sprawy ks. Bogdan Skowroński.

 

 

(LUK)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (22)

ParafiankaParafianka

19 3

Szkoda że ksiądz Wojtek z Ducha odchodzi 😭 Najlepszy ksiądz jaki był 13:21, 17.06.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

parafianinparafianin

11 1

masz rację ale nie mamy na to wpływu 13:47, 17.06.2022


''

7 10

I chwała Bogu 14:46, 17.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SESE

14 9

Mam nadzieję, że już nie zobaczymy tego fałszywego uśmiechu ze zdjęcia.
16:13, 17.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LoydLoyd

5 6

Czy wzorem Warszawy, w naszym mieście też powstanie „łuk lpgt+”? 🤣 19:30, 17.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


Baba kuś kuśBaba kuś kuś

3 6

Widzę, że nie będziecie tęsknić za ks. Kulpińskim. A ja chcę za nim tęsknić. W zasadzie to nie mogę doczekać się momentu kiedy będę za nim tęsknił 20:35, 17.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

lukiluki

7 3

baba kuś kuś jesteś ciepły,homo?o rany ble 23:07, 17.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

bleblebleble

6 10

Cnotą człowieka jest skromność i pokora. Czy spotkaliście skromnego i pokornego kapłana? Ja nie. Niestety, ale ja nie. Pycha i wyższość, - oto domena klechów. 23:58, 17.06.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

bratbrat

1 0

Księża niczym nie różnią się od reszty społeczeństwa - są wśród nich ludzie dobrzy i skromni, są też źli i pyszni, ale tych drugich jest znacznie mniej. 19:34, 24.06.2022


BaNICKBaNICK

8 2

Ładna wklejka przy zmianach w parafiach 🤦🏼‍♂️ 02:14, 18.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

BogdanBogdan

11 4

Mam pytanie czy ksiądz dobrodziej z Orzechowa za to wszystko co zrobił poniesie jakąkolwiek karę? czy karą jest przeniesienie? jeżeli tak to jeszcze bardziej rozbestwi tego osobnika w swoich działaniach przeciwko wiernym. Niestety duchownych dopadają patologie a bezkarność utwierdza ich że mogą wycinać takie numery a wierni jaką dostaną rekompensatę za poniżenie którego doświadczyli? 12:49, 18.06.2022

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

HelciaHelcia

4 4

Nie bądź mściwy. Kto się mści tego spotka zemsta od Pana 13:56, 18.06.2022


OluśOluś

1 1

Został zesłany na taką pipidówę, że rozważy sprzedaż samochodu, zakup roweru. Jak dla mnie wyraźny sygnał od biskupa odnośnie jego postawy i niedocenienia tego, co miał. 18:10, 19.06.2022


BogdanBogdan

3 4

Helcia nie strasz ludzi 'mściwym Panem bogiem' ciekawy jestem kto cię tego uczył
czyżby jakiś kolega tego patolagicznego proboszcza? Módl się by ciebie lub kogoś z twej rodziny coś podobnego nie spotkało 14:36, 18.06.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

HelciaHelcia

2 1

Polecam Ewangelię na 24 Niedzielę Zwykłą Czytanie z księgi Syracydesa 14:46, 18.06.2022


ZdzZdz

3 7

Ks. Z Orzechowa ma słuszna rację jezeli ks z kościoła Polsko katolickieg chce odprawić masze niech uczyni to w swoim kościele a tu jest kościół rzymsko katolicki bardzo ks współczuję 21:33, 18.06.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

wujekwujek

3 1

masz rację ale widzisz co się stało. trzeba protestować 21:37, 18.06.2022


Prawda boli Prawda boli

5 3

Jakby Nie przelewał pieniędzy na swoje prywatne konto które były przeznaczone od wiernych na remont dachu w Kościele to by był dalej proboszczem 11:17, 19.06.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

kolokolo

2 0

te twoje informacje są wiarygodne 12:01, 19.06.2022


GrazyGrazy

1 0

Nie wierzę, nie wierzę, że ten chłopak patronujący ministrantom z Gniezna, przebywający nad Jeziorem Powidzkim w latach osiemdziesiątych tak się zmienił. Był idealistą wierzącym w dobro i dobre intencje każdego człowieka. Uczył mnie, jak żyć, uczył mnie uczciwości wobec innych, uczył mnie, jak wygląda świat jesienią wśród liści opadłych i kolorowych... Gdzie te idee? Czy pecunia non olet? stały się jedynym wyznacznikiem? 21:44, 06.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

onettonett

1 0

Aż się wierzyć nie chce co się z tym człowiekiem stało. Kiedy przybył do Strzelna też w latach osiemdziesiątych młodzież lgnęła do niego, jednoczył ludzi w kościele, śpiewał i grał na gitarze. Chodził na pielgrzymki z młodzieżą. Pózniej zakochała się w nim jedna dziewczyna, chodziła do niego, o tym było głośno w całym Strzelnie... No cóż pieniądze były potrzebne na .... wiadomo na co. Wiem, że był też proboszczem w Orchowie.... a tam też liczyła się tylko mamona 00:44, 23.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%