Wychłodzony mężczyzna przyszedł na Komendę Powiatową Policji we Wrześni szukać pomocy. Otrzymał ją i został przewieziony do Schroniska dla Osób Bezdomnych MARKOT w Zielińcu. - Nie odwracajmy wzroku od ludzi, którzy są w kryzysie. Zima na razie nie odpuszcza - podkreśla policja.
Do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji we Wrześni 2 lutego bpo godzinie 2.00 przyszedł wyziębiony mężczyzna. 41-letni przyznał, że nie ma gdzie mieszkać, a na dworze jest bardzo zimno. Temperatura miejscami spadała nawet do -15 stopni Celsjusza.
W związku z tym policjanci z Wydziału Prewencji, aby pomoc wyziębionemu mężczyźnie zabrali go do MONAR-u w Zielińcu. To Schronisko dla Osób Bezdomnych MARKOT ma specjalnie przygotowane pomieszczenie, w którym osoby w kryzysie mogą się ogrzać i zjeść ciepły posiłek.
To jest niby tak nie wiele, ale biorąc pod uwagę obecnie panujące warunki atmosferyczne to jest bardzo dużo. Gdyby ten 41-latek nie zdecydował się szukać pomocy u wrzesińskich policjantów to ta historia mogłaby skończyć się tragicznie.
Nie odwracajmy wzroku od osób bezdomnych, ich obecna sytuacja w okresie zimowym jest bardzo trudna. Na terenie powiatu wrzesińskiego są przygotowane formy pomocy dla takich osób, przekażmy im, gdzie mają jej szukać.

5 4
A co nie musieli mu pomóc? To jakaś wyjątkowa sytuacja, że zrobili co trzeba? No medale im dajcie.
6 4
41 lat i nie ma gdzie mieszkać - przerażające...
4 0
"niewiele" piszemy łącznie
0 0
Zielińcu to Monar a nie Markot
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz