W grudniu 2022 roku nadarzyczanie złożyli odpowiednie pismo w Urzędzie Miasta i Gminy we Wrześni. Domagają się wyłączenia Nadarzyc z sołectwa Gozdowo-
Nadarzyce i stworzenia własnej, odrębnej jednostki pomocniczej Nadarzyce. Z wnioskiem do ratusza pojechała Halina Czwajda.
– Młodzi uznali, że nasza wieś jest bardziej skonsolidowana i chcieliby dużo więcej zrobić. I myślę, że mają rację. W Nadarzycach jest coraz więcej dzieci i młodzieży, chcieliby np. zrobić boisko i inne sprawy, które mogliby w sołectwie załatwić. Ale niestety sołectwo gozdowskie patrzy raczej na siebie. A Nadarzyce też by chciały coś dla siebie zrobić. Z Gozdowem idzie to opieszale. Owszem, czasami nam rzucą jakieś pieniądze, np. za dzierżawę ziemi. Mamy miniplac zabaw, ale jest jeszcze miejsce na siłownię dla seniorów, a na to już pieniędzy nie ma – mówi Halina Czwajda.
I dodaje: – Chcieliby coś więcej zrobić, nie patrząc na sołtysa Gozdowa. A chcieliby zrobić więcej, ponieważ wioska jest coraz większa, bo się rozbudowuje. Mieszka tu ponad 100 osób. Tereny są u nas ładne i chcemy je po prostu zagospodarować. A pieniędzy z Gozdowa nie widać. Wniosek w dalszym ciągu jest procedowany w ratuszu. – Taki wniosek wpłynął do urzędu i będzie rozpatrywany zgodnie z obowiązującymi przepisami – informuje Karol Nowak, zastępca burmistrza Wrześni.
Sołtys sołectwa Gozdowo-Nadarzyce Karol Szkudlarek nie chce się wypowiadać, odmówił nam komentarza w tej sprawie. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, także ratusz próbuje uzyskać od rady sołeckiej Gozdowa-Nadrzyc jasną opinię w sprawie secesji Nadarzyc. Ponoć urząd gminy oczekuje odpowiedzi w formie uchwały rady sołeckiej.
– Z tego co mi wiadomo, to są jakieś nieporozumienia między Nadarzycami a radą sołecką. Na pewno mieszkańcy Nadarzyc poczuli pewną sprawczość, gdy burmistrz przychylił się do ich wniosku w sprawie montażu oświetlenia. Nadarzyce nie są reprezentowane w radzie sołeckiej, ale w tej miejscowości funkcjonuje prężna grupa mieszkańców. Popieram wszystkie działania, które służą mieszkańcom, ale rozłamy nie służą społeczeństwu, bo myślę, że odbędzie się to z niekorzyścią dla obu stron. Byłbym za tym, aby strony usiadły przy stole, przy którym mogłyby wyłożyć to, co ich boli, i wtedy mogłaby zyskać jedna strona i druga – mówi nam radny miejski Stanisław Dominiczak, mieszkaniec Gozdowa.
Powołanie nowego sołectwa to rozbudowana procedura, która jest określona m.in. w statucie gminy Września. Generalnie o powołaniu sołectw decyduje Rada Miejska we Wrześni, a więc do tej decyzji trzeba przekonać co najmniej 11 radnych. Wcześniej musiałyby się odbyć konsultacje społeczne z mieszkańcami całej gminy Września (sic!).
Następnie granicę nowego sołectwa wyznacza burmistrz Wrześni. Potem rada musi podjąć kolejne uchwały (w tym przypadku dotyczyłyby nadania statutów dla sołectw w Nadarzycach i Gozdowie), a także zmienić statut gminy Września.
Jak ustaliliśmy, wniosek jest ciągle „obrabiany” przez burmistrza i nie trafił jeszcze pod obrady rady miejskiej. Teoretycznie powinna zająć się nim Komisja Skarg, Wniosków i Petycji.
Przypomnijmy że w 2007 roku próbę secesji ze wspólnego sołectwa z Białężycami podjęła Chocicza Wielka. Po prawie rocznym rozpatrywaniu sprawy rada miejska nie zgodziła się na odłączenie Chociczy Wielkiej. Jak będzie tym razem?
11 3
oddamy siłownię z Wrześni przy ul. Kutrzeby, może młodociana patologia tam przesiadując poszła by razem z nią.
6 8
zadupie
4 5
Ludziom to już się przewraca w...
12 0
Dominiczak rozjemcą żart jakiś?
8 3
Jak nabiorą rozpędu to z unii wyjdą 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz