Żeglarstwo na sucho. Wrześnianie na Mistrzostwach Europy Blokart 2019

Dwóch wrześnian uprawia nietypową dyscyplinę sportu – żeglarstwo lądowe. Co więcej, odnoszą w niej sukcesy. Opowiedzieli nam o swojej pasji i pochwalili się trofeami. 

społeczeństwo 12:52 14-11-20190 0

Michał Springer i Piotr Woźniak reprezentują team Feeo/Intercredo. Wcześniej uprawiali klasyczne żeglarstwo. Do tej pory pływają na katamaranach.

– Startowałem w najcięższych regatach w Europie, na holenderskiej wyspie Texel. Zobaczyłem na plaży człowieka latającego blokartem. Zainteresowało mnie to, podszedłem, żeby porozmawiać, a niedługo później skontaktowałem się z europejskim dystrybutorem, by kupić pierwszy wózek. Tak to się zaczęło – wspomina Michał Springer.
Każdy blokart ma identyczną konstrukcję

Blokarty to najpopularniejsze wózki do żeglarstwa lądowego (land sailing). Są wykonane ze stali nierdzewnej, mają trzy koła i żagiel. Powstają w Nowej Zelandii, a wymyślił je w 1999 r. Paul Beckett. Są sprzętem monotypowym, a więc od początku wszystkie są produkowane w ten sam sposób.

– Wszystkie blokarty są identyczne. Przez to, że nie są wprowadzane w nich żadne zmiany, nie mamy do czynienia z tzw. wyścigiem zbrojeń. W innych dyscyplinach żeglarstwa przekonałem się, że po tym jak sprzęt zostaje wyprodukowany, każdy przerabia go, jak może, pakując w to mnóstwo pieniędzy i czasu. Tutaj każdy ścigający się ma pewność, że jego przeciwnik ma identyczny sprzęt, więc wszystko jest kwestią umiejętności – opowiada M. Springer.

Blokarty po złożeniu mieszczą się w bagażniku osobowego auta – a dokładniej w torbie 118 x 70 cm. Nie potrzebują więc garażu czy przystani, można je schować pod łóżkiem.

Blokart mieści się w torbie, nie potrzebuje przystani

Jednocześnie są najtańszą formą uprawiania żeglarstwa. Jesienią i wiosną można korzystać z nich na stałym lądzie, a zimą – po wymianie kół na ślizgi lodowe i przekształceniu blokarta w bojer – na lodzie (ice sailing). Tym samym nowozelandzkie wózki nadają się do dwóch spośród trzech istniejących rodzajów żeglarstwa.

Ankieta

Które żeglarstwo wydaje Ci się najciekawsze?

– W Polsce mamy dosyć krótki sezon żeglarski – wyjaśnia Michał Springer, nawiązując do klasycznej odmiany tego sportu. – Trwa od maja do końca września. Czasem, kiedy pogoda jest fajna, do połowy października. Przez resztę roku człowiek nie ma kontaktu z tą dyscypliną. Dzięki blokartom sezon mamy cały rok. Kiedy kończy się sezon na katamarany na jeziorze, przesiadamy się.

Łącznie na świecie jest 19 tys. blokartów, z czego 12 tys. w Europie. W Polsce niedawno sprzedał się 14. wózek.

Zapytany, czy da się na tym sporcie zarobić, Michał Springer wybucha śmiechem:

– Trzeba do tego permanentnie dokładać! – zapewnia. Nie ma jednak wątpliwości, że warto. – Tak jak każda forma żeglarstwa, wciąga i nie wypuszcza. To jest sport, który daje dużo satysfakcji, frajdy i odpoczynku, mimo że wymaga i sprawności fizycznej, i głowy na karku, by przygotowywać się do regat według ściśle określonych zasad.

Wrześnianin z wykształcenia jest marketingowcem, a zawodowo prowadzi oddział francuskiej firmy w Komornikach, zajmującej się wynajmem sprzętu budowlanego.

Jego partner z teamu, Piotr Woźniak, prowadzi firmę produkującą gadżety marketingowe. Ponieważ są zaprojektowane i opatentowane przez niego, sprzedaje towar na cały świat.

Piotr Woźniak

Obaj przyjechali do Wrześni – Michał Springer z Poznania, a Piotr Woźniak ze Słupcy – bo zakochali się w mieszkających tu paniach. Brakuje u nas zbiorników wodnych nadających się do żeglarstwa, ale panowie latem dojeżdżają do Powidza, zaś na blokartach trenują w niedziele niehandlowe na parkingu przed M1 w Poznaniu.

– Kiedyś omijałem Wrześnię ze względu na to, że nigdy nie miałem tu biznesowych ani sportowych kontaktów, ale teraz mogę powiedzieć, że bardzo mi się podoba. Czuję się tu lepiej, niż czułem się w Poznaniu. To fajne miasto, z potencjałem rozwojowym – zapewnia Springer. – Naprawdę trzeba się postarać, żeby się tu nudzić. Mieszkałem w co najmniej 15 różnych miastach i to właśnie Września jest miejscem, z którego nie chcę się wyprowadzać.

Ankieta

Czy chciał(a)byś spróbować żeglarstwa lądowego?

Pasja do żeglarstwa lądowego w wykonaniu wrześnian nie kończy się na spędzaniu czasu wolnego. Od 16 do 20 października brali udział w Mistrzostwach Europy Blokart we Francji. Mierzyło się w nich 91 zawodników z 9 krajów, w tym sam Paul Beckett. Finalnie w swojej kategorii (SHP) Michał Springer zajął 2. miejsce, tracąc do lidera zaledwie punkt. Piotr Woźniak uplasował się na 7. pozycji w kategorii MP. Udział w mistrzostwach pozwolił im też spędzić trochę czasu z twórcą dyscypliny.

– Beckett, jak chyba większość ludzi, którzy coś stworzyli, jest bardzo skromny. Jest też wesoły, bardzo otwarty. Był niezwykle pomocny w czasie przygotowań. Zna ten sprzęt od podszewki i potrafił doradzić w każdej sytuacji.
Michał Springer na podium

Obecnie wrześnianie rozważają start w przyszłorocznych Mistrzostwach Świata Blokart w Nowej Zelandii. A kolejne Mistrzostwa Europy Blokart odbędą się w 2021 r. w Wielkiej Brytanii. 

Thumb anna tess go%c5%82embiowska fot idzikowski 1

Anna Tess Gołębiowska

12:52 14-11-2019