Do zatrzymania doszło po tym, jak ofiary zdecydowały się przerwać milczenie. Poszkodowani o dramacie rozgrywającym się za zamkniętymi drzwiami poinformowali administrację Domu Pomocy Społecznej. Dyrekcja niezwłocznie zawiadomiła organy ścigania.
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Złotowie. Zgromadzony dotychczas materiał dowodowy pozwolił na postawienie mężczyźnie poważnych zarzutów.
Jak powiedział Sebastian Drewicz, Prokurator Rejonowy w Złotowie dla portalu asta24.pl prawdopodobieństwo popełnia czynów jest duże, a sprawa jest rozwojowa.
Mimo obciążających zeznań i dowodów, 36-latek nie przyznaje się do winy.
Ze względu na charakter czynów oraz obawę o mataczenie, prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd przychylił się do tej prośby — 36-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, mieszkaniec DPS-u musi liczyć się z bardzo surowymi konsekwencjami. Za gwałt polskie prawo przewiduje karę do 15 lat pozbawienia wolności. Śledczy sprawdzają obecnie, czy w placówce mogło dochodzić do innych nadużyć, o których dotychczas nie informowano.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wrzesnia.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz