Victoria ze zbyt małą siłą ofensywną

Pojedynek z LKS Gołuchów miał być dla graczy Victorii poważnym sprawdzianem przed rozpoczęciem nowych rozgrywek. Okazało się, że w składzie wrześnian z różnych przyczyn zabrakło kilku istotnych zawodników, a siła ofensywna drużyny pozostawia jeszcze dużo do życzenia.

piłka nożna 11:00 19-07-20200 0

W sobotni przedpołudnie na boisku we Wrześni pojawili się zawodnicy LKS Gołuchów, którzy w ubiegłym sezonie okazali się zwycięzcami IV ligi, ale za sprawą decyzji związkowych działaczy nie uzyskali awansu do ligi wyższej. Okazało się, że pomimo tego gołuchowianie utrzymali poprzedni skład dokonując nawet wzmocnień.

Do przerwy toczył się bardzo wyrównany bój, chociaż stuprocentowe sytuacje strzeleckie mieli tylko gracze Victorii. Każda z drużyn postanowiła rozpoczynać próby odbioru piłki przeciwnikowi dopiero w strefie środkowej boiska przez co gra nie była prowadzona w jakimś oszałamiającym tempie. 

Wrześnianie już na początku meczu z powodu odniesionego urazu stracili istotnego gracza środka pola jakim jest Jakub Groszkowski. Wpuszczony na jego miejsce na boisko Dawid Szymański starał się jak mógł i to on w 10. min stanął przed szansą zdobycia gola. Młody pomocnik wrześnian przegrał jednak klasyczny pojedynek sam na sam z bramkarzem. 

W 24. min bliski trafienia do bramki Gołuchowa był Szymon Krawczyński, ale uderzona przez niego futbolówka z 16. metrów przeszła nieznacznie obok słupka. Ostatnia z okazji bramkowych pierwszej połowy miała miejsce w 35. min. Po podaniu Szymańskiego Mikołaj Panowicz uderzając piłkę wślizgiem z 14. metrów trafił nią w poprzeczkę bramki gości.

Od początku drugiej części gry lepiej na boisku prezentowali się goście z Gołuchowa. Jednak pierwszym akcentem tej części gry była szansa zdobycia gola niewykorzystana przez Huberta Oczkowskiego, który uderzając futbolówkę z 10. metrów posłał ją tuż obok słupka bramki przyjezdnych. 

Potem wrześnianie zostali zmuszeni do częstej gry w obronie. Ich siła ofensywna pozostawiała sporo do życzenia, stwarzanie okazji strzeleckich przychodziło już z trudem. Najpierw goście przeprowadzili kilka bardzo groźnych akcji. Wrześnian dwukrotnie przed utratą gola ratowały interwencje Tobiasza Nowickiego na linii bramkowej. 

Jedyny gol meczu padł w 69. min. Po prostopadłym podaniu w pole karne wyborowy strzelec gości – Krystian Benuszak nie miał problemu z pokonaniem w sytuacji sam na sam strzegącego już wtedy bramki Victorii Jana Perzyńskiego. Potem przyjezdni stworzyli jeszcze kilka zagrożeń pod bramką wrześnian po rozegraniu stałych fragmentów gry.

Victoria Września zagrała w składzie: T. Nowicki (60. Perzyński) – A. Majewski (59. Krzyżanowski), Marzyński, Kistowski (46. Kruszyński), Oczkowski – Krzyżanowski (46. Czerniak), Krawczyński, Brzostowski, Szczublewski (72.) – Groszkowski (7. Szymański) – Panowicz

Victoria Września – LKS Gołuchów 0:1 (0:0)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

11:00 19-07-2020