Grupa 95 pielgrzymów z Nekli dotarła do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Grodziszczku (gm. Dominowo). Była to kolejna dziękczynna pielgrzymka za ocalenie Nekli przed epidemią cholery w 1831 roku.
Pielgrzymi wyruszali w niedzielny poranek 25 sierpnia, a dokładnie o godz. 07.00, sprzed nekielskiego kościoła. Do przejścia mieli łącznie nieco ponad 7 km. Na gród w Gieczu, gdzie znajduje się wspomniana parafia, dotarli przed godz. 10.00. Na miejscu powitał ich ks. kanonik Zbigniew Nowaczewski. Mszę świętą odprawił ks. Wojciech Schejn, proboszcz nekielskiej parafii, który również uczestniczył w pieszej pielgrzymce.
Przypomnijmy, że w połowie XIX wieku Neklę i okolicę nawiedzały liczne choroby zakaźne. Najbardziej zaznaczyła się epidemia biegunki azjatyckiej (cholera morbus). Wybuchła ona gwałtownie 2 czerwca 1831 r. Przywędrowała do Nekli traktem z Warszawy, poprzez Kutno, Konin.
Choroba objawiała się „zawrotami, paleniem w żołądku, nudnościami, wielkim pragnieniem, kłuciem w żołądku i trzewiach, nagłym opadaniem sił, biegunką, wymiotami, odchodami podobnymi do sosu od ogórków kiszonych albo do limfy, zimnem po nogach, rękach, i całym ciele, kurczem rąk i nóg” (z dokumentacji dworu w Nekli). Pierwszego dnia zmarły w Nekli 2 osoby, drugiego dnia 1 osoba, trzeciego dnia kilka osób ozdrowiało, czwartego zachorował 70-letni starzec, 8 dzieci, stróż oraz egzekutor dworski. Wszyscy ci, którzy zachorowali ostatni, wyzdrowieli. Według rozporządzeń władz pruskich miejsca epidemii otaczano kordonem wojskowym, aby nikt z mieszkańców nie przeniósł choroby dalej. Neklę otoczyły wojska, które zatrzymały się we wsiach przy drogach do Wrześni, Miłosławia i Środy. Pozostali przy życiu i zdrowiu mieszkańcy Nekli ślubowali coroczną pielgrzymkę do sanktuarium Matki Bożej w Grodziszczku - czytamy na facebookowym profilu Dystrykt NEKLA, który jest prowadzony przez Sebastiana Mazurkiewicza, dyrektora Muzeum Regionalnego im. Dzieci Wrzesińskich.
1 4
Katolska sekta