Polecamy

Zamknij

Od przepiórki do strusia. Wielkanoc ukryta w jajku

MOK 10:00, 02.04.2026 Aktualizacja: 09:20, 02.04.2026
Skomentuj Od przepiórki do strusia. Wielkanoc ukryta w jajku

Od maleńkich jaj przepiórek po potężne jajo strusia, z którego można zrobić śniadanie dla całej rodziny. W Mini Zoo w Pawłowie Wielkanoc zaczyna się od podstaw. Dosłownie. Tutaj każde jajko ma swoją historię, a największe z nich potrafi zaskoczyć nie tylko rozmiarem, ale i sposobem obróbki.

To nie jest sklep ani wystawa. To Mini Zoo w Pawłowie (w gminie Czerniejewo), gdzie między wybiegami i zagrodami, wśród ptaków i zwierząt, Wielkanoc zaczyna się – naprawdę – od jajka. Nie plastikowego. Nie ze styropianu. Prawdziwego. Od maleńkich, niemal biżuteryjnych jaj przepiórek, przez klasyczne kurze i solidne kacze, aż po gigantyczne jaja strusi. Każde z nich ma inne właściwości, inną twardość i zupełnie inne przeznaczenie. 
– Jajka są najważniejsze – mówi Krzysztof Nowicki, właściciel Mini Zoo w Pawłowie, który o swoich zbiorach potrafi opowiadać godzinami.
W 2016 roku pan Krzysztof zajął pierwsze miejsce w konkursie rękodzieła. Dziś, jak żartuje, konkursów już się nawet nie organizuje – bo i tak on by wygrał. 

PTAKI, KTÓRE ZASKAKUJĄ

Jajka, które oglądamy, nie są przypadkowe. Pochodzą od ptaków, które można spotkać kilka kroków dalej. A jest ich naprawdę sporo. Gołębie, papużki, bażanty, kury – od maleńkich po naprawdę imponujące okazy. Do tego strusie: emu i afrykański, od których pochodzą największe jaja. I coś jeszcze. Wiele z tych ptaków to gatunki, które – wydawałoby się – powinny żyć w cieple. Tymczasem funkcjonują tu przez cały rok.
– Bo one się tutaj wykluły. Są przyzwyczajone. Gdyby przywieźć dorosłe, nie przetrwałyby – tłumaczy właściciel.
To właśnie dlatego w środku polskiej wsi można spotkać ptaki, które czują się tu jak u siebie.

KRUCHE, ALE KAŻDE INNE

Choć każde jajko wydaje się delikatne, różnice są ogromne. Jaja kurze, z których najłatwiej robi się wydmuszki, są też najbardziej podatne na pęknięcia. Jaja kacze i gęsie mają grubszą skorupkę, większą wytrzymałość. Jajo strusia afrykańskiego to prawdziwy twardziel. I tu ciekawostka. Jeśli chcesz zrobić wydmuszkę z kurzego jajka, wystarczy igła i trochę cierpliwości. Jeśli próbujesz ze strusiego, to zapomnij o igle.
– To trzeba przewiercić. Wiertarką. Inaczej się nie da – słyszymy od pana Krzysztofa.
Skorupa strusiego jaja jest tak gruba, że przypomina porcelanę. Jest wytrzymała, ale przy złym ruchu – bezlitosna.
Największe emocje budzi jajo strusia afrykańskiego. Waży nawet 1,5 kilograma i kryje w sobie zawartość, która potrafi zaskoczyć. Jedno jajo strusia to odpowiednik około 20–24 jaj kurzych, 15–18 jaj kaczych, 10–12 jaj gęsich i nawet ponad 100 jaj przepiórczych. Łatwo policzyć, że jajecznica z jednego strusiego jaja wystarczy nawet dla 8–10 osób. 
Z takich jajek powstają też wyjątkowe ozdoby. Szkatułki na biżuterię, dekoracje, pisanki – każda robiona ręcznie, często przez wiele godzin.
– To trzeba robić etapami. Skorupka nie wybacza błędów – mówi Krzysztof Nowicki.
Jedno zbyt mocne ściśnięcie i wszystko zaczyna się od nowa.

NIE TYLKO PTAKI

Choć jajka grają tu pierwsze skrzypce, Mini Zoo w Pawłowie to zdecydowanie coś więcej niż wielkanocna opowieść zamknięta w skorupce. To miejsce stworzone z myślą o edukacji i bliskim spotkaniu ze zwierzętami – takimi, które na co dzień znamy tylko z książek albo talerza. Obok niezliczonych gatunków ptaków – od kur, kaczek i gęsi, przez bażanty, gołębie i przepiórki, aż po pawie, papugi i strusie – spotkać można także osiołki, daniele, alpaki, kuce, kozy, owce, króliki czy świnki wietnamskie. To żywe, tętniące rytmem natury miejsce, gdzie wszystko dzieje się naprawdę, bez scenariusza i bez filtrów.
Mini Zoo działa prawie przez cały rok i oferuje znacznie więcej niż samo zwiedzanie. Można tu usiąść przy ognisku, spróbować jajecznicy ze strusiego jaja, napić się koziego mleka, przejechać się bryczką albo wsiąść na kuca. Dla najmłodszych jest domek na drzewie i plac zabaw.
To nie jest miejsce „na chwilę”. To miejsce, do którego się wraca – po spokój, po naturę i po historie, które pisze życie.

PRAWDZIWA WIELKANOC

Święta nie są tu tylko dekoracją. Są w dźwiękach ptaków, w świeżych jajkach, w opowieściach i w tej specyficznej atmosferze, której nie da się stworzyć sztucznie. Bo Wielkanoc to nie tylko koszyczek i stół. To historia zamknięta w skorupce. A wszystko zaczęło się od pomysłu. 
– Powiedzieli: masz kawał ziemi, zrób minizoo. A ja myślałem: „kto tu przyjedzie?” – wspomina Krzysztof Nowicki.
Minęło ponad 20 lat. Dziś odpowiedź jest prosta: przyjeżdżają. Bo takich miejsc już prawie nie ma.

Jak ważne jest dla Ciebie pochodzenie jajek?Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki

(MOK)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%