Wrzesińskie pułapki dla rowerzystów. Coś trzeba z nimi zrobić!

Mamy we Wrześni miejsca, które są pułapkami dla rowerzystów – coś trzeba z nimi zrobić. I to jak najszybciej!

miasto szczęśliwe 14:20 08-06-20207 16

Niedawno doszło do dwóch groźnych wypadków, w których poważnie ucierpieli rowerzyści. Dodajmy od razu: doświadczeni rowerzyści. Mogło skończyć się znacznie gorzej.

O pierwszym zdarzeniu poinformował nas Czytelnik: – Ten pan jechał ścieżką dla rowerów przy ul. Pilskiej. Z ul. Warmińskiej wyjechało renault megane. Pani kierująca stwierdziła, że nic nie widziała, bo oślepiło ją słońce, a poza tym betonowy płot z lewej strony uniemożliwił jej zauważenie zbliżającego się rowerzysty – relacjonuje świadek.

Wylot ul. Warmińskiej na Pilską – tutaj auto potrąciło rowerzystę jadącego ścieżką pieszo-rowerową

Życie kierującego jednośladem uratował kask, który rozleciał się na kawałki, a jedynym poważnym obrażeniem, oprócz stłuczeń i zadrapań, okazało się złamanie ręki. Rowerzystę do szpitala zabrało pogotowie, a sprawczyni wypadku odebrano prawo jazdy i zatrzymano dowód rejestracyjny pojazdu. Jej wina jest oczywista, ale zastanówmy się, co można zrobić, aby w przyszłości nie doszło do podobnych wypadków tam i na sąsiedniej Gubińskiej, gdzie wjazd na Pilską wygląda niemal identycznie.

– Może trzeba ustawić tam lustro dla kierowców wjeżdżających na Pilską, żeby widzieli, czy ktoś nie nadjeżdża rowerem? – zastanawia się świadek zdarzenia. – Może dobrym rozwiązaniem byłoby po prostu zamknięcie wjazdu na Pilską, tak jak nie ma na nią wjazdu z ulic bliżej Wrocławskiej?

A może przed dojazdem do Pilskiej potrzebne są tablice wyraźniej ostrzegające przed rowerzystami? Zostawmy tę sprawę do rozwiązania kompetentnym władzom.

Drugi wypadek miał miejsce stosunkowo blisko Warmińskiej, a konkretnie na ścieżce dla rowerów na Kaliskiej, przy rondzie przy wjeździe na parking dawniejszego Tesco. Tutaj mianowicie rowerzysta uderzył głową (twarzą) w słup znaku drogowego stojącego na zakręcie ścieżki, niemal na jej środku.

Ul. Kaliska, rondo przy przy Tesco – tutaj rowerzysta uderzył głową w słup stojący niemal na środku ścieżki

Kiedy po paru dniach od zdarzenia oglądałem siną i niemiłosiernie potłuczoną twarz nieszczęśliwca, zastanawiałem się, jak to możliwe, że przeżył. Formalnie „sprawcą”, a zarazem ofiarą wypadku był sam rowerzysta, bo nie zauważył przeszkody i w nią wjechał, ale na zdarzenie należy spojrzeć szerzej niż tylko z prawnego punktu widzenia.

Ten znak (informujący kierowców wyjeżdżających z parkingu o ruchu okrężnym na rondzie) można po prostu ustawić w inny sposób, tak by zminimalizować lub uniemożliwić najechanie na niego. Ten sposób jest znany wrzesińskim drogowcom, można go spotkać np. na początku ul. Działkowców, przy stacji Orlenu.

Róg ulic Działkowców i Wrocławskiej – tutaj stoi „bezpieczny’ znak drogowy. Stawiajcie takie!

Postulujemy jak najszybsze postawienie takiego znaku na Kaliskiej i wszędzie tam, gdzie to możliwe i gdzie znaki drogowe stwarzają bezpieczeństwo.

W opisanych zdarzeniach ofiary miały sporo szczęścia – mogły po prostu zginąć, a na szczęście skończyło się na dość drobnych, choć bolesnych kontuzjach.

Prosimy Czytelników o zgłaszanie nam innych miejsc niebezpiecznych dla rowerzystów i pieszych.

Waldemar Śliwczyński

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

14:20 08-06-2020