Zamknij

Gdy ciało mówi to, czego nie potrafi umysł

artykuł sponsorowany 18:52, 30.01.2026 Aktualizacja: 19:15, 30.01.2026
2 Gdy ciało mówi to, czego nie potrafi umysł

Ściśnięte gardło, kołatanie serca, ciężar w ramionach i klatce piersiowej, ból głowy — to często ślady traumy, lęku lub smutku. Maria Gulczyńska, psychoterapeutka nurtu Gestalt, poprzez pracę z ciałem pomaga swoim klientom odnaleźć drogę do emocjonalnej równowagi.

Przestrzeń, w której można się zatrzymać

Gabinet mieści się przy ul. Kilińskiego 8, na piętrze. Po wejściu zdejmuje się buty i staje na miękkim dywanie. Pani Maria zaprasza do wygodnego fotela, z którego widać kojący obraz z drzewem życia. W tej przestrzeni najważniejsze są uważność i poczucie bezpieczeństwa — warunki niezbędne do spotkania z samym sobą.

— „Żadna droga w moim życiu nie była tak długa jak ta, która miała mnie zaprowadzić do mnie samej” — te słowa Alice Miller są mi szczególnie bliskie — mówi psychoterapeutka. — Człowiek, jego historia, emocje i ukryty potencjał fascynują mnie od czternastego roku życia. Wierzę, że droga do zdrowia emocjonalnego prowadzi przez odzyskanie kontaktu z własnym ciałem, które pamięta to, o czym umysł często próbuje zapomnieć — podkreśla.

Doświadczenie i różnorodność metod

Maria Gulczyńska jest absolwentką 4,5-letniego szkolenia w nurcie Gestalt. Ukończyła Szkołę Psychoterapii przez Ciało, Dialogu Motywacyjnego oraz Systemową Terapię Rodzin. Obecnie pogłębia wiedzę w Szkole Psychoterapii Somatycznej i Energetycznej.

W swojej pracy łączy różne podejścia terapeutyczne, dobierając je indywidualnie do potrzeb klienta i tego, na co w danym momencie jest gotowy.

Psychika i ciało — jedna całość

Spotkanie terapeutyczne może zacząć się od rozmowy, ale — jak podkreśla pani Maria — to często za mało.

— Psychika i ciało funkcjonują w ścisłej współzależności. Każde przeżycie emocjonalne ma swój fizjologiczny odpowiednik: stres podnosi tętno i napięcie mięśni, lęk zmienia sposób oddychania, a radość rozluźnia ciało. Działa to również w drugą stronę — świadoma praca z ciałem wpływa na układ nerwowy i emocje. W skrócie: ciało pamięta to, czego umysł nie potrafi ująć w słowa. Dlatego w wielu podejściach terapeutycznych sama rozmowa nie wystarcza — potrzebne jest doświadczenie „na poziomie ciała”, by naprawdę uwolnić i zintegrować przeżycia — tłumaczy terapeutka.

Doskonale oddają to słowa Aleksandra Lowena, amerykańskiego psychiatry i psychoterapeuty, który w książce Głos ciała pisze:

„Dlaczego tak wielu ludzi ma trudności z oddychaniem głęboko, pełną piersią? Ponieważ oddychanie pobudza uczucia, a tego właśnie ludzie się boją. Jako dzieci wstrzymywali oddech, żeby przestać płakać; prostowali plecy i usztywniali klatkę piersiową, by powstrzymać złość; zaciskali gardła, by nie dopuścić do krzyku. Skutkiem tych mechanizmów jest ograniczenie oddechu, a tym samym — zdolności do przeżywania emocji. U dorosłych staje się to jedną z największych przeszkód w odzyskaniu zdrowia emocjonalnego”.

Oddech jako droga do ukojenia

Pani Maria najpierw proponuje proste, ale skuteczne ćwiczenia. Klient siada wygodnie, opiera stopy o podłoże i oddycha głęboko, starając się zauważyć napięcia w ciele — zlokalizować je, nazwać i zrozumieć, by stopniowo je uwolnić. Kolejnym etapem może być wizualizacja trudnej sytuacji. Terapeutka przez cały czas towarzyszy klientowi — oddycha razem z nim, jest uważna i gotowa do wsparcia.

Praca z ciałem może przybierać różne formy: uważną obserwację doznań, świadomy ruch (np. jogę), masaż, pracę z postawą i napięciem mięśniowym.

— Przede wszystkim prowadzi to do redukcji stresu i napięcia. Pomaga regulować emocje, które wielu osobom trudno wyrazić słowami, a które można poczuć i rozładować poprzez ciało. Zwiększa też świadomość siebie — granic, potrzeb i reakcji. Jest również skuteczną metodą pracy z traumą — mówi terapeutka.

Efektem może być m.in. uczucie ulgi i rozluźnienia, większa spójność między ciałem a emocjami, poprawa koncentracji i jakości snu, lepszy kontakt z intuicją oraz głębsze poczucie zakorzenienia i bezpieczeństwa.

W nurcie Gestalt zakłada się, że doświadczenia psychiczne są „przechowywane” w ciele. Przykładowo osoba, która doświadczyła przemocy w dzieciństwie, może odczuwać chroniczne napięcie w brzuchu czy szyi — napięcie, które zatrzymuje emocje i wspomnienia.

Jak oswoić lęk przed pracą z ciałem

Dla wielu osób praca z ciałem bywa źródłem niepokoju. Pojawiają się wstyd, niepewność, lęk przed ośmieszeniem czy utratą kontroli. Często towarzyszą temu pytania:

  • Co jeśli poczuję coś, czego nie będę w stanie znieść?
  • Co jeśli nie wykonam ćwiczenia „prawidłowo”?
  • Co jeśli stracę kontrolę nad emocjami?
  • Co jeśli powrócą bolesne wspomnienia lub traumy?

— Te obawy są naturalne — uspokaja pani Maria. — Lęk wynika z kontaktu z emocjami i utratą dotychczasowych mechanizmów kontroli. Kluczowe jest respektowanie własnych granic, stopniowe wprowadzanie ćwiczeń i obecność empatycznego terapeuty. Blokady nie są porażką — to informacja, że proces wymaga czasu i delikatności. Przy dużym napięciu można skupić się na samej obserwacji ciała, kontakcie stóp z ziemią, drobnych ruchach, łagodnym oddechu lub pracy z wyobraźnią.

Być w relacji — bez oceniania

Fundamentem terapii jest relacja między terapeutą a klientem. Dla Marii Gulczyńskiej kluczowe jest stworzenie atmosfery bezpieczeństwa i autentycznego kontaktu.

— Dzięki empatii, uważności i braku oceniania klient może doświadczyć relacji, w której nie musi się bronić ani dopasowywać. To często otwiera drogę do przełamywania dawnych blokad i lepszego rozumienia siebie. Relacja terapeutyczna sama w sobie staje się modelem zdrowej, wspierającej więzi, którą można później przenosić do codziennego życia — podkreśla.

Pierwszy krok ku sobie

Wiele osób żyje dziś w oderwaniu od własnego ciała. Objawia się to chronicznym stresem, napięciem mięśni, trudnością w odczuwaniu emocji czy ignorowaniem sygnałów takich jak głód i zmęczenie. Przyczyną bywa szybkie tempo życia, siedzący tryb pracy, nadmiar bodźców cyfrowych oraz brak edukacji emocjonalnej w dzieciństwie. Często u podstaw leżą też traumy — ciało zamyka się, by chronić przed bólem.

Terapia skoncentrowana na ciele może pomóc ten kontakt odzyskać.

— Nie musisz być gotowy ani „naprawiony”, by zacząć — wystarczy gotowość, by spojrzeć na siebie z uważnością i łagodnością. Terapia nie polega na naprawianiu siebie, lecz na stopniowym odkrywaniu tego, kim jesteś — swoich emocji, potrzeb i sygnałów płynących z ciała — mówi pani Maria.

Praca z ciałem w terapii to nie szybka technika ani gotowe rozwiązanie, lecz proces powrotu do siebie — do oddechu, emocji i wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa. To zaproszenie, by słuchać tego, co ciało próbuje powiedzieć od dawna, i dać sobie czas oraz przestrzeń na prawdziwe uzdrowienie.

Skontaktować się z Marią Gulczyńską można telefonicznie: 459 453 124. 

Więcej informacji na facebookowym profilu: Ścieżka do siebie Maria Gulczyńska - Psychoterapia 

 

(artykuł sponsorowany)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

f_huj.info.com f_huj.info.com

3 0

*Wiele osób żyje w oderwaniu od własnego ciała*? No tak amatorzy wódy i lub różnych dziwnych substancji. Ale też są tacy, którzy chodzą do kościołów czy zapisali się do jakiejś partii! Krótko; ludzie mają różne problemy 😭🤣

19:42, 30.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

5 zł5 zł

3 0

Do trzech razy sztuka? 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣

21:18, 30.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%