22 grudnia 2025 roku Rada Powiatu Wrzesińskiego uznała za bezzasadną petycję radnego Dariusza Jurewicza (KO) w sprawie zmiany terminu powiadamiania radnych o sesji.
Wcześniej tematem zajęła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji, która orzekła, że „zmiana statutu dotycząca kwartalnego powiadamianiu o terminach sesji nie jest konieczna”. Komisja nie była jednomyślna: troje radnych było za takim stanowiskiem, dwoje wstrzymało się od głosu.
Sprawa trafiła pod obrady rady powiatu, gdzie głos zajął pomysłodawca:
– Może nie przegłosujecie moich propozycji, ale być może jest jeden efekt. Poprzedni mój wniosek, również odrzucony, spowodował to, że pan przewodniczący zobligował się, że będzie zawiadamiał o sesji z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Teraz to się stało i wystarczy spojrzeć na 100-proc. frekwencję. Na poprzednich sesjach bardzo rzadko się to zdarzało, ponieważ radni chcą uczestniczyć, ale z uwagi na to, że są powiadamiani o sesji na pięć dni przed, jest to bardzo trudne. Tamten wniosek został odrzucony. Ten, mam głębokie przeczucie, że również zostanie odrzucony – mówił Dariusz Jurewicz.
Jak podkreślił szef klubu Koalicji Obywatelskiej, z rozmów kuluarowych z klubowymi kolegami wynika, że większość była za tym dwutygodniowym terminem.
– Ale rozumiem, że pani starosta przekonała członków swojej koalicji, że kombinat jest tkanką, a inni są tylko komórką. Życzę uczciwego, zgodnego ze swoim przekonaniem głosowania – parafrazował przebój Republiki radny Jurewicz.
Do jego wypowiedzi odniósł się przewodniczący rady: – W miarę możliwości staram się informować wcześniej, jeśli taka jest możliwość, o posiedzeniach rady. Doskonale pan wie, że są sesje nadzwyczajne, gdzie nie można wcześniej powiadomić. Stawia pan w kłopotliwej sytuacji kolegów z opozycji. Poprzednia rada uchwaliła statut, na którym tutaj bazuję. Pana koledzy doskonale wiedzą, że nie zawsze możliwe jest powiadomienie wcześniej o posiedzeniach. Uwzględniam różne prośby, jeżeli są takie możliwości. Pana komisja też uchwaliła plan pracy, gdzie mamy tematy kwartalne, a nie mamy terminów, bo nie jest to możliwe – odpowiadał Grzegorz Trocha.
Rzecz jasna radny ripostował: – Nigdy nie byłem radnym, być może dlatego mam świeże podejście do tej sprawy. Idealistyczne być może, z czasem być może nauczę się. Deklarację pana przewodniczącego przyjmuję. To była pierwsza sesja zwoływana z dwutygodniowym wyprzedzeniem i mam nadzieję, że będą następne – odpowiedział Jurewicz.
Warto wspomnieć, że trzech radnych było przeciwko odrzuceniu petycji – poza Jurewiczem także Przemysław Hirschfeld i Piotr Rogoziński. Natomiast sześcioro wstrzymało się od głosu: Robert Balicki, Waldemar Grzegorek, Marek Przyjemski, Ewa Sławska, Stefan Tomczak i Rafał Zięty.
Po tygodniu (30 grudnia) zwołano nadzwyczajną sesję rady powiatu – oczywiście niezłośliwie – w której nie mogli wziąć udziału wszyscy radni. Porządek tych obrad był tak ważny, że o, panie
1 1
A Ty jak ten POPiS i TVP i TVN i Republika, JAD JAD JAD
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz