Wspomnienia w oczekiwaniu na lepsze czasy. Ciche 20-lecie chóru Wrzosy

Koronawirus sprawił, że chór Wrzosy zawiesił działalność i nie mógł należycie uczcić swojego jubileuszu. W oczekiwaniu na lepsze czasy jego członkom i członkiniom pozostają wspomnienia.

kultura 12:00 31-08-20200 0

Wrzesiński chór pod nazwą Wrzosy powstał w 2000 r. z inicjatywy Alicji Zaremby, ówczesnej kierowniczki nieistniejącego już dziś Dziennego Domu Opieki Społecznej. Miejsce to było wręcz idealne do rozwoju zespołu złożonego z seniorów: duża sala do prób, stała obecność opiekuna i – co równie ważne – doskonale wyposażona kuchnia serwująca domowe obiady. Kierownikiem artystycznym chóru od samego początku jest Zbigniew Pawłowski, muzyk i pedagog pochodzący z Marzenina.

– Po rozwiązaniu tak potrzebnej seniorom placówki DDOS-u – do dziś nie wiem, z jakiego powodu – tułaliśmy się trochę. Była salka gimnastyczna, budynek OPS-u przy ul. Słowackiego, ul. Chopina i na powrót Słowackiego. W międzyczasie zmieniał się skład i wielkość zespołu. Wielu naszych śpiewaków, pań i panów, niestety zmarło, a nowi członkowie nie w pełni ich zastąpili. Niemniej jednak zapał w zespole nie ostygł. Nawiązaliśmy nowe znajomości artystyczne, które dały nam możliwość występów. Myślę tu głównie o Domu Kultury w Niechanowie, gdzie gościliśmy dość regularnie. Inne miejsca naszych występów to m.in.: Wilczyn,Trzemeszno, Kaźmierz, Gostyń, Zieliniec czy Warszawa – wymienia Zbigniew Pawłowski.

Repertuar Wrzosów od początku był różnorodny. Zespół sięgał zarówno po piosenki polskie, zagraniczne przeboje we własnym tłumaczeniu, jak i słynne melodie operetkowe i operowe. Zawsze z szacunkiem dla oryginałów i z akordeonowym akompaniamentem kierownika.

– Przez te dwadzieścia lat uczestniczyliśmy w wielu przeglądach i konkursach śpiewaczych, spotkało nas wiele wyróżnień, zdobyliśmy dużo nagród. Każdy występ mobilizował nas do bardziej intensywnej pracy. Istnienie takiego zespołu jak Wrzosy wypełnia pewną lukę w zaspokajaniu zainteresowań seniorów. Może się o tym przekonać osoba, która brała lub bierze udział w zajęciach-próbach i wyjazdach artystycznych. Tam dopiero widać zaangażowanie i pasję, jaką wyzwala muzyka i jak ważne i konieczne są spotkania, na których można zespołowo pośpiewać – zaznacza pan Zbigniew.

Dziś Wrzosy z powodu epidemii koronawirusa, szczególnie groźnej dla seniorów, nie odbywają nawet prób. Z tego samego powodu nie było też żadnej imprezy ani koncertu z okazji 20-lecia, które dokładnie przypadło w czerwcu. Jednak szef i członkowie grupy z nadzieją patrzą w przyszłość.

– Pomimo trudnej obecnej sytuacji życzę członkom zespołu i sobie jeszcze długiej działalności i wielu satysfakcjonujących doznań artystycznych – mówi Zbigniew Pawłowski.

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

12:00 31-08-2020