materiały partnera
Im większy kąt połaci, tym mniejsze ryzyko, że śnieg będzie długo zalegał na zadaszeniu tarasu. Na skuteczność odprowadzania śniegu i wody wpływają jednak trzy elementy naraz: nachylenie, gładkość pokrycia oraz drożne odwodnienie. Sama geometria nie wystarczy, jeśli na okapie, przy ścianie lub przy rynnie powstaną miejsca, w których śnieg i lód będą się zatrzymywać.
Przy małym spadku śnieg łatwiej tworzy zbitą warstwę, a w czasie odwilży może zamieniać się w lód blokujący odpływ. Przy większym nachyleniu rośnie szansa na zsuwanie się śniegu, ale jednocześnie trzeba zadbać o bezpieczną strefę pod okapem. Dlatego projekt spadku powinien łączyć komfort użytkowania tarasu, trwałość konstrukcji i bezpieczeństwo osób przechodzących w pobliżu.
Spadek można podawać w procentach albo w stopniach. W praktyce przy zadaszeniach tarasowych często łatwiej operować procentami, bo od razu widać, jaka będzie różnica wysokości między ścianą a okapem. Dla przykładu przy wysięgu 3,5 m spadek 3% oznacza około 10,5 cm różnicy wysokości, a spadek 8% daje już około 28 cm.
Im dłuższa połać, tym większe znaczenie ma precyzja pomiaru. Nawet niewielki błąd przy montażu może sprawić, że woda zacznie zatrzymywać się w jednym miejscu. Dlatego przed trwałym zamocowaniem konstrukcji warto sprawdzić poziomy laserem lub niwelatorem i upewnić się, że zaprojektowany spadek rzeczywiście został zachowany na całej szerokości zadaszenia.
Zadaszenie tarasowe musi być dobrane nie tylko pod kątem estetyki, ale też obciążeń. Konstrukcja przenosi ciężar własny, obciążenie śniegiem, parcie wiatru oraz siły pojawiające się przy zsuwaniu masy śnieżnej. Wraz ze wzrostem kąta połaci zmienia się sposób pracy całego układu, dlatego znaczenie mają krokwie, słupy, kotwy, łączniki, podpory i fundamenty.
Przy projektowaniu trzeba uwzględnić lokalne warunki: ekspozycję na wiatr, zacienienie, sąsiedztwo wyższych ścian i możliwość tworzenia się zasp. W miejscach osłoniętych śnieg może zalegać dłużej, a przy przeszkodach może się gromadzić nierównomiernie. Z tego powodu większe lub bardziej rozbudowane zadaszenia warto konsultować z projektantem albo wykonawcą, który potrafi ocenić nośność konstrukcji.
Rodzaj pokrycia ma duży wpływ na to, czy śnieg będzie się zsuwał, czy zatrzymywał na połaci. Gładkie materiały, takie jak szkło, poliwęglan lity czy blacha, ułatwiają spływ wody i zsuwanie śniegu. Pokrycia profilowane, chropowate lub z licznymi łączeniami mogą zatrzymywać śnieg i lód, dlatego często wymagają staranniejszego zaprojektowania spadku oraz detali montażowych.
Warto sprawdzić zalecenia producenta konkretnego systemu. Minimalny spadek bywa określony nie tylko ze względu na śnieg, ale też szczelność połączeń i prawidłowy odpływ deszczówki. Jeżeli połać jest długa, trzeba dodatkowo zadbać o to, aby woda nie była podciągana pod zakłady, uszczelki lub obróbki.
Nawet dobrze dobrany spadek nie spełni swojej funkcji, jeśli rynny i spusty będą zbyt małe, źle ustawione albo niedrożne. W czasie odwilży z połaci może spływać duża ilość wody, często razem z drobnym lodem i zanieczyszczeniami. Rynna powinna odbierać wodę bez przelewania, a rura spustowa musi prowadzić ją poza strefę tarasu i ciągów pieszych.
W miejscach narażonych na oblodzenie warto rozważyć przewody grzejne w rynnach i rurach spustowych. Pomagają one ograniczyć tworzenie zatorów lodowych, szczególnie tam, gdzie okap jest zacieniony lub słabo nagrzewa się zimą. Obróbki powinny kierować wodę bezpośrednio do rynny, bez progów i załamań, które zatrzymują śnieg.
Jeśli planujesz nowe zadaszenie lub modernizację istniejącej konstrukcji, warto sprawdzić lokalny rynek i porównać kilka firm. Dobrym początkiem jest wpisanie w Google fraz typu zadaszenia tarasowe Poznań, Wrocław czy Kraków, a następnie przejrzenie realizacji, opinii, zakresu usług i warunków gwarancji. Najlepiej wybierać wykonawców, którzy wykonują pomiar na miejscu, potrafią omówić spadek połaci, odwodnienie, obciążenia śniegiem, rodzaj pokrycia i sposób kotwienia. Porównuj oferty nie tylko po cenie, ale też po jakości materiałów, doświadczeniu i szczegółowości kosztorysu.
Przy poprawianiu gotowego zadaszenia najpierw trzeba sprawdzić rzeczywisty spadek, stan odwodnienia i miejsca, w których śnieg zalega najdłużej. Czasem wystarczy korekta rynien, udrożnienie spustów albo zmiana obróbek. W innych przypadkach potrzebne są kliny montażowe, podkładki, belki o zmiennej wysokości lub większa ingerencja w konstrukcję.
Ważne jest także zachowanie prześwitu pod okapem, prawidłowa praca drzwi tarasowych oraz szczelne połączenie z elewacją. Każda zmiana wysokości powinna uwzględniać komfort użytkowania tarasu i bezpieczeństwo osób przechodzących pod zadaszeniem.
Większy spadek pomaga ograniczyć zaleganie śniegu, ale może powodować gwałtowniejszy zsuw. Dlatego pod okapem nie powinno się planować stałego miejsca siedzenia, przejścia bez zabezpieczenia ani elementów, które mogłyby zostać uszkodzone przez spadający śnieg. W niektórych układach pomocne są śniegołapy, wzmocnione mocowania rynien i osłony kierujące wodę oraz lód poza ciągi komunikacyjne.
Znaczenie ma również hałas. Blacha lub inne twarde pokrycia mogą wzmacniać dźwięk deszczu, gradu i zsuwającego się śniegu. Przy tarasach blisko salonu warto rozważyć rozwiązania tłumiące drgania, elastyczne podkładki albo materiały, które lepiej wyciszają opady.
Dobre zadaszenie tarasowe powinno mieć spójną geometrię, odpowiedni spadek, gładko poprowadzone obróbki i sprawne odwodnienie. Śnieg nie może zatrzymywać się na progach, przy rynnie ani przy ścianie budynku. Najlepiej sprawdzają się proste połacie o stałym nachyleniu, bez zbędnych załamań i z jasno zaplanowaną drogą spływu wody. Dzięki temu konstrukcja jest bezpieczniejsza, łatwiejsza w utrzymaniu i mniej podatna na zimowe uszkodzenia.