Zaczarowane miejsca Marka Pichety. Co warto zobaczyć w okolicy?

Wielkopolska pełna jest niezwykłych miejsc. O odkrywaniu okolicy rozmawiamy z Markiem Pichetą, laureatem naszego konkursu związanego z plebiscytem na najfajniejsze miejsca w powiecie.

społeczeństwo 17:50 17-09-20202 0

Pan Marek ma 40 lat. Mieszka we Wrześni z żoną i dwójką dzieci. Jego pasje to podróżowanie i fotografia. Postanowiliśmy wyrónażnić go za pełne uroku zdjęcia krajobrazowe.

:Lawendowe Zdroje w Pakszynie (Fot. Marek Picheta)

WW: Kiedy zaczął pan fotografować?

MAREK PICHETA: Wszystko zaczęło się kiedy pracowałem jako przedstawiciel handlowy i jeździłem dużo po Polsce. Wtedy uświadomiłem sobie jak wiele jest u nas pięknych miejsc. Moim marzeniem był aparat fotograficzny, żeby móc uwieczniać widoki. Na lustrzankę nie było mnie stać, ale w końcu kupiłem cyfrówkę Canona.

Jako przedstawiciel handlowy w różnych firmach pracowałem przez około 15 lat. Później moja sytuacja rodzinna się zmieniła. Żona była w ciąży z drugim dzieckiem, chciałem być bliżej niej, więc znalazłem pracę na miejscu. Teraz zwiedzam z rodziną najbliższą okolicę. Z czasem aparaty staniały i kupiłem w końcu lustrzankę. Zdjęcia publikuję m.in. na facebookowej grupie Niesamowita Wielkopolska.

Łysy Młyn koło Biedruska (Fot. Marek Picheta)

Co pan najczęściej fotografuje?

Jestem bardziej podróżnikiem niż fotografem. Po prostu lubię uwieczniać miejsca, w których byłem. Interesują mnie krajobrazy i architektura.

Ma pan swoje ulubione „zaczarowane” miejsca?

Cały czas je odkrywam. W tym roku na przykład zwiedziłem na nowo Pyzdry i okolice. Przez ostatnie lata to miasteczko bardzo ładnie wyremontowano. Wiatrak holenderski, dom podcieniowy i bulwary nad Wartą bardzo mi się podobają. Fajnym miejscem są też wydmy w Pietrzykowie i Wrąbczynkowskich Holendrach. Kolejne moje odkrycia to Piaskowa Góra w okolicach Lądku i wieża widokowa w Szachtach koło Lubonia. Wiele nowych atrakcji ma też Poznań. Moje dzieci były zachwycone ścieżką w koronach drzew na Malcie. Polecam też ścieżki na Biedrusku i nad Stawem Browarnym.

Poznań Antoninek (Fot. Marek Picheta)

A we Wrześni?

Na pewno zalew Lipówka, gdzie są piękne zachody słońca. Mamy ładny rynek, okolice stawu Glinki. Podoba mi się bardzo kolejowa wieża ciśnień. Myślę, że gdyby ktoś w nią zainwestował powstała by tam fajna restauracja. We Wrześni jest więcej takich zaniedbanych budynków. Często przechodzę przez ul. Gnieźnieńską i mijam dwie piękne wille. Jedna przeszła kilka pożarów, druga wygląda na opuszczoną. Szkoda, że nikt ich nie wyremontuje.

Jakie są pana marzenia związane z podróżami?

Chciałby zwiedzić ścianę wschodnią Polski: Lubelszczyznę, Małopolskę, Podlasie, Podkarpacie. Marzę też o podróży na Dolny Śląsk. Byliśmy tam z żoną w podróży poślubnej. Zwiedzaliśmy ten region przez blisko miesiąc. Wiem, że sporo się tam pozmieniało i chciałbym powtórzyć tę wyprawę. Planów jest wiele, ale czasu mało. Może, gdy dzieci podrosną uda się zrealizować marzenia. 

Poniżej galeria zdjęć autorstwa Marka Pichety. Wszystkie zostały wykonane w 2020 roku.

Thumb go dziewicz2

Joanna Goździewicz

17:50 17-09-2020