13 września po przerwie wakacyjnej otworzyły się ponownie podwoje Muzycznego Poddasza w pałacu Reymonta w Kołaczkowie. – Znacząco zmienimy wystawę starej elektroniki – zapowiada Janusz Strzelczyk, twórca Muzycznego Poddasza.
Podczas piątkowego spotkania uczestnicy rozmawiali tradycyjne o „starych gratach”, ale zastanawiali się też, jak jeszcze uatrakcyjnić kołaczkowską wystawę.
– Przybędzie telewizja z tamtych czasów, będzie to przenośna Vela 206, taki mały akcent z możliwością obejrzenia jak za dawnych lat, na czarno-biało. Będzie też można pograć na pierwszej i jedynej polskiej grze telewizyjnej, która już jest w naszym posiadaniu. Przygotowujemy się do następnej Elektrogiełdy, odbędzie się najpewniej w październiku – wylicza J. Strzelczyk.
Kolejne spotkanie ma odbyć się w ostatni piątek września.
6 5
Nizatym nipotym ale facet ma przyrośnięte ego..... I jest chol.... Zarozumiały
5 1
Może idealny nie jest, ale z zarozumiałoscią daleko mu do Wielkiego Kanalizatora, który bawi się kolejką za miliony, a historię Tonsilu ma w dupie. Strzelczyk jaki jest, taki jest, ale chapeau bas za to, że ratuje te resztki Tonsilu na banicji. Nikt inny by się tym nie zainteresował.
1 5
Pierdolisz jak stonka po oprysku.
6 1
Kiedyś była tam modelarnia 2 pokolenia młodzieży uczyła się budować modele samolotów itp. Szkoda tego pomieszczenia na graty Strzelczyka, takie muzeum powinno być we Wrześni...
0 0
Co autor słów miał na myśli mówiąc „jedyna polska gra telewizyjna”? O jaką grę chodzi? Tak sobie myślę, że może chodzi o „jedyną polską konsolę do gier” czyli Ameprod tvg ale przecież ta konsola posiadała 6 gier w zestawie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz