Wawelski smok pożarł mechaniczną pomarańczę

Siatkarze Krispolu przegrali drugi kolejny mecz bez setowej zdobyczy. W sobotni wieczór polegli w Krakowie z miejscowym AZS AGH, drużyną mającą na koncie tylko dwa ligowe zwycięstwa.

siatkówka 20:23 12-12-20202 0

Wrześnianie jechali do Krakowa z duszą na ramieniu. Ostatnia porażka z Zaksą stawiła pod dużym znakiem ich zwyżkę formy. Na dodatek podopiecznym trenera Mariana Kardasa przyszło mierzyć się z zespołem na gwałt potrzebującym punkty, potencjalnym rywalem do walki o bezpieczne miejsce w ligowej tabeli.

Za nami stały statystyki. Z AGH wrześnianie w I lidze walczyli dotąd aż 21 razy. Z żadnym innym zespołem nie mają tak długiej historii meczów. Z akademikami wygrali 12 razy, a w samym Krakowie aż pięciokrotnie przy czterech porażkach. Niestety, ten drugi bilans został wyrównany.

Gospodarze przystąpili do meczu z Mateuszem Jóźwikiem w składzie. To właśnie były krispolowiec stanowi w tym sezonie o sile krakowian. I to on swoimi zagrywkami na początku pierwszego seta od stanu 4:5 doprowadził do wyniku 8:5. Tę przewagę akademicy powiększyli do pięciu oczek przechodząc do końcówki (18:13) i wrześnianie nie podjęli już walki.

Szwankowała skuteczność ataku. Mateusz Linda na osiem ataków skończył ledwie dwa, a pięć prób Tomasza Pizuńskiego przyniosły jedynie jedno oczko. Nasi siatkarze nie mogli znaleźć sposobu na zatrzymanie Daniela Grzymały, który szczycił się na tym etapie gry stuprocentową skutecznością (7/7).

Wrześnianie słabo weszli i w drugą partię. Przegrywając 6:10 potrafili się na chwilę odbić. Z Lindą w polu zagrywki najpierw doprowadzili do remisu 11:11, a po chwili wygrywali nawet 14:13. Był to jednak ich łabędzi śpiew. Ponownie serią zagrywek popisał się Jóźwik i krispolowcy stracili pięć kolejnych piłek. Ponownie też pomarańczowym przy takim wyniku opadły ręce.

Trzecia odsłona długo była wyrównana. Od remisu 8:8 rywale zdobyli trzy piłki i trener Kardas musiał posiłkować się czasem na żądanie. Niewielką przewagę akademicy potrafili dowieźć do zwycięskiego dla siebie końca. Niestety, tego dnia zdobycie nawet jednego seta okazało się zadaniem ponad pomarańczowe siły. Jeden Łukasz Kalinowski w ataku, wspierany czasami przez Roberta Brzóstowicza, to zdecydowanie za mało.

Porażka zepchnęła Krispol na 11 miejsce w tabeli I ligi, tylko dwa punkty nad strefę spadkową.

I liga: AZS AGH Kraków – Krispol Września 3:0 (17, 18, 21)

I set: 3:4, 8:5, 12:9, 16:12, 20:14, 25:17

II set: 4:2, 8:4, 12:11, 16:14, 20:16, 25:19

III set: 4:2, 8:7, 12:10, 16:13, 20:17, 25:21

Krispol: Krawiecki (0 pkt), Linda (9), Brzóstowicz (6), Narowski (3), Kalinowski (11), Pizuński (7) i Dzierżyński (libero) oraz Herbich (0), de Oliveira (0), Czyżowski (0), Rakowski (0), Koliński (0)

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

20:23 12-12-2020