Przejście nieutwardzoną nawierzchnią pomiędzy garażami od ul. Piastów w kierunku ul. Sikorskiego, prowadzące do przejścia dla pieszych, od dawna nie należy do najłatwiejszych.
Po ostatnich roztopach i opadach przypomina jednak bardziej tor przeszkód niż drogę w miejskie przejście. Nawierzchnia wygląda jak szwajcarski ser – z tą różnicą, że dziury wypełnia woda. Ogromne kałuże, błoto i nierówności skutecznie utrudniają przejście. To szczególnie problematyczne, bo z tego przejścia regularnie korzystają podopieczni Warsztatu Terapii Zajęciowej. Wśród nich są osoby z niepełnosprawnościami, poruszające się na wózkach czy o kulach. Dla nich pokonanie tego odcinka to nie spacer, lecz codzienne wyzwanie.
Mieszkańcy okolicznych bloków, którzy korzystają z garaży, zapowiadają przygotowanie petycji, by zwrócić uwagę na problem i skłonić odpowiednie służby do działania. Bo o ile kałuże po deszczu są zjawiskiem naturalnym, o tyle stały „wodny krajobraz” w tak uczęszczanym miejscu – już niekoniecznie.
1 2
Proponuję latajcie. Albo na lianach jak małpy.
2 0
Ale po co to?
Przecież Wodze tam nie chadzają! 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Przecież lakierki! 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz