Do włamań dochodziło od czerwca. Sprawca działał według powtarzalnego schematu: do wybranej miejscowości przyjeżdżał pociągiem lub samochodem, a na miejscu kradł rower. Na nim dojeżdżał w pobliże domów, które wybierał nocą – takich, gdzie było już ciemno, a domownicy spali. Do środka dostawał się przez rozwiercone okno. Jego łupem najczęściej padały pieniądze i biżuteria.
Z uwagi na liczbę podobnych zdarzeń sprawą zajęli się kryminalni z Poznania. Ich ustalenia doprowadziły do ponad 60-letniego mieszkańca województwa zachodniopomorskiego, wcześniej karanego za podobne przestępstwa.
Mężczyzna został zatrzymany pod koniec roku na gorącym uczynku. Usłyszał zarzuty dwóch kradzieży z włamaniem oraz trzech usiłowań. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Śledczy nie wykluczają kolejnych zarzutów – analizowane są inne, podobne sprawy z różnych części kraju. Grozi mu do 10 lat więzienia.



Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz