Wszystko zaczęło się 22 kwietnia, kiedy do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego we Wrześni wpłynęły niepokojące wyniki rutynowych badań. Próbki pobrane dwa dni wcześniej w ramach regularnej, comiesięcznej kontroli jakości wody wykazały obecność bakterii grupy coli, Escherichia coli oraz enterokoków.
ZBIORNIK ZAPASOWY
Dochodzenie epidemiologiczne szybko wskazało winowajcę. Skażenie nie dotyczyło miejskiej sieci wodociągowej. Pochodziło z wewnątrzszpitalnego zbiornika zapasowego. Jest to rezerwuar mający zapewnić placówce 12-godzinne bezpieczeństwo dostaw wody w sytuacjach awaryjnych. To właśnie stąd zanieczyszczona woda przedostała się do kranów w budynku szpitala. Reakcja służb była natychmiastowa. Zbiornik został odcięty od sieci, a szpital przełączono na alternatywne przyłącze z ul. Legii Wrzesińskiej. Rozpoczęto intensywne płukanie instalacji oraz chlorowanie wody.
SPECJALNY NADZÓR
Dla pacjentów i personelu oznaczało to trudny tydzień. 23 kwietnia wprowadzono nakaz zapewnienia wody butelkowanej. Dzień później sanepid oficjalnie uznał wodę za niezdatną do spożycia, dopuszczając ją jedynie do celów sanitarnych, np. spłukiwania toalet. Sytuacja zaczęła poprawiać się w miniony weekend. Po serii kolejnych badań 26 kwietnia złagodzono obostrzenia – wodę można było pić po przegotowaniu. Dopiero najnowsze analizy próbek z 28 kwietnia pozwoliły na wydanie optymistycznego komunikatu: „Woda w Szpitalu Powiatowym we Wrześni jest już w pełni bezpieczna i zdatna do spożycia”.
SZUKANIE PRZYCZYN
Woda w szpitalu się wyklarowała, ale sprawa nie jest zakończona. Sanepid wezwał dyrekcję szpitala do ustalenia dokładnych przyczyn skażenia i przeprowadzenia niezbędnych napraw.
– Trwa postępowanie wyjaśniające, którego celem jest ustalenie przyczyny zdarzenia – informuje Lidia Anielska, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny we Wrześni.
Obecnie zbiornik zapasowy pozostaje wyłączony z użytku. Szpital musi udowodnić, że wyeliminował źródło problemu, zanim rezerwuar ponownie zostanie włączony do systemu.
KTO ODPOWIEDZIALNY?
Prezes Szpitala Powiatowego we Wrześni Adam Koniuk uspokaja, że sytuacja z jakością wody została w pełni opanowana. Szef placówki podkreśla, że systemy bezpieczeństwa zadziałały, a wykrycie bakterii było możliwe dzięki rygorystycznym, comiesięcznym kontrolom wewnętrznym, którym poddawana jest szpitalna sieć.
– Na obecnym etapie trwa postępowanie wyjaśniające. Kwestie odpowiedzialności będą mogły zostać rozstrzygnięte po ustaleniu przyczyn i wykonaniu wszelkich możliwych ekspertyz – informuje Adam Koniuk.
1 0
*Zaatakowały szpital we Wrześni*; piszesz redaktorku jakby to był atak zombie!
Poziom tego *wydalania* liter już dawno zaatakował czytelników! I chyba niewielu ich zostało! Mają przeciwciała P.O.K.O 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
ps. chyba był smutny weekend redaktorku?
1 0
A żadnych obchodów Święta 3 maja nie było w tej mieścinie?
Donaldinio i ekipa zabronili niestety; lokalni wyznawcy * służalcy * musieli się słuchać? 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
A ***** *** w **** 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz