Mieszkańcy Wrześni i gminy zostaną niebawem wyposażeni w brązowe pojemniki na odpady biodegradowalne.
Aby go otrzymać, nie trzeba nic robić, bo pracownicy Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych dostarczą je nam sami. Mieszkańcy otrzymają pojemniki za darmo. Nie wzrośnie też opłata za śmieci, przynajmniej na razie.
Brązowe pojemniki będą opróżniane od lipca. Z terenu miasta w okresie letnim, a dokładnie od kwietnia do października, będą wywożone z posesji raz w tygodniu (nie ma jeszcze opracowanego harmonogramu), natomiast zimą co dwa tygodnie. Dodatkowo w okresie letnim brązowe pojemniki będą myte raz w miesiącu.
Co ważne, do tych pojemników trzeba będzie wrzucać: trawę, liście, rozdrobnione gałęzie, pozostałości roślinne, chwasty, trociny, korę czy kwiaty. Muszą być do nich wrzucane również: odpady kuchenne, a więc resztki żywności (surowe, bez mięsa i kości), odpadki warzywne i owocowe, w tym obierki itp.
Do brązowych pojemników nie mogą trafiać: resztki mięsa i kości, odchody zwierząt, ziemia, kamienie, popiół z węgla kamiennego, drewno impregnowane czy płyty wiórowe. Uwaga! Odpady do brązowych kubłów należy wrzucać luzem, bez folii czy worków. Nie mogą się one również znajdować w papierowych torbach.
Dotychczas mieszkańcy gminy Września mogli dostarczać „zielonkę” do Punktu Selektywnego Zbiórki Odpadów Komunalnych przy ul. Sikorskiego. Wprowadzenie brązowych kubłów wymusiło na samorządzie rozporządzenie Ministerstwa Środowiska.
Dodajmy, że wielkość brązowego kubła, który otrzymamy, będzie zależeć od wielkości pojemnika do zbiórki odpadów zmieszanych. Jedni otrzymają więc pojemnik 120-litrowy, drudzy dwa razy większy.
Łukasz Różański
0 0
Mam mieszane czucia... Chyba jednak lepiej byłoby odbierać "zielonkę" z brązowych worków, niż z kontenerów. Taniej i zdecydowanie mniej śmierdząco!
0 0
Jeżeli płacę za odpady nie selekcjonowane to też otrzymam taki kosz? A jeżeli nie to znaczy, że mogę trawę wrzucać do normalnego pojemnika?
0 0
Pisał o tym św.Łukasz w bibli że odpady na świecie będą utylizowane.Biblia św. Łukasza to prawdziwy wzór jak zyć.
0 0
Interesujące... Nie przeszkadzało mi, że po pracach wiosennych w ogrodzie lub po skoszeniu trawników, następnego dnia jechałem z workami na Sikorskiego, by je tam wypróżnić do dużego kontenera. Obecne rozwiązanie wymaga dodatkowego miejsca na drugi kontener i przede wszystkim będzie (w okresie letnim) dodatkową wylęgarnią smrodu i wszelkiego rodzaju "owadziego plugastwa"... No i kto - raz w miesiącu - będzie te kubły mył..., u mnie na posesji!?
0 0
No, z tym myciem to chyba jakieś nieporozumienie jest. Poza tym wygląda na to, że zaczynamy tonąć w śmieciach. To problem globalny. Zwiększenie liczby kubłów, nowe wysypiska... To wszystko na nic. Trzeba mniej żreć, mniej pakować, mniej kupować, mniej budować. Ziemia nie daje już rady. Piszesz o "owadzim plugastwie"... Tak się zastanawiam... Te owady przynajmniej czyszczą i utylizują to, co my wyrzucamy. Szkoda, że nie ma robactwa, które by zjadało plastikowe butelki, woreczki, styropian...
0 0
również nie mam problemów z osobistym dostarczaniem odpadów do GPSZOK. natomiast wkurza mnie zarządzanie tym przedsiębiorstwem.przykład: puk zakupił spalinowy rębak do gałęzi (sam widziałem szkolenie z obsługi tego urządzenia) a teraz stoi w garażu a od mieszkańców wymaga się przywożenia pociętych gałęzi na kawałki.
0 0
Nareszcie. W końcu ktoś pomyślał. A czy będzie śmierdzieć? Na pewno nie bardziej niż teraz - przecież śmieci organicze trafiają teraz do pojemnika ogólnego. Może nawet będzie śmierdzieć mniej bo odbiór będzie częściej niż śmieci z pojemnika ogólnego.
0 0
Zobowiązać jeszcze zarządy do postawienia kontenerów na odpady zielone na poszczególnych ogrodach.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz