Zbrodnia, o której nie można zapomnieć. Włodarze pamiętali o rozstrzelanych

22 maja 1941 r. w Małej Górce doszło do pamiętnej zbrodni na 25 Polakach. Musieli oni zginąć tylko z tego powodu, że byli Polakami. 

społeczeństwo 16:06 23-05-20200 8

Rozstrzelanie rodaków, nie tylko z gminy Nekla, ale też z ościennych miejscowości stało się konsekwencją wcześniejszego zdarzenia.

Pięć dni wcześniej, czyli 17 maja, w miejscowości rozeszła się wiadomość o pożarze budynku gospodarczego u jednego z niemieckich gospodarzy. Aresztowano sześciu mieszkańców Małej Górki. Przewieziono ich do aresztu we Wrześni i później do Fortu VII w Poznaniu. Po kilku dniach przesłuchań został przygotowany transport, w którym ostatecznie znalazło się 25 mężczyzn.

- Powiązani skazańcy podprowadzani byli twarzą do ściany szczytowej spalonej obory. Egzekucję wykonywała grupa 10 żołnierzy. Stojący strzelali w głowę, klęczący – w plecy. W chwilę po oddaniu salwy, ciała zamordowanych osuwały się na ziemię. Widok był przerażający – to fragment relacji Antoniego Urbaniaka, jednego ze świadków zbrodni w Małej Górce.

Dodajmy, że rocznica mordu przypominana jest co pięć lat podczas specjalnej uroczystości. Najbliższa taka okazja będzie w 2021 r.

Fot. Urząd Miasta i Gminy Nekla

Thumb jagie%c5%82a

Radosław Jagieła

16:06 23-05-2020