Z głębokim smutkiem środowisko motocyklistów żegna Tomasza Harasima, znanego jako „Harnaś”, jednego z pierwszych członków Born to Ride MC Poland. Przez ponad 30 lat współtworzył społeczność opartą na braterstwie, zaufaniu i przyjaźni.
Jak wspomina Tomasz Smolarek z klubu, Harnaś był postacią wyjątkową – nie tylko jako motocyklista, ale przede wszystkim jako człowiek.
– Harnaś w klubie był od samego początku. Dlatego nosił naszywkę FIRST CREW. Był naszym bratem klubowym, ale też „betonowym bornem” – tak mówimy o tych, na których można liczyć zawsze, w każdych okolicznościach. Taki był Harnaś – na dobre i na złe czasy – podkreśla.
Podczas wspólnych przejazdów często pełnił szczególną rolę.
– Jechał na końcu, zamykał grupę. Na pytanie dlaczego, odpowiadał: „muszę przypilnować młodych i mieć wszystko pod kontrolą”. Widząc jego światło w lusterku, wiedzieliśmy, że wszyscy są i wszystko jest w porządku – wspomina.
Swoim motocyklem – Yamahą XJ, którą nazywał „Lukrecją” – przemierzył całą Polskę. Był obecny zawsze tam, gdzie potrzebna była obecność, wsparcie i lojalność.
Poza rodziną – żoną i dwiema córkami – miał także drugą: klub Born to Ride MC Poland. Dziś, jak podkreślają jego przyjaciele, pozostawia po sobie ogromną pustkę.
„Harnaś” do końca dzielnie walczył z chorobą.
Msza święta żałobna zostanie odprawiona w sobotę, 28 marca 2026 roku o godz. 12:00 w kościele pw. św. Kazimierza Królewicza we Wrześni. Uroczystości pogrzebowe odbędą się o godz. 13:00 na cmentarzu komunalnym przy ul. Kościuszki.
https://wrzesnia.info.pl/pl/669_nekrologi/4199_tomasz-harasim.html



2 0
Panie, swiec na jego dusza (*)
Ale czy to nie kolejny z BORNow, ktory odchodzi w calkiem mlodym wieku?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz