Zamknij

Aleksandra Frąckowiak z Zielińca i jej dzieła [FOTO]

10.00, 02.12.2022 . Aktualizacja: 10.10, 02.12.2022
Skomentuj Fot. Aleksandra Frąckowiak
REKLAMA

Rozmawiamy z Aleksandrą Frąckowiak, studentką, rysowniczką i malarką pochodzącą z Zielińca. 

Pani Aleksandra studiuje pedagogikę specjalną i większość czasu spędza w Poznaniu. Dorabia, fotografując, wykonując projekty graficzne i animacje dla dzieci. Jej największą pasją jest rysunek i malarstwo. 

„WW”: Skąd wzięło się u Pani zainteresowanie rysunkiem i malarstwem?

ALEKSANDRA FRĄCKOWIAK: – Trudno mi określić, kiedy to się dokładnie stało. Jak pamiętam, od zawsze lubiłam rysować. Tworzenie obrazków było dla mnie przyjemnym hobby, które również pozwalało mi trochę niekonwencjonalnie wyrazić siebie i okiełznać emocje, które kotłują się w głowie. Jakoś w liceum stwierdziłam, że chciałabym moją pasją zająć się na poważnie, że to jednak nie było chwilowe zainteresowanie, z którego się wyrasta, a coś co chciałabym rozwijać, a może i kiedyś przekuć to w pracę. Myślę też, że dużo zawdzięczam rodzicom, którzy mnie w tym wspierali, mimo iż nie zawsze to wychodziło, a cały dom był upaćkany farbą, która nie zawsze chciała zejść. 

Jakie techniki Pani stosuje, tworząc swoje dzieła? 

– Najczęściej używam akryli, jednak staram się nie ograniczać. Bardzo lubię poznawać i testować nowe sposoby malowania i również je łączyć, co daje ciekawe efekty. Ostatnio zainteresowałam się tworzeniem grafiki tradycyjnej, czyli linorytem, który polega na wydłubaniu w płytce z linoleum wzoru, pokryciu go farbą drukarską i odbiciu na kartce papieru. Najciekawsze jest to, że nigdy nie uda się stworzyć dwóch takich samych odbitek – i chyba właśnie to lubię w tej technice najbardziej. Ciągle próbuję też swoich sił w tworzeniu grafiki cyfrowej. Jest to bardzo rozbudowana dziedzina, dająca dużo możliwości, jednak wymagająca też wiele ćwiczeń i nauki, zwłaszcza jeśli aktualnie poznaje ją na własną rękę. 

Dlaczego w swojej twórczości skupia się Pani na portretach kobiet? 

– Wydaje mi się, że łatwiej mi się utożsamić z postaciami, które przelewam ze swojej głowy na papier. Jak już wcześniej wspomniałam, traktuję sztukę przede wszystkim jako sposób na wyrażenie siebie. Czasem jednak portret stanowi tylko element spajający całość, a tło – czy wszystko to, co dzieje się wokół – jest główną częścią obrazu. Staram się również czasem malować mężczyzn, jednak to właśnie kobiety stanowią najczęstszy motyw w mojej sztuce. 

Wiem, że interesuje się Pani kulturą prawosławną i maluje ikony. Dlaczego zwróciła Pani uwagę właśnie na kulturę Wschodu? 

– Ikony zawsze wydawały mi się wyjątkowo mistyczne, w kontrze do nierzadko kiczowatych obrazów sakralnych, które kojarzą mi się z odpustowymi straganami. Ponieważ sama też miałam epizod, gdzie malowałam różne plakaty okolicznościowe do kościoła pw. Świętego Mikołaja w Zielińcu, często pojawiała się Matka Boska czy przedstawienia różnych świętych, więc kwestią czasu było w poszukiwaniu inspiracji trafić na ikony. Samo stworzenie ikony wymaga dużo pracy, a przy okazji wgłębienia się w zasady, które obowiązują w danym nurcie. Samo przygotowanie deski czy odpowiednie mieszanie farby temperowej z pigmentów przypomną trochę eksperymenty chemiczne. Każde pociągnięcie pędzlem ma znaczenie, tak samo jak ustawienie postaci, odpowiednio dobrane odcienie czy sam charakterystyczny układ twarzy, który właśnie nadaje ikonie ten niepowtarzalny wygląd. Możliwe, że to właśnie sam proces, który tak bardzo naznaczony jest w pewnym sensie restrykcyjnością, sprawił, że właśnie ikona stała się, można nawet powiedzieć, moim znakiem rozpoznawczym. Pewien wpływ mógł mieć również Dostojewski oraz inni wschodni literaci, którzy pomogli albo też zachęcili do tworzenia poprzez poznanie miejsc przez karty powieści, gdzie ikona jest w pewnym sensie elementem codzienności. W pisaniu ikon również jestem samoukiem, jednak w najbliższym czasie planuję wybrać się na specjalne kursy, które pozwolą mi jeszcze lepiej wgłębić się w ten niesamowity proces. 

Niedawno Zieliniec odwiedziła kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Jak Pani ocenia tę ikonę pod względem artystycznym? 

– Trudno oceniać pod względem artystycznym obraz, który niesie za sobą tak wielkie znaczenie zarówno historyczne, jak i symboliczne, pozbywając się wszystkich emocji, jakie niesie akurat to przedstawienie Matki Boskiej. Na pewno jest to obraz wyjątkowy, który zawiera w sobie pewne elementy należące do ikony, jak układ postaci w typie Hodegetrii, ułożenie rąk, choć sam sposób malowania szat czy twarzy jest zupełnie inny. Obraz ten był również kilka raz przemalowywany, a przez lata zabezpieczający go werniks mocno ściemniał, więc aktualnie możemy podziwiać zupełnie inny obraz niż taki, jaki był w pierwotnej wersji. Najbardziej jednak zafascynowana jestem wszystkimi ozdobnymi sukienkami, które nakładane są na obraz, ich bogatymi zdobieniami oraz kunsztownością wykonania. Mogę pochwalić się, że jeden z moich obrazów przyozdabiał kościół w Zielińcu podczas nawiedzenia obrazu. 

Widuję panią z aparatem fotograficznym na różnych imprezach. Czy fotografia Panią też interesuje? 

– Fotografia wydaje się być bardzo blisko powiązana z rysunkiem – zarówno jedno, jak i drugie próbuje zatrzymać kawałek zastanej rzeczywistości. Jednak najbardziej lubię możliwość manipulowania tą rzeczywistością. Robienie zdjęć to jedno, jednak ich późniejsza obróbka pozwala nadać ostateczny klimat i wydźwięk danej fotografii. Ostatnio też zaczęłam próbować swoich sił w fotografii analogowej. Same zdjęcia są często pomocne przy rysowaniu, robią za referencję, dzięki czemu łatwiej jest oddać prawdziwość danej rzeczy. Fotografowanie zwłaszcza na imprezach jest ciekawym doświadczeniem, w pewien sposób pozwala poznać wiele ciekawych osób, a aparat dodaje mi też pewności siebie. Jakoś łatwiej jest podejść i zacząć rozmowę pod pretekstem zrobienia zdjęcia. 

Gdzie można obejrzeć Pani prace? Czy planuje Pani jakąś wystawę? Czy odniosła już Pani jakiś sukces w działalności artystycznej? 

– Aktualnie próbuję rozwinąć moją stronę na Facebooku i Instagramie, można ją znaleźć pod moim imieniem i nazwiskiem. Wystawę planuję już od dawna, jednak nadal problemem jest wybór przewodniego tematu, a jest to dość ciężkie, gdy pomysłów w głowie siedzi za wiele. Największym sukcesem ostatnio jest to, że mam dość duży wpływ przy tworzeniu medali na różne wydarzenia sportowe, które odbywają się w gminie Kołaczkowo, jak choćby Bieg po Złote Runo, Bieg o Złoty Kłos czy turniej unihokeja z okazji 25-lecia Uczniowskiego Klubu Sportowego „Kołaczkowo”. Jest to niezwykłe wyróżnienie, że moje projekty stają się fizycznym obiektem, który tak wiele osób ma aktualnie u siebie w domu. 

Czy podoba się Tobie twórczość Aleksandry Frąckowiak?

Ankieta zakończona, dziękujemy za oddane głosy. Wyniki głosowania są widoczne poniżej:
tak 90%
nie 10%
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (9)

filipekfilipek

4 4

zainteresuj się lepiej przystankami pks w Kołaczkowie, obok których biegasz, odrapane, poniszczone ławki po założeniu nowego chodnika są pól metra niżej niż chodnik może gmina w końcu coś by z tym zrobiła, ale nie przecież TY jesteś za Tereską to nie można nic napisać krytycznego na nią. 10:41, 02.12.2022

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

LakynaLakyna

4 2

Co mają się przystanki do malarstwa, ogarnij się człowieku, co ty piszesz, zero inteligencji, żałosne 00:29, 03.12.2022


filipekfilipek

3 2

Tego iż jak w Kołaczkowie rządził ktoś inny to wytykał im wszystko a jak rządzi Tereska to cud miód i orzeszki 15:21, 03.12.2022


JeanneJeanne

5 4

Bardzo ciekawy wywiad. Świetna rozmówczyni, fajne pytania. Oby więcej takich w "WW" ❤️ 12:22, 02.12.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

OluśOluś

2 2

dziękuję mamo ❤️ 12:38, 02.12.2022


MilenaMilena

6 4

Olu, podziwiam Cię i gratuluję pasji. 12:26, 02.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ciekaweciekawe

7 4

jak to zlecenia po znajomości stają się sukcesem - Polska w pigułce 12:39, 02.12.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

RealistaRealista

3 5

Talent też ma po znajomości? Zejdź na ziemię, zazdrość ludzka nie zna granic ... 16:39, 02.12.2022


zabaazabaa

7 2

bardzo zdolna dziewczyna,w pełni erudycyja,brawo!!! 22:30, 02.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%