Wrzesińsko-gnieźnieńska aglomeracja rowerowa

Chce się pomarzyć. Jednak zimny prysznic chłodzi głowę błyskawicznie.

Moim zdaniem 14:51 20-09-20192 2

Formalnoprawne przepychanki to piramida, której szczytów nie widać. Dość wspomnieć bóle, w jakich rodziła się ścieżka rowerowa łącząca Kołaczkowo z Borzykowem i dalej – z Pyzdrami. Dyskusyjna może też wydać się idea ścieżki wzdłuż szosy gnieźnieńskiej. Koszty? Hmmm... To już jest kwota, której wielkość prawie na pewno skrzywi nosy wszystkim mającym inne – ich zdaniem, bardziej poważne – pomysły na drogowe inwestycje.

Może więc taniej, z dala od spalin i tylko trochę dłuższą trasą? Wariant alternatywny, mało ruchliwymi drogami lokalnymi, wart jest przemyślenia. Droga rowerowa nie zawsze i nie w całości musi być nieskazitelną asfaltową taflą. Może po prostu trzeba taką trasę odpowiednio przygotować i spopularyzować. Podobnie z dawno obiecaną ścieżką do Pyzdr wzdłuż dawnej trasy wąskotorówki.

Może wystarczy porządnie utwardzona droga gruntowa łącząca np. Neryngowo z Zielińcem? Będzie taniej, a zarazem „mniej asfaltowo”. Ktoś powie, że to promocja dziadostwa. Nie, to tylko przypomnienie: wedle stawu grobla!

Mirosław Jadryszak

nauczyciel, pasjonat fotografii i filmu

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

14:51 20-09-2019