Zamknij

Iga Pawłowska: „Chciałabym, żeby moje prace kiedyś ożyły”

MOK 14:00, 27.02.2026
1 Iga Pawłowska: „Chciałabym, żeby moje prace kiedyś ożyły”

Ma dopiero 13 lat, a już świadomie buduje swoją artystyczną drogę. Iga Pawłowska, uczennica VII klasy Samorządowej Szkoły Podstawowej nr 1 we Wrześni, z pasją tworzy portrety, inspiruje się twórczością Tima Burtona i marzy o tym, by jej rysunki kiedyś „ożyły" na ekranie.

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

„WW": Pamiętasz moment, kiedy rysowanie przestało być tylko zabawą, a stało się czymś poważniejszym?

IGA PAWŁOWSKA: – Myślę, że około 11. roku życia. Wtedy zaczęłam czuć, że rysowanie to coś więcej niż hobby. Coraz częściej myślałam o tym, że chciałabym rozwijać się w tym kierunku i traktować to poważnie. To był moment, kiedy dotarło do mnie, że sztuka może być częścią mojego życia na dłużej.

Co rysowałaś jako dziecko?

– Najczęściej rodzinę i zwierzęta. Lubiłam uwieczniać to, co było mi bliskie i co budziło we mnie pozytywne emocje. Myślę, że już wtedy interesowały mnie twarze i relacje między ludźmi.

Kto pierwszy zauważył twój talent?

– Od samego początku największym wsparciem była dla mnie mama. Zawsze motywowała mnie do tworzenia, chwaliła pierwsze prace i zachęcała, żeby się nie poddawać. To bardzo pomaga, kiedy ktoś wierzy w ciebie, zanim ty sama w siebie uwierzysz.

Jak wyglądała twoja artystyczna droga?

– Zaczęłam od kółka plastycznego w szkole podstawowej nr 2, prowadzonego przez panią Lucynę Jóźwiak. To tam po raz pierwszy zetknęłam się z bardziej świadomym rysowaniem i różnymi technikami. Później rozwijałam się we wrzesińskiej Galerii Farnej pod okiem pana Dariusza Głowackiego. Nauczyłam się tam pracy z akwarelą, malowania na płótnie i bardziej świadomego dobierania narzędzi. Bardzo żałowałam, gdy z powodu braku czasu musiałam zrezygnować z tych zajęć. Obecnie pracuję w pracowni LucyColor. To miejsce, w którym naprawdę czuję rozwój. Często rysuję rzeczy, po które sama bym nie sięgnęła, ale właśnie to zmusza mnie do wychodzenia poza strefę komfortu.

Dlaczego właśnie portrety stały się twoją specjalnością?

– Bo w portretach najłatwiej uchwycić emocje. Twarz potrafi powiedzieć bardzo dużo – czasem więcej niż słowa. Lubię skupiać się na detalach: spojrzeniu, cieniu pod okiem, lekkim uśmiechu. To właśnie w portretach czuję największą swobodę.

Jakimi technikami pracujesz najchętniej?

– Najbardziej lubię ołówek i farby akrylowe. Ołówek daje mi precyzję i kontrolę, a akryl pozwala mocno pracować światłem i cieniem, szczególnie przy twarzach. Chciałabym jeszcze bardziej dopracować akwarelę i pastel suchą, żeby moje prace były bardziej spójne.

Jak wygląda twój proces tworzenia?

– Zawsze zaczynam od nastroju. To on podpowiada mi, w którą stronę pójść. Dopiero później pojawia się konkretny pomysł i wybór techniki – czy będzie to kolor, czy zostanę przy czerni i bieli. Często rysowanie jest dla mnie też formą odpoczynku, szczególnie teraz, gdy w VII klasie obowiązków jest dużo więcej.

Inspiruje cię twórczość Tima Burtona – co w niej jest tak wyjątkowego?

– Uwielbiam jego mroczny, a jednocześnie bardzo emocjonalny styl. Jest w nim coś tajemniczego, ale też wrażliwego. Wizyta na jego wystawie w Berlinie była dla mnie ogromnym przeżyciem. Czułam się, jakbym weszła do świata, który wcześniej znałam tylko z filmów. Zobaczenie oryginalnych szkiców, storyboardów, rzeźb i instalacji zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Ta wystawa pokazała mi Burtona nie tylko jako reżysera, ale jako artystę wizualnego z ogromną wyobraźnią.

Czy jego styl wpływa na twoje prace?

– Tak, czasem widzę w swoich szkicach delikatne inspiracje jego estetyką, szczególnie w klimacie i nastroju.

Jak reagujesz, gdy coś ci nie wychodzi?

– Bywam bardzo krytyczna wobec siebie. Czasem zdarza mi się wyrzucić pracę, nad którą siedziałam dwie godziny. Wolę zacząć od nowa i zobaczyć, czy zrobiłam postęp. To frustrujące, ale wiem, że to część nauki.

Co czujesz, gdy ktoś ogląda twoje prace?

– Trochę stresu. To jak pokazywanie komuś fragmentu siebie. Ale jednocześnie to miłe, kiedy ktoś dostrzega emocje, które próbuję przekazać.

Masz artystyczne marzenia?

– Marzę o własnej wystawie i o tym, by kiedyś wystartować w większym konkursie. Chciałabym zobaczyć swoje prace w galerii – to byłoby niesamowite uczucie.

Jak widzisz swoją przyszłość?

– Chciałabym połączyć rysunek z filmem. Interesuje mnie projektowanie postaci, budowanie ich wyglądu i charakteru, tworzenie całych światów – jak w animacjach czy filmach. Myślę o studiach artystycznych, może związanych z animacją albo grafiką. Bardzo interesuje mnie też reżyseria. Fajnie byłoby kiedyś zobaczyć, jak moje rysunki „ożywają".

Co powiedziałabyś osobom, które dopiero zaczynają i w siebie wątpią?

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

– Że talent to dopiero początek. Najważniejsza jest praca i cierpliwość. Każdy krok do przodu jest lepszy niż stanie w miejscu.

(MOK)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

omptedaompteda

0 1

Brawo! Cudowne prace! Wielki talent. Rysuj dalej !

17:21, 27.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%