Wiadomości

Zamknij

Nie lubię gdy ktoś ma jad w słowach, dlatego czasem fuknę – mówił Grzegorz Miecugow we Wrześni

09:15, 29.08.2017
1 Nie lubię gdy ktoś ma jad w słowach, dlatego czasem fuknę – mówił Grzegorz Miecugo

Grzegorz Miecugow 21 czerwca 2011 odwiedził Wrześnię. Był gościem klubu Cóś Innego w ramach „Literackich Spotkań Niecodziennych”. Spotkanie pod tytułem „Przypadki Pana Grzegorza” odbyło się w restauracji Bulvar 24.

Dziennikarz, twórca programu „Szkło kontaktowe” w TVN 24 zmarł po długiej i ciężkiej chorobie 26 sierpnia br. Dzisiaj przypominamy krótką rozmowę z Grzegorzem Miecugowem, która ukazała się 24 czerwca 2011 roku na łamach „Wiadomości Wrzesińskich”.

Jest Pan dziennikarzem od kilkudziesięciu lat. Mówi się, że media to czwarta władza, a Edmund Burke stwierdził, że nawet pierwsza. Czy ma Pan poczucie władzy?

– Nie. Wszyscy, którzy stykają się z politykami, mówią, że jest coraz gorzej. W zgodnej opinii dziennikarzy najlepszym był sejm kontraktowy. Rzeczywiście, coś w tym systemie jest nie tak. Kiedyś robiłem rozmowę z profesorem Jerzym Buzkiem. Powiedział mi, że polityk powinien pamiętać o historii, działać w teraźniejszości i myśleć o przyszłości kraju. Profesor bardzo bronił się przed pytaniem o porażkę OFE i wtedy powiedział mi – choć mało kto o tym pamięta – że projekty reformy OFE i służby zdrowia, to były projekty przygotowane przez SLD. Po prostu zostały one wyciągnięte z szuflady i wdrożone. I tak powinno być. Są wybory, ktoś przegrywa, ale ciągłość władzy jest zachowana. Potem SLD po raz kolejny przyszło do władzy i te reformy zniszczyło. Jest coś takiego w tym mechanizmie blokującego. Jeżeli polityk chce zrobić coś ważnego, to powinien liczyć co najmniej na dwie kadencje, jednak do tej pory nikomu się to nie udało. Ostatnia awantura o to, czy Ryszard Kalisz będzie numerem jeden na liście, to jest refleks tego, co dzieje się w każdej partii: jest wódz i nikt więcej. W naturalny sposób polityka pozbywa się indywidualności, a liderzy otaczają się generalnie ludźmi niewybitnymi, delikatnie mówiąc.

Jest teoria wśród medioznawców, że gazety umierają. Czy według pana jest przed nimi jakaś przyszłość?

Na razie wygląda to słabo. W 1998 roku każdego dnia w Polsce sprzedawano 8,5 miliona dzienników, w zeszłym roku sprzedawano już ich tylko 2 miliony. Mamy katastrofalne pikowanie, zmienia się też struktura czytelnicza. W 1998 liderem sprzedaży była „Gazeta Wyborcza”, dzisiaj jest to „Fakt”. Ludzie chcą rozrywki. Czytelnik „Faktu” może dowiedzieć się, że jeden pan wynalazł okulary pozwalające widzieć innych bez ubrania, albo czyta o jeziorze wódki. Jedną głupotę przenieśli nawet do Japonii. Robot zaczaił się na laborantkę, zgwałcił ją, uciął jej głowę, która żyła trzy tygodnie. Myślę, że ludzie wiedzą, że czytają głupoty, choć niektórzy moi koledzy twierdzą, że nie wiedzą.

Jacek Kurski powiedział kiedyś o TVN: Tusk Vision Network. Do „Szkła kontaktowego” dzwoni wiele osób podobnie myślących, którzy chcą raczej dowalić TVN-owi niż wypowiedzieć się w temacie. Czasem reaguje Pan agresywnie...

Nie lubię, gdy ktoś ma jad w słowach. No i dlatego właśnie czasem fuknę. Czasami mnie to dotknie, ponieważ jakieś zdania są obraźliwe. Ale czasami śmieszą. Wszystko zależy od mojego nastroju – jak się czuję, jaki mam humor, to potem w taki sposób reaguję na antenie.

Przyjechał Pan do „Polski lokalnej”, co Pan zobaczył?

Dużo jeżdżę po Polsce. Ostatnio w weekend byłem w Ełku. Powiem tyle, że tak pięknieją te małe miasta, tak dobrze działają lokalne samorządy, że aż miło popatrzeć.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

junonajunona

0 0

Szkoda, że p. Grzegorz widział jeszcze degrengoladę swojego środowiska. Jak człowiek pracujący u Kurskiego może nazywać się dziennikarzem? Smutne.

10:01, 29.08.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%